czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Czy zmieniać nazwy ulic w Lublinie?

Dodano: 15 września 2016, 08:17
Autor: drs

(fot. Wojciech Nieśpiałowski)
(fot. Wojciech Nieśpiałowski)

Prośba o zmianę nazw czterech lubelskich ulic ponownie stanie na posiedzeniu Zespołu ds. Nazewnictwa Ulic i Placów Publicznych w Mieście Lublin.

Bez wydania opinii w tej sprawie zakończyło się ostatnie posiedzenie, na którym omawiany był wniosek Związku Piłsudczyków żądającego przemianowania ul. Jana Hempla, Lucyny Herc, Henryka Raabego i Michała Wójtowicza.

Nazwy te, zdaniem piłsudczyków mogą podlegać pod tzw. ustawę dekomunizacyjną. Zespół postanowił wezwać wnioskodawców do przedstawienia bardziej szczegółowego uzasadnienia. Raabego, pierwszego rektora Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, bierze w obronę obecny rektor tej uczelni.

SONDA
Liczba głosów: 176

Czy nazwa ulicy Henryka Raabego powinna zostać zmieniona?

15.34 %
Tak
84.66 %
Nie
hehe
&&&&&
Użytkownik niezarejestrowany
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

hehe
hehe (15 września 2016 o 14:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
&&&&& napisał:
Abramowicka na JAROSŁAWSKA,Leszczyńskiego na króla z WAWELU.
amen
Rozwiń
&&&&&
&&&&& (15 września 2016 o 13:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Abramowicka na JAROSŁAWSKA,Leszczyńskiego na króla z WAWELU.
Rozwiń
Gość
Gość (15 września 2016 o 12:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie popadajmy w absurdy. Na naszej trasie "Lublin City-Tour" jest tekst audio-guide, napisany przeze mnie: "Hempel był komunistą i przed wojną tłumaczem dzieł Lenina na język polski. Ale założone przez niego sklepy LSS Społem, istnieją do dzisiaj". Raabe był pierwszym rektorem uczelni z nominacji PKWN, ale Józef Skłodowski (dziadek naszej noblistki) - z carskiej nominacji. Kierując się tą logiką, powinniśmy zmienić nazwę ul. Królewskiej, nadanej z okazji koronacji cara Aleksandra Romanowa na króla Polski, o czym mało kto wie. Królewska ładnie kojarzy się z Placem (króla) Łokietka. Nazwać ją ul. Carską, choć w sensie formalnym, to się niczym nie różniło, byłoby to haniebne dla Polaków. Mamy w Lublinie ul. gen. Zajączka, który był carskim namiestnikiem i gorliwym służbistą. Czy mamy dalej polować na "czerwone czarownice", które zapisały się pozytywnie w historii Lublina, brać nieudolnie rewanż za lata dyskryminacji nie-komunistów? Przykładem takiej patologii myślenia est wypowiedź jednego ważnego urzędnika w sprawie "Pomnika Nieznanego Żołnierza", że pomnik powinien byc tylko dla żołnierzy AK. Pomnik, zafałszowany w treści przez komunistyczne władze, które w 1962 r. gloryfikuje prawie wyłącznie żołnierzy LWP, AL i BCh. Oprócz anachronicznej płyty "NIEZNANY ŻOŁNIERZ POLEGŁ W WALCE O WYZWOLENIE NARODOWE I SPOŁECZNE", wśród 24 miejsc pól bitewnych, aż 20 dotyczyło bitew z udziałem tych wojsk. Te cztery pozostałe - to: Kutno, Kock, Narvik i Monte Cassino. Warszawa pojawiła się 2 razy - jako wkroczenie I Armii WP na Pragę w 1944 i z okazji wyzwolenia (run) Warszawy w 1945. Nie było nic o bohaterskiej obronie Warszawy w 1939 i o Powstaniu Warszawskim. Nie było nic o Westerplatte, Wiźnie, itp. Czy właściwym komentarzem do tego pomnika jest stwierdzenie, że powinno się eksponować żołnierzy AK? A dlaczego nie można użyć argumentu, że wraca się do idei pomnika przedwojennego, lub nie umieści się jednej tablicy: "Nieznany żołnierz poległy za Ojczyznę", symbolizującą wszystkich - od wojów Mieszka I - aż po czasy powojenne? Ulic w Lublinie dostatek. Wójtowicza usunięto już sprzed dworca PKP - niech sobie patronuje na Czechowie. Chwała wszystkim zasłużonym dla Lublina i poległym w obronie ojczyzny, tym bardziej, że w przeciwieństwie do Mariana Buczka, ci ludzie nie zhańbili się antypolską działalnością. Wojciech Górski.
Rozwiń
Gość
Gość (15 września 2016 o 10:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Henryk Raabe - twórca i organizator Uniwersytetu Marii-Curie Skłodowskiej Jan Hempel - założyciel LSS - Lubelskiej Spółdzielni Spożywców Lucyna Herc - oficer wojska polskiego, zwiadowca i spadochroniarz, zmarła w wyniku ran odniesionych w walkach z Niemcami na przyczółku Warecko-Magnuszewskim, odznaczona orderem Virtuti Militari Michał Wójtowicz zginą w walce z Niemcami w Lublinie w 1943 r. Dwaj pierwsi to ludzie lewicy, którzy zrobili więcej dla mieszkańców Lublina niż ktokolwiek inny Pozostali dwoje zginęli w walkach z Niemcami. Rozumiem, że jacyś wyklęci już czekają na swoje ulice. Ale czy oni cokolwiek stworzyli w Lublinie?
Rozwiń
Gość
Gość (15 września 2016 o 09:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nazwy ulic i placów powinny mieć sensowny związek z daną miejscowością. Honorować wybitych obywateli inżynierów, wynalazców, budowniczych, nauczycieli, naukowców, lekarzy, społeczników, wojskowych, artystów, spółdzielców, nawet polityków, którzy pochodzą z miejscowości lub się dla niej zasłużyli lub oddawać charakter miejsca. Panuje jakiś szał na nadawanie ulicom patronów pobożnych, bohaterskich (w obu przypadkach często wątpliwe), którzy nie mają najmniejszego związku z miejscowościami. To samo dotyczy pomników. Poza pomnikiem Czechowicza nie ma w LU żadnego pomnika wybitnego Lubelaka.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!