niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Dach w Felicity przeciekał. Lało się do misek i wiaderek

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 czerwca 2014, 20:45

Podczas intensywnych deszczów w niedawno otwartym centrum handlowym Felicity przy al. Witosa przeciekał dach. W sklepach i na korytarzach pojawiły się kałuże.

Zakupy w największym centrum handlowym w regionie (120 sklepów na powierzchni 75 tys. mkw.) możemy robić od marca. Budowa obiektu trwała z przerwami 8 lat. Z pierwszymi ulewnymi deszczami ujawniły się pierwsze usterki.

Gdy dłużej popadało, pracownicy sklepów musieli ustawiać miski i wiaderka na cieknącą z dachu wodę. Z taką sytuacją spotkaliśmy się w kilku sklepach, m.in. ze sprzętem elektronicznym i ubraniami. Kałuże pojawiały się też na korytarzach. - Trochę to dziwne. Budynek jest nowy, a już nieszczelny - mówi Cezary Nicpoń, który przyjechał na zakupy do Felicity z Kazimierza Dolnego.

Marta Adamczyk z biura prasowego Atrium Felicity uspokaja, że nie ma się czego bać. Konstrukcja dachu nie jest naruszona, a woda pojawiła się w galerii z powodu nieszczelnej izolacji dachowej.

- Uszkodzenia powstały podczas prac związanych z montażem urządzeń dachowych, zarówno przez wykonawców inwestora jak i najemców. W przypadku płaskich dachów w początkowym okresie eksploatacji zawsze ujawniają się drobne usterki izolacji przeciwwodnej i powstają przecieki - tłumaczy Adamczyk. I dodaje, że dach Felicity ma 10 letnią gwarancję, a uszkodzenia zostały już naprawione.

Z podobnymi problemami kilka lat temu borykało się Centrum Handlowe Plaza przy ul. Lipowej w Lublinie. Tam sytuacja była jednak o wiele poważniejsza. Tuż przed otwarciem w 2007 r. woda zalała całą galerię. W wodzie stały sklepy, centrum rozrywki, kawiarenki, magazyny i garaż podziemny. Kierownictwo obiektu zarządziło ewakuację całego centrum. Pracownicy sklepów musieli porzucić otwarte stoiska. Woda lała się dachu i wdzierała z ulic z powodu wadliwej kanalizacji.

W efekcie oficjalne otwarcie centrum zostało przełożone o kilkanaście dni.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin Felicity
Gość
gość
Gość
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (3 czerwca 2014 o 22:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Sądząc po Waszych komentarzach dochodzę do wniosku, że my, Polacy, już tak przyzwyczailiśmy się do tego, że nic nie może być wykonane porządnie, że dziwimy się, kiedy dach NIE przecieka, sufit NIE spada komuś na głowę, asfalt NIE przykleja się do kół itp... Wszechobecność bubla i niedoróbek odzwyczaiła nas od dobrej roboty. No bo jak usterki są, to i praca przy ich poprawianiu się znajdzie. I w ten sposób przeciwdziałamy bezrobociu. Tylko że przeciekający dach nie przynosi chluby panu Stelmachowi, który - bądź co bądź - jest znanym w świecie atchitektem. A tu co zaprojektował - to fuszerka. W końcu przestanie dostawac zamówienia!

Rozwiń
gość
gość (3 czerwca 2014 o 08:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Czyżby nowe centrum budowała ta sama firma co robiła zamojską Twierdzę? Jak tak to w najbliższym czasie spadnie tam kawałek sufitu.

Rozwiń
Gość
Gość (3 czerwca 2014 o 08:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

przecież normalne, że się leje. Drobnostka. Co się dziwić, skoro stadion narodowy kapał, kiedyś plazę zalało, to dlaczego z felicity ma być inaczej. Co to, święta krowa? A w ofercie nie było  "kapanie na początku eksploatacji - gratis"? 

Ktoś z pewnością powinien dostać premię za ten marketingowy chwyt!

Rozwiń
fdasfgsdgsgd
fdasfgsdgsgd (3 czerwca 2014 o 07:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wy już nie macie o czym pisać ??? Jezu każdemu wam mogło dom zalać, tak sie podniecacie jakby sie Felicity zawaliło. Plaze już nie raz zalało i co stało sie coś ? Nie ogarniam was ludzie, Lubelszczyzna nie jest już najgorsza w Polsce. Ona sie rozwija z miesiąca na miesiac. 

Rozwiń
alek
alek (3 czerwca 2014 o 07:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

I ma prawo do usterek. Przecież każdy taki obiekt to swego rodzaju prototyp.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!