sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Czytelnik: Mama wymaga opieki, a lekarze chcą ją wypisać

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 marca 2015, 15:45

- Lekarze ze szpitala przy Kraśnickiej chcą wypisać moją mamę do domu mimo że jest po udarze i wymaga specjalistycznej opieki - oburza się nasz Czytelnik

Jak można tak traktować starszych ludzi w takim stanie? - denerwuje się Andrzej Wójtowicz z Lublina. - Nie mam w domu warunków ani wiedzy jak opiekować się osobą w takim stanie. Boję się, że nie będę potrafił udzielić jej profesjonalnej pomocy i może umrzeć.

Mama pana Andrzeja od miesiąca jest pacjentką szpitala wojewódzkiego przy al. Kraśnickiej w Lublinie. Lekarze stwierdzili, że nie kwalifikuje się do rehabilitacji neurologicznej i zdecydowali o jej wypisaniu.

- Na taką rehabilitację wysyłamy pacjentów, którzy rokują. W tym przypadku pacjentka na pewno nie będzie chodzić. W tym momencie nie wymaga już intensywnego leczenia tylko pielęgnacji, a na pododdział udarowy przyjmujemy pacjentów w ostrym stanie - tłumaczy Zenon Górniewski, zastępca dyrektora ds. lecznictwa szpitala przy al. Kraśnickiej. - Rozumiem syna, że boi się wziąć mamę do domu. Jednak tak fatalnie zorganizowana jest nasza opieka paliatywna.

Podjęliśmy decyzję, że poczekamy z wypisaniem do przyszłego tygodnia i pomożemy znaleźć pacjentce miejsce w zakładzie opiekuńczo-leczniczym. Na razie w żadnym miejsca go nie ma.

Szpital może zażądać od rodziny pokrycia kosztów pobytu pacjenta w szpitalu. - Mamy takie prawo w przypadku, kiedy uznamy, że wymaga on pielęgnacji, a nie leczenia. Wówczas możemy domagać się zapłaty za każdy kolejny dzień pobytu -dodaje Górniewski. - Zdarza się, że rodzina celowo przedłuża pobyt w szpitalu, bo chce pozbyć się problemu. Nie twierdzę, że tak jest w tym przypadku, ale takich sytuacji mamy sporo.

Co zrobić gdy w zakładzie opiekuńczo-leczniczym brakuje miejsca?

- Rodzina powinna skontaktować się z pielęgniarką środowiskową, która udzieli informacji na temat punktów opieki długoterminowej, która jest prowadzona w domu do czasu, aż nie znajdzie się miejsce w zakładzie opiekuńczo-leczniczym - mówi Bożena Łukaszek, wojewódzki konsultant w dziedzinie pielęgniarstwa opieki paliatywnej.

- Obawy wynikające z opieki nad taką osobą w domu są zrozumiałe. Nie znaczy to jednak, że pewnych czynności pielęgnacyjnych nie można się nauczyć. Zadaniem pielęgniarki, która pracuje w ramach opieki długoterminowej jest także edukowanie. Warto też szukać miejsca w zakładach opiekuńczo-leczniczych poza Lublinem, mogą być one mniej obłożone. W tym wypadku rejonizacja nie obowiązuje.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
greg
heh
Magdau
(29) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

greg
greg (21 marca 2015 o 11:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo Jola. Sedno sprawy! Dużo osób staje przed podobna sytuacja a tylko jeden cymbal pobiegł do gazety bo trzeba będzie zajac sie mama.
Rozwiń
heh
heh (21 marca 2015 o 09:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

No tak, szpitalowi nie trzeba oddawać mamowej emerytury...

Niech się Pan nie martwi, pielęgniarka środowiskowa pokaże Panu jak się mama opiekować.

A oddanie jej do domu opieki, to żaden wstyd. Zwłaszcza jeśli domownicy pracują (z jednej wypłaty można co najwyżej zdechnąć z głodu po opłaceniu rachunków)

Rozwiń
Magdau
Magdau (21 marca 2015 o 07:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
znam przypadek wypisania mlodej dziewczyny z jaczewskiego w fatalnym stanie ...bo lekarz jak ona uslyszala robi czystke
Rozwiń
Jola
Jola (20 marca 2015 o 23:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

CYRK!

Matka Ci tyłek podcierała, to teraz się nią zajmij człowieku jak należy, a nie po gazetach się szlajasz.  SKANDAL. Inni pacjenci mają umierać bez szans na leczenie bo zabrakło miejsca? Ja rozumiem że to MATKA i chcesz dla niej zrobić WSZYSTKO. TO ZRÓB TO, ale nie blokuj miejsca w SZPITALU. Załatwiaj opiekę domową, hospicjum, opiekę paliatywną, specjalny oddział poudarowy itd. ALE NIE WYMYŚLAJ PIERDÓŁ "NIE MAM SPECJALISTYCZNEJ WIEDZY". SĄ FIZJOTERAPEUCI, REHABILITANCI, STOWARZYSZENIA - naprawdę da się znaleźć pomoc i ludzi życzliwych którzy pomogą i NAUCZĄ - trzeba tylko chcieć. 

Rozwiń
Gość
Gość (20 marca 2015 o 22:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ale na szczęście znalazł się ktoś kto znał kogoś i przyjęli mamę na oddział rehabilitacyjny)

 a jak ktoś kogoś nie zna  to ma umierać z bólu w domu, cholerny kraj

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (29)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!