sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Czy policjanci mogą bezczynnie przyglądać się napaści?

Dodano: 15 lipca 2009, 19:37

To było bezprawie, a policja nie jest bez winy. Tak o napaści kamienicznika na lokatorów mówią prawnicy. Pięcioosobowa rodzina została w zrujnowanym mieszkaniu bez okien i drzwi, bo właściciel chce ich siłą wyrzucić z domu.

Do dramatu doszło we wtorek rano. Grupa kilku mężczyzn wdarła się do mieszkania, zajmowanego przez rodzinę z trojgiem dzieci. Wyłamali drzwi i wszystkie okna. Właściciel domu chciał w ten sposób zmusić rodzinę do wyprowadzki. Ich umowa najmu wygasła trzy dni wcześniej. Państwo Mytykowie szukają nowego miejsca, nie zalegają z opłatami. Nie spodziewali się więc agresji ze strony właściciela domu. Zdaniem prawników, ten wdzierając się do mieszkania złamał prawo.

– To była absolutna samowola – mówi prof. Henryk Cioch z Wydziału Prawa i Administracji UMCS. – Nie ma tu znaczenia, czy umowa obowiązuje, czy nie. Takie mamy prawo i trzeba je respektować. Właściciel nie może też niczego zniszczyć w mieszkaniu zajmowanym przez lokatorów.

Rodzina wezwała policję. Funkcjonariusze ograniczyli się do krótkiej rozmowy z obiema stronami. Potem tylko przyglądali się dramatycznym scenom. Przedstawiciele Komendy Wojewódzkiej Policji twierdzą, że nie było podstaw do interwencji. Takie spory powinno się załatwiać na drodze cywilnej.

– Bzdura – kwituje prof. Cioch. – Policjanci przez swoją bierność współuczestniczyli w przestępstwie. Mundurowi powinni mieć większą świadomość prawną niż przeciętny obywatel. Ten człowiek nie mógł wejść do mieszkania siłą i bez wyroku sądu nie może nikogo wyrzucić.

Co do tego prawnicy są zgodni. W sprawie samego wtargnięcia do mieszkania opinie są podzielone.
– To, co zrobił właściciel, w praktyce jest najszybszym sposobem na nakłonienie lokatorów do wyprowadzki – mówi Bartosz Głowacki z kancelarii Lex Generis. – Nie zachował się przyzwoicie, ale w końcu to jego lokal. Obie strony mają tu swoje racje. To wina niejasnych przepisów, które często doprowadzają do patowych sytuacji.

Lokatorzy zgłosili się na policję. Zarzucili właścicielowi włamanie i naruszenie miru domowego. Zamierzają też poskarżyć się na bezczynność policjantów. Sprawa trafiła już do pełnomocnika lubelskiego komendanta wojewódzkiego ds. ochrony praw człowieka.

– Mam zgłoszenie, czekam jeszcze na dokładny opis sprawy – mówi nadkom. Renata Kuc. – Zbierzemy relacje policjantów i poszkodowanych. Sprawdzimy, czy dopuszczono się błędów, a jeśli tak, to jakich. Przedstawię sprawę komendantowi wojewódzkiemu.

Bezczynność policjantów bulwersuje także działaczy Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej, która zajmuje się obroną praw lokatorów.

– Mieliśmy już przypadki wyrzucania mebli, czy nawet zdejmowania dachu – mówi Jarosław Niemiec z KSS. – Za każdym razem policjanci kazali właścicielowi naprawić szkody i rozwiązać konflikt za pośrednictwem sądu. Widać w Lublinie obowiązuje inne prawo.

Kamienicznik nie zamierza czekać na wyroki i chce sam pozbyć się lokatorów. Zapowiedział, że w czwartek wyrzuci ich siłą. Nie rozmawia z dziennikarzami.
Czytaj więcej o:
bleee...
koll
bleee...
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

bleee...
bleee... (30 lipca 2009 o 15:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
koll napisał:
Właśnie umowa jest elementem cywilno-prawnym wywodzącym się w końcu z prawa cywilnego a każda umowa jest święta i powinna być rozpatrywana przed przepisami zawartymi w kodeksie bo ten reguluje bezwzględnie jeżeli właśnie takiej umowy nie ma ale w tym przypadku była UMOWA ,więc roszczenia właściciela mimo mego współczucia dla lokatorów są zasadne i słuszne oni mieli czas i wiedzieli że ta umowa kończy się z dniem jej wygaśnięcia !.

...umowa obowiązuje, fakt nie ulegający wątpliwości; tyle tylko, że do egzekwowania warunków jej dotrzymania są powołane instytucje, które działają także w Polsce - a to wyklucza jakiekolwiek samosądy... bleee...
Rozwiń
koll
koll (29 lipca 2009 o 17:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
no no no napisał:
no no no cóż za wspaniałe komentarze, zawszona liberalna propaganda, Prawo jest prawem i Rzadna umowa cywilno prawna nie może stać powyzej tego prawa jeżeli nie jest z nim zgodna, właściciel kamienicy powinien wiedziec, ze jeżeli decyduje się na taką działalność jak wynajem musi przestrzegać obowiązujących przepisów,
Właśnie umowa jest elementem cywilno-prawnym wywodzącym się w końcu z prawa cywilnego a każda umowa jest święta i powinna być rozpatrywana przed przepisami zawartymi w kodeksie bo ten reguluje bezwzględnie jeżeli właśnie takiej umowy nie ma ale w tym przypadku była UMOWA ,więc roszczenia właściciela mimo mego współczucia dla lokatorów są zasadne i słuszne oni mieli czas i wiedzieli że ta umowa kończy się z dniem jej wygaśnięcia !.
Rozwiń
bleee...
bleee... (17 lipca 2009 o 17:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
...i tylko wszyscy: właściciel, lokatorzy, dyskutanci, policja, autor artykułu - zapomnieli o jednym - o procedurach, które w takich przypadkach obowiązują (poza oczywistą oczywistością: że trzeba być zawsze człowiekiem i że trzeba przestrzegać umów...); a te procedury to po nakazie sądowym eksmisja; tylko tyle i aż tyle! bo tylko sytuacje wyjątkowe (wojna, klęska żywiołowa itp.) i stan wyższej konieczności (który tu nie wystąpił) dopuszczają tak "bezpośrednie" działanie - w każdym ustroju i w każdym cywilizowanym państwie... wszyscy zainteresowani i zwolennicy wszystkich opcji politycznych niechby o tym pamiętali... bleee...
Rozwiń
~Anonim~
~Anonim~ (17 lipca 2009 o 16:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
słuchaj człowieku to są dobrzy ludzie,którzy nie mogą znaleść mieszkania w danej chwili,nie są darmozjadami bo staraja sie dbać o utrzymanie rodziny,i płaca czynsz,zostali powiadomieni kilka tygodni przed zakończeniem umowy że nie zostanie ona przedłużona,i uwierzcie mi że napewno by tam dłużej nie siedzieli jeśli mieli by dokąd pujść,ciężko im znaleść mieszkanie jeszcze do tego doszła ta cała awantura o co?,o gówno jednym słowem te mieszkania i własciciele nie są warci tego stresu...w pierw trzeba było by posłąć włascicieli do psychiatry aby ich zbadano bo to co ten pan tam wyprawia to jest nie godne zachowania ludzkiego,tylko godne bydlęcia...,ale nie będe nawet obrażać tu bydląt bo bardziej rozumują niż ten własciciel....
Rozwiń
Lubelak
Lubelak (17 lipca 2009 o 13:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rozumienie tego co napisałem powyżej jest zatrważająca - wyraźnie zaznaczyłem że nie pochwalam metod właściciela kamienicy i że są lepsze sposoby na wyjście z sytuacji ( czytaj - pozbycie się lokatorów cwaniaczków chcących mieszkać za darmo lub półdarmo czyimś kosztem podczas gdy uczciwii ludzie płacą kredyty lub czynsze rynkowe...) Ciekawe jak szczekaliby ci wszycsy obrońcy ciemiężonych gdyby to w ich mieszkaniu siedzieli sobie lokatorzy ....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!