poniedziałek, 24 lipca 2017 r.

Lublin

Czy tak znaczy tak

Dodano: 12 marca 2002, 11:58

Wczoraj pracownicy wydziału dochodzeniowo-śledczego KWP w Lublinie zostali ponownie poddani badaniom na wariografie. Poprzednie miały miejsce zaledwie przed miesiącem. A sprawca kradzieży pieniędzy z sejfu wydziału wciąż jest
na wolności.

Badania wariografem (urządzenie takie pozwala sprawdzić, czy osoba przesłuchiwana mówi prawdę) są jednym
z elementów postępowania wyjaśniającego prowadzonego przez lubelską policję w głośnej kradzieży 7 tys. zł i 8 tys. dolarów z szafy wydziału. Tydzień temu nadzór nad postępowaniem objęła Komenda Główna Policji
w Warszawie.
- W interesie nas wszystkich jest jak najszybsze wyjaśnienie tej sprawy
- mówią anonimowo pracownicy wydziału.
- Nie mamy nic przeciwko poddaniu się badaniom na wariografie. Nie może to się jednak odbywać
w atmosferze zastraszania
i wzajemnych pretensji. Nikt
z kierownictwa nie pokusił się o szczerą rozmowę z nami
i wyjaśnienie spornych kwestii. Odbywa się to
na rozkaz. I o to mamy pretensje. Wyniki badania wariografem nie mogą być użyte przeciwko policjantom
w sprawie karnej. Mimo to są przeprowadzane ponownie.
- Już raz przeżyłem ten koszmar - mówi jeden
z policjantów. - Wczoraj dowiedziałem się, że będę musiał jeszcze raz przez to przejść. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że do badań został użyty wariograf pożyczony od Straży Granicznej. Jej funkcjonariusze mieli pomagać w przeprowadzeniu "testu na prawdomówność”. (kris)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!