poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Cztery przegubowce wjadą na widownię

Dodano: 30 sierpnia 2006, 20:24
Autor: Dominik Smaga

Cztery przegubowe autobusy pełne pasażerów. O tyle więcej widzów pomieści po przebudowie amfiteatr w Ogrodzie Saskim. Władze miasta już przymierzają się do tej inwestycji. Bo dotychczas wiele koncertów widzowie oglądali zza płotu.

- Chcemy powiększyć widownię o teren, który znajduje się teraz na górce, tuż za ogrodzeniem muszli koncertowej - mówi Zbigniew Choduń z Wydziału Strategii i Rozwoju w lubelskim Urzędzie Miasta. - Planujemy wstawić tam kilkanaście rzędów siedzeń, przesunąć ogrodzenie i zamontować oświetlenie na nowej części widowni.
Teraz amfiteatr może pomieścić tysiąc osób. Po przebudowie przybędzie 600 dodatkowych miejsc. Ale to niewiele w porównaniu z tym, co było przed przebudową zakończoną trzy lata temu. Wtedy przed sceną mogło zgromadzić się nawet trzy tysiące gapiów. W obecnym kształcie amfiteatr jest zbyt ciasny.
- Miejsc brakowało podczas koncertów, które organizowaliśmy w ramach tegorocznych Kozienaliów. Tak samo jest podczas przeglądu zespołów folklorystycznych. Nie wszyscy chętni pomieścili się na widowni w trakcie koncertu zespołu Strachy na Lachy - wylicza jednym tchem Rafał Koziński z Centrum Kultury, który opiekuje się muszlą koncertową. Bywało nawet tak, że widzowie przychodzili na imprezy z własnymi krzesełkami. A niektórych imprez wręcz nie można zorganizować. - W tym roku studenci wpadli na pomysł, żeby w Ogrodzie Saskim zrobić koncert Kazika. Powiedziałem, że w tym miejscu absolutnie nie może być mowy o takim występie. Widownia jest za mała - mówi Koziński. - Gdyby tam było tyle miejsc, co kiedyś, moglibyśmy nawet zapraszać takie gwiazdy jak Maanam, czy Krzysztof Krawczyk. A mieliśmy takie plany.
Aby rozpocząć prace, urzędnicy najpierw muszą dogadać się z wojewódzkim konserwatorem zabytków. Sprawuje on ścisły nadzór nad tym co dzieje się w centrum Lublina, w tym również w Ogrodzie Saskim. Bez jego zgody o żadnej rozbudowie nie może być mowy. Sprawa nie będzie łatwa, bo już podczas poprzedniej przebudowy muszli, władze Lublina dostały dokładne wytyczne, jak duża może być widownia.
Jeśli wszystko przebiegnie pomyślnie, to dokładne projekty techniczne mogą być gotowe pod koniec roku. A sama przebudowa może zacząć się wiosną. Nie będzie zbyt kosztowna. Urzędnicy szacują, że pochłonie ok. 200 tys. złotych. Dla porównania: ostatnie prace, tj. budowa nowej muszli i widowni kosztowały łącznie 1,8 mln złotych.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!