wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Czworaczki z Lublina jeszcze w szpitalu. Możemy im pomóc

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 czerwca 2011, 18:47

U góry (od lewej): Iga, Maja. Na dole: Patryk i Remigiusz. (Archiwum)
U góry (od lewej): Iga, Maja. Na dole: Patryk i Remigiusz. (Archiwum)

Najpierw Remigiusz, później Maja, następnie Iga i Patryk. W takiej kolejności, 27 maja na porodówce przy ul. Jaczewskiego przyszły na świat czworaczki. Opuściły już inkubator, ale żeby trafić do domu, muszą jeszcze trochę podrosnąć.

Najszybciej z całej czwórki rośnie Remigiusz. Waży już 1620 g Wygląda na to, że najszybciej będzie w domu. Być może już za kilka dni – mówi Katarzyna Gawda, mama czworaczków. Chłopiec urodził się pierwszy, o godzinie 10.25, a tuż za nim, minuta po minucie, jego dwie siostry i brat.

Prof. Jan Oleszczuk, kierownik Kliniki Położnictwa i Perinatologii SPSK nr 4 przy ul. Jaczewskiego w Lublinie potwierdza: – Dzieci mają się dobrze i rozwijają się prawidłowo.

Cała czwórka otrzymała już akty urodzenia. W piątek rodzice odebrali też numery PESEL swoich dzieci. – Do domu zabierzemy je wtedy, kiedy osiągną wagę 1800 g. Na początku czerwca lekarze zadecydowali, że można już przenieść dzieci z inkubatorów do zwykłych łóżeczek – dodaje pani Kasia. Ich rodzice codziennie spędzają po kilka godzin w szpitalu. – Oczywiście, najbardziej nie możemy doczekać się momentu, kiedy cała nasza szóstka znajdzie się razem w domu – mówi Marek Gawda.

Zanim to nastąpi, rodziców czeka sporo przygotowań. – Dostosowujemy pokój do nowych potrzeb – mówi pani Kasia.

– Stoją przed nami poczwórne wyzwania i poczwórne wydatki. Możemy liczyć na pomoc rodziny, bo obawiamy się, że zupełnie sami możemy sobie nie poradzić – przyznaje Katarzyna Gawda. Póki co, pani Kasia nawiązała kontakt z mamą trojaczków ze Śląska. Rozmawiają i wymieniają doświadczenia.

Dzieci przyszły na świat w lubelskiej klinice w 32 tygodniu ciąży. Urodziły się dzięki ciąży wspomaganej. Zdaniem położników, prawdopodobieństwo ciąży mnogiej wzrasta w ostatnich latach z powodu stosowania terapii hormonalnych. Urodzenie bliźniąt nie budzi już większych emocji. Ze statystyk wynika, że ciąża mnoga przytrafia się co 85 matce. Trojaczki przychodzą na świat raz na ponad 7 tys. urodzeń, a czworaczki rodzą się raz na ponad 614 tys. ciąż. Pięcioraczki zdarzają się raz na 52 miliony.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
Johny
ania
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (30 czerwca 2011 o 18:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='ania' timestamp='1308557962' post='491528']
NORMALNIE ZAZDROSZCZĘ RODZICOM TAKIEGO SZCZEŚCIA
[/quote]
to przecież możesz im pomóc i finansowo i fizycznie, podejrzewam, że rodzice się ucieszą
Rozwiń
Johny
Johny (20 czerwca 2011 o 12:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z jednej strony fajnie, ale rodzice ze dwa lata będą mieli wycięte z życiorysu
Rozwiń
ania
ania (20 czerwca 2011 o 10:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
NORMALNIE ZAZDROSZCZĘ RODZICOM TAKIEGO SZCZEŚCIA
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!