środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Czy znamy języki obce? Jak uczyć się języków obcych?


Fot. Broo/Freimagees
Fot. Broo/Freimagees

Instytut Badawczy Randstad na podstawie wyników badań przeprowadzonych przez pracownię badawczą MillwardBrown przygotował raport „Czy Polacy znają języki obce?”. Zawiera on dane dotyczące poziomu znajomości sześciu popularnych języków obcych w grupie ponad 40 tysięcy respondentów z całego kraju.

Prawie połowa z nas (49,6 proc.) deklaruje znajomość choćby jednego języka obcego na poziomie co najmniej podstawowym. W tej grupie 23 proc. respondentów zna jeden lub więcej języków obcych na poziomie dobrym lub biegłym, a 19 proc. deklaruje znajomość tylko jednego języka na poziomie podstawowym.

Angielski najpopularniejszy

Zdecydowanie najlepiej znanym językiem obcym jest angielski. Jego znajomość na poziomie dobrym lub biegłym deklaruje 17 proc. osób, podczas gdy do bardzo dobrej znajomości kolejnego języka - niemieckiego - przyznaje się już tylko nieco ponad 5 proc. badanych.
Język angielski zajmuje także pierwsze miejsce wśród języków, które Polacy znają średnio (porozumiewanie się za pomocą podstawowych zwrotów). Umiejętność porozumiewania się językiem rosyjskim za pomocą podstawowych zwrotów deklaruje prawie 13 proc. badanych, co plasuje ten język na drugiej pozycji wśród języków obcych znanych na poziomie średnim. Niewiele mniej osób (12 proc.) zgłosiło podobny poziom znajomości niemieckiego. Poziom znajomości pozostałych trzech języków, czyli francuskiego, hiszpańskiego i włoskiego utrzymuje się w granicach kilku procent.

Kontakt z językiem

- Polacy chcą się uczyć języków i chcą wychodzić poza wiedzę szkolną, która ze względu na nacisk jaki kładzie na formę pisaną przy jednoczesnym zredukowaniu do minimum mówienia w języku obcym stanowi w pewnym sensie upośledzenie komunikacyjne - uważa Leszek Mazur, Szkoła Języków Obcych „Efekt” z Lublina. - Dlatego wiele osób wybiera naukę w metodzie bezpośredniej, za pomocą której nauczamy w naszej szkole. Wychodzimy z założenia, że szansa na zapamiętanie abstrakcyjnych słówek jest minimalna. Słowo musi być skojarzone z kontekstem, wielokrotnie powtarzane i ćwiczone w konkretnych sytuacjach. Tylko w ten sposób zostanie przyswojone w sposób bardzo naturalny.

Co jeszcze można zrobić, żeby nauka języków obcych przychodziła bardziej efektywnie?
Specjaliści radzą, żeby nie skupiać się na pamięciowym wkuwaniu słówek i ćwiczeniu gramatyki. Duże lepsze efekty da codzienny kontakt z językiem nie związany z samą nauką lecz przyjemnością, czyli np. czytanie prasy i książek w języku obcym, słuchania audiobooków i muzyki oraz oglądanie programów telewizyjnych, filmów i bajek.

Internet i rozmowa

Dzięki temu można nie tylko osłuchać się z akcentem, ale i wzbogacić słownictwo. Zamiast siedzieć z kartką zapełniona obcymi słówkami lepiej ponaklejać na wszystkie otaczające nas przedmioty ich nazwy pozwalając by mózg sam je przyswoił. W języku obcym można też sporządzać listę codziennych zakupów i zmienić język oprogramowania we wszystkich używanych sprzętach elektronicznych.

Doskonałym sposobem na naukę jest też przeglądanie stron internetowych w języku obcym, rozmowy na komunikatorach oraz - przede wszystkim - próby spotkania się z cudzoziemcami i rozpoczęcie z nimi niezobowiązującej rozmowy np. w pubie czy kawiarni. Siedząc samotnie w domu można natomiast tworzyć w obcym języku historyjki i głośno je sobie opowiadać.

Dyplom

Kiedy opanujemy już podstawy języka obcego motywację w jego dalszej nauce możemy znaleźć w przygotowaniu się do egzaminów międzynarodowych potwierdzających jego znajomość. Posiadanie potwierdzenia zdobytych umiejętności działa bardzo motywująco.

- Oczywiście nie warto uczyć się dla samego egzaminu - podkreśla Kazimierz Deryło, dyrektor lubelskiego Alliance Francais, które jest jedynym w regionie centrum egzaminacyjnym, w którym prowadzone są międzynarodowe egzaminy Delf i Dalf. - Języka obcego powinniśmy się uczyć przede wszystkim po to, żeby operować w nim w najróżniejszych sytuacjach i po prostu wykorzystywać w codziennym życiu. Jeśli opanujemy już jednak konkretny poziom warto postarać się o dyplom. Może on przydać się pracy, bo wielu pracodawców oczekuje pisemnego potwierdzenia znajomości językowych swoich pracowników. Dla wielu osób dyplom, stanowiący namacalny dowód trudu poświęconego w naukę działa też mobilizująco i sprawia, że wiedzę chce się jeszcze pogłębiać, by zdawać kolejne egzaminy.

Czytaj więcej o: edukacja
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (29 listopada 2016 o 21:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja się własnie sama zastanawiam nad kursem dla dzieciaków. Słyszałam o empik school, ale dopiero wybieram się do nich na lekcję pokazową, żeby zobaczyć co i jak. Zależy mi na tym, żeby mała się głównie bawiła językiem, żeby się nie zniechęciła. To będzie jej pierwszy kontakt z angielskim i chciałabym, żeby jej się spodobało. Zobaczymy jak to tam będzie. Ktoś kojarzy ile czasu trwają zajęcia? Póki co puszczam małej bajki po angielsku, żeby się osłuchała z językiem.
Rozwiń
Gość
Gość (2 listopada 2016 o 14:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jesteśmy z mężem zdania, że im wczęsniej dziecko będzie mieć kontakt z językiem obcym, tym lepiej się go nauczy, ale od czterolatka nie można wymagać od razu znajomości języka na poziomie liceum. Zapisaliśmy Zuzuię do empiku, bo w tej szkole nie ma ciśnienia na przerobienie jak największej ilości programu, tylko lektorzy, przeszkoleni pedagogicznie, dopasowują poziom do dzieciaków i rozsądnie, z lekcji na lekcję, podnoszą im poprzeczkę.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!