środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Czytelnik chciał zapisać dziecko do lekarza. Termin wizyty: za pół roku

Dodano: 25 stycznia 2016, 16:23

- Publiczna służba zdrowia to fikcja - denerwuje się pan Tomasz z Lublina
- Publiczna służba zdrowia to fikcja - denerwuje się pan Tomasz z Lublina

W woj. lubelskim na wizytę u kardiologa dziecięcego trzeba czekać nawet dwanaście miesięcy. Na olbrzymie kolejki skarżą się rodzice

– Chciałem zapisać dziecko do kardiologa w szpitalu przy al. Kraśnickiej w Lublinie. Pierwszy możliwy termin, to koniec czerwca. Publiczna służba zdrowia to fikcja – denerwuje się pan Tomasz z Lublina, tata rocznej Oli, który poinformował nas o sprawie. – Co ciekawe prywatna wizyta u specjalisty w Lublinie jest możliwa już w lutym, ale trzeba za nią zapłacić, nawet 250 zł. A co jeśli kogoś na to nie stać? – pyta nasz czytelnik.

Na Chodźki za rok

Poza wojewódzkim szpitalem przy al. Kraśnickiej w Lublinie, do kardiologa dziecięcego w naszym województwie można zapisać się w trzech poradniach specjalistycznych: w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Lublinie, szpitalu „papieskim” w Zamościu oraz wojewódzkim szpitalu w Białej Podlaskiej. W USD jest jeszcze gorzej niż na Kraśnickiej. Na wizytę trzeba tu czekać rok.

– Zaczęliśmy już zapisy na 2017 r. Do wszystkich lekarzy są na razie miejsca. Do jednego zapisy już się kończą i niebawem rozpoczniemy zapisy na 2018 rok – informuje Agnieszka Osińska, rzeczniczka USD w Lublinie. – To są jednak terminy przy przypadkach, które nie są pilne.

W sytuacjach, gdy jest zagrożenie życia, rodzic dostaje skierowanie do szpitala i dziecko jest przyjmowane na oddział. Co innego też jeśli mówimy o kontynuacji leczenia. Jeśli przy kolejnej wizycie lekarz uzna, że wyniki się pogorszyły, może sam wyznaczyć termin kolejnej wizyty. – Przypadek mojego dziecka w tej chwili może i nie jest pilny, ale przez pół roku stan zdrowia córki może się pogorszyć. Mam na to czekać? – pyta pan Tomasz.

Podobna sytuacja jest w szpitalu „papieskim” w Zamościu i wojewódzkim szpitalu w Białej Podlaskiej. – Pierwszy wolny termin to 13 maja tego roku. Jeśli jednak dziecko jest już leczone u konkretnego lekarza, to on decyduje o terminie kolejnej wizyty. Jeśli uzna, że przypadek jest pilny może ją przyśpieszyć – mówi Ryszard Pankiewicz, rzecznik zamojskiego szpitala.

– W stabilnych przypadkach czas oczekiwania na wizytę u kardiologa dziecięcego wynosi 23 dni. Lekarz może jednak wyznaczyć wcześniejszy termin – informuje Magdalena Us, rzecznik bialskiego szpitala.

Skąd tak olbrzymie kolejki?

– Przyczyną problemów jest m.in. zbyt mała liczba lekarzy specjalistów w dziedzinie kardiologii dziecięcej. W ramach zawartych umów, świadczenia w poradniach realizuje łącznie 10 lekarzy, w tym czterech lekarzy specjalistów w dziedzinie kardiologii dziecięcej oraz 6 lekarzy specjalistów w dziedzinie kardiologii posiadających równocześnie specjalizację z pediatrii – zaznacza Małgorzata Bartoszek, rzeczniczka lubelskiego NFZ. – Chodzi także o to, że rodzice chcą zapisać dziecko do konkretnego lekarza. Mimo że do innych lekarzy, którzy pracują w tej samej poradni, nie ma kolejek lub są one krótsze – dodaje.

Bartoszek zapewnia, że lubelski NFZ świadczenia związane z leczeniem dzieci traktuje priorytetowo. – Z roku na rok staramy się kierować do tych poradni coraz większe pieniądze.

Wartość podpisanych umów w ubiegłym roku pomiędzy lubelskim oddziałem NFZ a poszczególnymi placówkami medycznymi w zakresie kardiologii dziecięcej wynosiła 1 mln 280 tys. zł. Oznacza to wzrost od 2013 roku o ponad 200 tys. zł – wyjaśnia. W tym roku wartość kontraktów jest na podobnym poziomie, co w ubiegłym.

Gość
esterja
Gość
(35) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (2 lutego 2016 o 20:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jebać ten kraj, jebać ten system !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
esterja
esterja (2 lutego 2016 o 10:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Taką mam POlszę po 8 latach nierządów

Pisowska macioro po gimnazjum nie pamiętasz co było 10 lat temu jak pis rządził i dwóch karłów? Do tej pory miał byś już rosyjski paszport jak by nie PO! 

Rozwiń
Gość
Gość (2 lutego 2016 o 10:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pisowskie łajno się szerzy. Za PO to dało się dostać po znajomości albo za dodatkową opłatą, a za pisowskiego ścierwa ludzie umierają bo poważnie chory człowiek kilkanaście miesięcy czekał nie będzie.
Rozwiń
pisland
pisland (1 lutego 2016 o 17:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Taką mam POlszę po 8 latach nierządów

A będzie jeszcze gorzej. :ph34r:

Rozwiń
Misiek
Misiek (31 stycznia 2016 o 15:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Gdzie idzie  kasa z NFZ ??? Już odpowiadam..    Bardzo mało mam do czynienia ze służbą zdrowia ale ostatnio sprawdzilem sobie mój ZIP (zintegrowany informator pacjenta) . W ciągu ostatnich 3 lat  mam 5 wpisów w tym wszystkie 100% są naciągane!! Tzn faktycznie wizyta była ale np zwykla wizyta prywatna u dentysty - wpisane z nfz i to jeszcze jakaś narkoza i kanałowe , wizyta konsultacyjna - wpisane zdjęcia RTG .  Kwoty wyłudzeń nie są wielkie ale w takim razie co się dzieje w szpitalach i tam gdzie idzie duża kasa??? Nikt tego nie kontroluje i każdy kradnie ile może.  Tym na końcu łańcucha pokarmowego niewiele już zostaje. 

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (35)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!