poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Czyści jak łza, ale tylko wirtualnie

Autor: DOMINIK SMAGA

W internetowym Biuletynie Informacji Publicznej Urząd Miasta zamieszcza tylko te dane, które stawiają ratusz w dobrym świetle.

Żeby dowiedzieć się, co ustalili kontrolerzy prześwietlający działalność Urzędu Miasta trzeba osobiście pofatygować się do magistratu. To jedyny sposób. Mimo, że informacje o wszelkich kontrolach - zarówno prowadzonych przez zewnętrzne instytucje, jak i tych wewnętrznych - powinny być na bieżąco zamieszczane w internetowym Biuletynie Informacji Publicznej (tzw. BIP-ie).
Ale na tej stronie w sekcji "dokumenty kontroli” jest plan tegorocznych kontroli wewnętrznych i uchwały Regionalnej Izby Obrachunkowej pozytywnie opiniujące wykonanie budżetu lub zdolność kredytową miasta. I nic więcej.
Ratusz ani słowem nie pisnął o tym, że Najwyższa Izba Kontroli wytknęła Urzędowi Miasta dyskryminowanie jednej z firm starającej się o zlecenie na koszenie miejskich trawników. A problem nie był błahy, bo w tej sprawie śledztwo prowadzi prokuratura i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Nie ma też wzmianki o tym, że NIK wytknęła samorządowi brak uchwały w sprawie kar za jazdę bez biletu pojazdami MPK. Nie ma nic, co stawiałoby Ratusz w złym świetle.
- Wiem, że jest obowiązek zamieszczania wszystkich informacji - przyznaje Anna Morow, dyrektor Wydziału Audytu i Kontroli w lubelskim Urzędzie Miasta. - Ale BIP nie chodzi tak, jak powinien, bo system jest przygotowywany od strony technicznej - dodaje. - Nie ma żadnych technicznych przeszkód dla zamieszczania dokumentów - twierdzi tymczasem Grzegorz Hunicz, dyrektor Wydziału Informatyki i Telekomunikacji.
Jakim cudem w BIP-ie udaje się zamieścić dobre informacje, a złych już nie? - Nie mamy odpowiednich procedur. Nie wiemy, w jakim czasie możemy publikować raporty z kontroli - tłumaczy Morow.
• Ale jest wiele dokumentów, które leżą u was już jakiś czas i nie ma obaw, że umieścicie je za wcześnie. Dlaczego nie ma ich w BIP-ie?
- W protokołach mogą być treści chronione prawem, których ujawniać nie można, np. dane osobowe.
• A jeśli ktoś przyjdzie i zażąda okazania dokumentów na miejscu, też mu nie pokażecie?
- Pokażemy. Są sposoby, żeby zasłonić tajne fragmenty.
• Ale w Internecie nie umiecie ich już zasłonić? Nie można tego zaczernić?
- Wie pan, ile jest rodzajów tajemnicy? 47. Niech pan nie oczekuje, że ludzie, którzy tu pracują wszystko wiedzą. Orientujemy się ogólnie, ja się orientuję, jedna pani była na szkoleniu z ochrony danych osobowych i w piątek ma przekazać mi i reszcie pracowników na czym rzecz polega - wyjaśnia Morow.
Kiedy akta kontroli zostaną udostępnione w sieci? Tego, mimo wielu pytań, szefowa wydziału nie umiała powiedzieć.
Czytaj więcej o:
ja
łobywatel tego miasta
(Anonimowy)
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ja
ja (12 października 2007 o 18:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
śmieszne argumenty pani dyrektor ale czego można się spodziewać po TAKICH urzędnikach. To dopiero poczatek jeszcze się nie rozkręcili
Rozwiń
łobywatel tego miasta
łobywatel tego miasta (11 października 2007 o 09:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Takie "tajemnice" były już za poprzednika.Nie ma dostępu do protokołu posiedzenia rady miasta,nie ma dostęu do uchwał.A to są dokumenty JAWNE.Aby mieć wgląd do protokołu rady miasta,trzeba pofatygować się osobiście.Po co więc w magistracie nazbyt rozwinięty (pod względem zatrudnienia) departament informatyki i łączności?
Rozwiń
(Anonimowy)
(Anonimowy) (11 października 2007 o 08:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Najberdziej chronione są własne niedociągnięcia. Przecież to oczywiste, że dane osobowe to pretekst. Brawo PANIE PREZYDENCIE. Tak trzymać.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!