środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Czternaście ofiar pożaru trafił d szpitala

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 stycznia 2004, 22:45

Usłyszałam trzaski na klatce - mówi
Monika Zając,mieszkanka
kamienicy.- Była druga w nocy.
Wyjrzałam przez wizjer.Ogień był już
przed drzwiami.Obudziłam męża,
syna i uciekliśmy przez okno.Nie
działały już telefony.Mąż z komórki
zaalarmował straż pożarną.
Zaczęliśmy krzyczeć,aby obudzić
sąsiadów.

W kamienicy na trzech kondygna-
cjach mieszka 9 rodzin.Kiedy wybuchł
pożar wszyscy spali.Zapaliła się wer-
salka i kartony przed jednym miesz-
kań.- Gdyby nie sąsiedzi,to wszyscy
zaczadzielibyśmy na śmierć albo spło-
nęli żywcem -mówi Małgorzata Gałda .
Mieszkam na piętrze,a schody już
zaczynały się palić.
Najpierw ogień gasił jeden sąsia-
dów.Polewał miskami płonące schody.
Nie chciałem,żeby się spaliły,bo na
górze mieszka pięć rodzin z dziećmi.
Jednak mieszkańcom z piętra
opuszczeniu budynku pomagać mu-
sieli już strażacy.Gaszenie pożaru za-
kończyło się tragic nie dla kobiety I
piętra.Aby uniknąć czadu,chciała wy-
puścić dym klatki i otworzyła okno.
Fala gorąca uderzyła ją prosto w twarz.
Kobieta ma oparzenia trzeciego stop-
nia - mówi pracownik szpitala im.
Jana Bożego.- Ogień uszkodził naj-
bardziej ręce i twarz.
Do szpitala odwieziono w sumie
czternaście osób,w tym kilkoro dzieci.
Wszystkie podejrzane były o atrucie
czadem.Większość jednak po bada-
niach wróciła do domu.Wczoraj po po-
łudniu w szpitalu znajdowały się jesz-
cze trzy osoby.- Poszkodowani czują
się już lepiej - mówi dr Marek Niewie-
dzioł oddziału toksykologicznego.
Jaka była przyczyna pożaru?Wiado-
mo,że pożar nie powstał w wyniku nie-
sprawności instalacji elektrycznej.- In-
stalacja była sprawna -mówi Paweł
Gabrysiak ,kierownik działu technicz-
nego administracji KSJ.- Niestety,
stopiły się przewody i na klatce schodo-
wej nie będzie na razie światła.Propo-
nowaliśmy mieszkańcom pobyt w ho-
telu,ale nie chcieli skorzystać.
Według mieszkańców ogień zapró-
szyła sąsiadka,mieszkająca na parte-
rze.- To musiało skończyć się tragicz-
nie - mówi Piotr Zając ,sąsiad.- Ci lu-
dzie ciągle wszczynali awantury,palili
kartony i ubrania na podwórku.Gro-
zili,że puszczą kamienicę dymem.
Wielokrotnie interweniowaliśmy w ad-
ministracji i nic tego.A teraz mogli-
śmy wszyscy ginąć.•

KAMIENICA DO ROZBIÓRKI

Kamienica już wcześniej został prze-
znaczona do rozbiórki.Mieszkańcy czekają
na przydział lokali z Zarządu Mieszkań
Komunalnych Urzędu Miasta Lublin.
Dzisiaj administrator kamienicy zwróci się
do ZMK z prośbą o takie mieszkania.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!