sobota, 18 listopada 2017 r.

Lublin

Czyszczą ulice z aut

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 grudnia 2004, 22:20
Autor: Dominik Smaga

Od jutra już nie pięć, ale siedem firm będzie odholowywać źle zaparkowane auta. Za odebranie auta kierowca zapłaci co najmniej 150 zł. A do tego oczywiście mandat od policji lub Straży Miejskiej.

Każdego dnia holowniki zabierają z lubelskich ulic kilka źle zaparkowanych samochodów. – Usunięcie pojazdu zlecamy firmom holowniczym, gdy auto stwarza zagrożenie, tamuje ruch, blokuje przystanek lub uniemożliwia wjazd na teren posesji. Ostatnio musieliśmy zabrać auto pozostawione przed bramą banku – mówi Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej w Lublinie.
Najwięcej źle zaparkowanych samochodów stróże porządku wyłapują na ul. Zielonej, Hipotecznej, Hempla i Kościuszki. Tam więc przy znakach zakazu parkowania pojawiły się dodatkowe tabliczki z symbolem holownika. Za odebranie usuniętego z ulicy auta osobowego trzeba zapłacić 150 zł. Do tego dochodzi opłata za parkowanie – 10 zł za dobę.
Zabranie zawalidrogi może zlecić jedynie Straż Miejska lub policja i to tylko tej firmie, która znajduje się na specjalnym wykazie prowadzonym przez Urząd Miasta. A wykaz staje się coraz dłuższy. Jutro do pięciu już działających w tej branży firm dołączą dwie kolejne, które zawarły pięcioletnie umowy z miastem – Kępa Auto Centrum i Lubelskie Centrum Ratownictwa Drogowego „Auto Pomoc”
Zlecenia na holowanie to dla firm dodatkowe pieniądze. – To raczej szansa na pieniądze – mówi Janusz Gulip z firmy Sabat. – Od czerwca, odkąd mamy umowę z urzędem, Straż Miejska wskazała nam tylko jeden taki samochód.
Aby wejść w holowniczy biznes, trzeba spełnić wymogi. – Wystarczy dysponować odpowiednim sprzętem i parkingiem dla odholowanych pojazdów. Wykaz jest otwarty, mogą się zgłaszać kolejne firmy – informuje Mirosław Kalinowski z biura prasowego Ratusza.
Z firmami były w przeszłości problemy. Latem okazało się, że nie wszystkie mają odpowiedni do pracy sprzęt. Niektóre uliczki były dla holowników zbyt wąskie. Urząd nie zdecydował się jednak na zerwanie żadnej z umów. – To nie było konieczne – wyjaśnia Kalinowski. – Firmy nie muszą nam płacić za przyjmowane zlecenia, nie muszą też odprowadzać do miejskiej kasy pieniędzy pobieranych od kierowców. Opłaty w całości trafiają do kieszeni przedsiębiorców.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!