poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Darmowa sterylizacja psów i kotów w Lublinie. Czemu tak mało zabiegów?

Autor: drs

Mizerne są efekty finansowanej przez miasto akcji sterylizacji psów i kotów oraz znakowania psów. Do tej pory lecznice przeprowadziły o wiele mniej zabiegów, niż zakładano. W wielu dzielnicach miasto wciąż nie może znaleźć lecznic gotowych prowadzić zabiegi.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Założenia były takie, że na koszt miasta wysterylizowanych i wykastrowanych zostanie 2000 psów mających właścicieli. Tymczasem takie zabiegi wykonano dotychczas u mniej niż 800 psów. Tyle samo wysterylizowano „właścicielskich” kotów, choć plan przewidywał 1500 zabiegów.

Jeszcze gorzej jest ze sterylizacją kotów wolno żyjących, bo zamiast 1500 zwierząt, zabiegom poddano około 400. Opornie idzie nawet akcja znakowania psów poprzez wszczepienie im pod skórę specjalnego mikroprocesora. Samorząd miał poddać takim zabiegom 600 zwierzaków, jednak dotychczas oznakowano ok. 350.

Akcję prowadzą lecznice weterynaryjne, które miasto wybierało w przetargu rozbitym na poszczególne części miasta. Tak, by np. mieszkaniec Czechowa nie musiał jechać z kotem na Czuby, jeśli nie ma takiej ochoty. Ale do dziś nie wszędzie udało się wybrać wykonawców.

Lecznic, które na koszt miasta będą prowadzić zabiegi u zwierząt mających właścicieli nie wybrano nadal dla dziesięciu dzielnic. Przy pomyślnych wiatrach uda się zapewnić zabiegi w pięciu z nich (Abramowice, Dziesiąta, Konstantynów, Szerokie i Węglin Północny), bo stąd napłynęły oferty lecznic w ostatnim, nierozstrzygniętym dotąd przetargu. Nie ma za to chętnych z pozostałych pięciu dzielnic: Sławina, Sławinka, Starego Miasta, Śródmieścia i Wieniawy.

Równie słabo zapowiada się wybór lecznicy sterylizującej bezdomne koty. W przetargu nie znalazł się nikt, kto chciałby świadczyć zabiegi w dzielnicach: Czuby Południowe, Kalinowszczyzna, Ponikwoda, Sławin, Sławinek, Stare Miasto, Śródmieście, Węglin Południowy, Wieniawa, Wrotków, Za Cukrownią i Zemborzyce.

– Na pewno przedłużymy akcję do połowy grudnia – zapowiada Olga Mazurek-Podleśna z Urzędu Miasta. Nie wiadomo jeszcze, czy miasto po raz kolejny będzie poszukiwać gabinetów weterynaryjnych do świadczenia zabiegów. Akcja organizowana jest w ramach jednego z projektów, które wygrały w ubiegłorocznym głosowaniu nad podziałem budżetu obywatelskiego.

Użytkownik niezarejestrowany
fertt
hejj
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (28 października 2016 o 22:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
więcej nagłaśniania tej akcji! wystarczy kartka wrzucona do skrzynki, albo ogloszenie przyklejone na drzwi klatki schodowej.moja babcia tez nie chciala isc do lecznicy z kotami bo myslala ze to duzo wypelniania drukow itp itd. ale w koncu ją namowiłam i zatargała futrzaki, teraz jest zadowolona bo nie musi ich pilnować.
Rozwiń
fertt
fertt (28 października 2016 o 17:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
słabo jest nagłaśniania jest ta sterylizacja kiedy nie ma chętnych
Rozwiń
hejj
hejj (28 października 2016 o 17:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Sami się wysterylizujcie.
no to te wszystkie bezdomne do siebie i je utrzymuj za swoje pieniądze. 
Rozwiń
Gość
Gość (28 października 2016 o 16:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sami się wysterylizujcie.
Rozwiń
Gość
Gość (28 października 2016 o 14:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I tym się zajmują 'lekarze zwierząt'. Okaleczaniem. Tym żyją. Dodatkowo, gdy pan zwierzaka nie ma kasy, nie leczą tylko zabijają - zwie się to neutralnie eutanazją. Weterynarzy omijać szerokim łukiem.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!