czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Czy po zmianie rządu opóźnią się inwestycje w Lublinie?

Autor: Dominik Smaga

Krzysztof Żuk
Krzysztof Żuk

– Nie boję się, że drzwi rządu PiS będą przede mną zamknięte – mówi należący do Platformy Obywatelskiej prezydent Lublina. Obawia się jednak rocznego poślizgu w inwestycjach wspieranych unijnymi dotacjami.

To, co może się opóźnić, to dwie duże inwestycje drogowe: przebudowa wiecznie korkującego się skrzyżowania al. Solidarności z al. Sikorskiego i ul. Ducha oraz przedłużenie ul. Bohaterów Monte Cassino do al. Solidarności. Oba projekty do tej pory nie mają zagwarantowanych unijnych dotacji, które Lublin chciał uzyskać z programu Polska Wschodnia.

– Mieliśmy startować w konkursie, ale jego ogłoszenie pozostawiono już tym, którzy wygrają wybory – mówi Krzysztof Żuk, prezydent Lublina. – I teraz jest pytanie: czy konkurs ten będzie ogłoszony jeszcze w tym roku, czy już w przyszłym? To może oznaczać przesunięcie dostępu do środków europejskich na koniec przyszłego roku. Dlatego mamy dylemat: kredytować te działania, czy też poczekać.

Uruchomiony nie został też inny projekt transportowy uwzględniający m.in. zakup 80 autobusów elektrycznych i 40 trolejbusów, ale też budowę trakcji i przebudowę skrzyżowań. – Czyli tak naprawdę inwestycje rozpoczną się w roku 2017, a nie w przyszłym, jak zakładaliśmy. To kwestia mechanizmu, który nienajlepiej zadziałał w warunkach polskich, bo zmiana władzy nie powinna powodować paraliżu działań inwestycyjnych związanych z konsumpcją funduszy europejskich – mówi Żuk. – Życzę, aby nowy minister poradził sobie z tym jak najszybciej.

Prezydent Lublina nie obawia się za to, że ze względu na przynależność do partii rywalizującej z tą rządzącą będzie mu trudniej porozumieć się w urzędach centralnych. Do tej pory wyglądało to tak: do ministerstwa rządzonego przez Platformę Obywatelską przyjeżdża prezydent Lublina z tej samej partii. Poparcie w swoim mieście ma spore, notowania w partyjnej centrali niezłe, więc i ministerialne drzwi częściej otwierają się szeroko. Żuk zapewnia, że teraz trudniej mu nie będzie.

– Otwarcie drzwi do gabinetów mam zapewnione po pierwsze jako prezydent dużego miasta, po drugie jako wiceprezes Związku Miast Polskich, a po trzecie jako członek zarządu Unii Metropolii Polskich. Nie obawiam się o otwartość drzwi – mówi prezydent Lublina. – Większą pomoc, jeśli chodzi o inwestycje drogowe i kolejowe, minister Bieńkowska z PO kierowała do marszałka z PiS na Podkarpaciu. Skoro PO nie przeszkadzało wspierać PiS na Podkarpaciu, to i PiS nie będzie przeszkadzało wspieranie niepisowskich wójtów, burmistrzów i zarząd województwa.

WIDEO

Czytaj więcej o: Lublin inwestycje Krzysztof Żuk
Gość
Wojciech
Gość
(71) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (29 października 2015 o 12:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chodzę po mieście już po zakończeniu wyborów i co widzę na bilbordach. 2 fircyków co stracili orientację w jakim świecie żyją. 1 to Łysoń a 2 to Hetman. Walą z grubej rury na kogo zagłosują. I co ja czy Ty masz też stawiać na Tych co Ci 2 fircyków proponują? A idy Wy drętwiaki samochwały w świat. A Lublinian zostawcie w spokoju. Wiedzą, że lepszy na wolności kęsek byle jaki niż w szkopskiej niewoli reprezentowanej przez wnuka Wermachtowca i Jego pachołków przysmaki. Widać, że dużo luda mieli Tych ćmili w nosie i zagłosowali na naszych a nie na nasich.
Rozwiń
Wojciech
Wojciech (29 października 2015 o 08:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

p.Górski inwestować trzeba z głową 

z głową, czy z wypełnioną kopertą dla urzędników? NIE MA W POLSCE INNEGO TAKIEGO MIASTA, ŻEBY PO STARYM MIEŚCIE JEŹDZIŁY SAMOCHODY DOSTAWCZE I ŚMIECIARKI DO POŁUDNIA, MOGŁY JEŹDZIĆ TAKSÓWKI, A NIE MOGŁY JEŹDZIĆ POJAZDY ELEKTRYCZNE DO WOŻENIA TURYSTÓW! Niedawno prezydent Zamościa wyraził się o tej sytuacji, że to jest paranoja. Inwestycja jest moją prywatną sprawą. Co innego jest trafiona lub chybiona inwestycja, a co innego - bandytyzm, jaki uprawiają władze miasta, każąc mi płacić 1000 zł + VAT 230 zł za znak drogowy na drodze publicznej (mało im było pieniędzy za pobieranie 600 zł miesięcznie za parking z "kopertą"?). I na ten fakt nie ma Pan argumentów, bo to jest nadużycie władzy. Odnośnie "inwestowania z głową" - wiele osób mi radziło szukania dojścia do prezydenta za pośrednictwem wysoko postawionych urzędników, radnych i innych wpływowych osób. Czy na tym ma polegać lubelskie, w wykonaniu PO "inwestowanie z głową"? Dlaczego tu w Lublinie nie może być normalnie - tak, jak w Krakowie, Poznaniu, Gdańsku, Warszawie, Wrocławiu, Zamościu, Sandomierzu, Kazimierzu, Nałęczowie, itp.? Dlaczego tylko tu w Lublinie obowiązują standardy z czasów carskich czynowników?

Rozwiń
Gość
Gość (29 października 2015 o 08:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oj tam oj tam Żuk zrobił wiele dla Lublina, nie ma co oszukiwać się: drogi, lotnisko, stadion, basen itp. Problem Lublina a w tym przypadku Żuka jako urzędującego Prezydenta jest taki, że Lublin ciągnie się w ekonomicznym i gospodarczym ogonie dużych miast Polski, a ludzie wyjeżdżają. Poziom PKB w przeliczeniu na 1 mieszkańca w 2013 roku kształtował się od 30 tys. 477 zł w województwie lubelskim (70,6 proc. przeciętnej dla kraju), do 68 tys. 682 zł w województwie mazowieckim (159,1 proc. średniej krajowej). PKB na 1 mieszkańca był znacznie poniżej średniej krajowej w podkarpackim (71,1 proc. średniego PKB w kraju), warmińsko-mazurskim (72 proc.), podlaskim (72,8) i świętokrzyskim (73 proc.). Oprócz Mazowsza, powyżej średniej były jeszcze województwa wielkopolskie (108 proc.) i śląskie (104 proc.)
Rozwiń
gość
gość (29 października 2015 o 08:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

a paszoł ty durak w kitroni babuszki !!!!!!!! ten twój melex potrzebny jest w tym mieście jak k..wie majtki!!

a paszoł ty durak w kitroni babuszki !!!!!!!! ten twój melex potrzebny jest w tym mieście jak k..wie majtki!!

p.Górski inwestować trzeba z głową 

Rozwiń
obserwator
obserwator (29 października 2015 o 08:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Szanowny Panie Mariuszu - po pierwsze: nie "Górski, tylko "Panie Górski". Nie przedstawił się Pan, więc nie wiem - z kim ma do czynienia i czy jesteśmy "na ty", której to formy Pan wobec mnie nadużywa. Jeśli nie jesteśmy "na ty"- to daje Pan żałosne świadectwo swojego braku kultury. Więcej szacunku i elegancji dla osób, z którymi się Pan nie zgadza. Wojciech Górski

Oj widać tutaj wielkie ego p.Górskiego

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (71)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!