sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Darmowe czipowanie psów. Dyskusja radnych: "Miasto zanieczyszone? Jest zasr....!"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 kwietnia 2012, 14:43
Autor: drs

 (sxc.hu)
(sxc.hu)

Mieszkający w Lublinie właściciele psów będą mogli na koszt miasta oznakować swojego pupila poprzez wszczepienie pod skórę specjalnego mikroprocesora. Magistrat będzie też prowadził bazę danych takich zwierząt z informacjami o ich właścicielach.

Zakłada to uchwalony to przez Radę Miasta program walki z bezdomnością zwierząt. Na znakowanie psów Ratusz ma przeznaczyć 90 tys. zł, z czego 34 tys. zł przeznaczone będzie na znakowanie psów trafiających do miejskiego schroniska. Prezydencki projekt uzyskał większość głosów, ale w długiej, trwającej ponad godzinę dyskusji najbardziej było słychać przeciwników tego pomysłu.

– Nie znajduję uzasadnienia dla znakowania prywatnych psów, które ktoś kiedyś kupił. Jeśli ktoś kupuje psa i ma na smycz, karmę, budę i łańcuch, to 30 zł na czip też powinien mieć – mówi Krzysztof Siczek, miejski radny PiS. Skarży się też, że miasto ma problem z psimi odchodami. – Ja mogę powiedzieć ładnie, bo mój słownik na to pozwala, że to jest zanieczyszczone. Ale to jest zasrane!

- Zganianie na psy brudu w mieście to jest jakieś nadużycie – oburza się radna Elżbieta Dados (PiS). – Mieszkam na osiedlu, gdzie jest dużo psów, a na trawniku widzę wszystko: intymne rzeczy, kartofle, kości, czy szmaty. To, że ktoś nie sprząta po swoim psie jest oznaką jego kultury – dodaje.

Pojawiały się też głosy za tym, by miasto skorzystało z ustawowej możliwości i wprowadziło obowiązkową opłatę za posiadanie psa.

– Warto się zastanowić, że gdyby ściągalność opłat była niezła, czy przy szacowanej na 30 tys. liczbie psów żyjących w mieście nie byłaby to znaczna kwota, którą można by przeznaczyć na oczyszczanie – pyta Zbigniew Ławniczak (PO).

Mimo uwag, że finansowanie czipów z miejskiej kasy skutkowałoby tym, że mieszkańcy nie posiadający zwierząt robiliby prezent właścicielom czworonogów prezydenccy urzędnicy przekonywali, że z akcji będą same korzyści.

– Właściciela, który porzuci psa będzie można zidentyfikować. Będzie też można ustalić właściciela zwierzęcia, które z braku odpowiedniego nadzoru wyrządziło komuś krzywdę. To przecież leży w interesie publicznym – zapewnia Włodzimierz Wysocki, zastępca prezydenta.

W głosowaniu przepadły dwie poprawki do uchwały zgłaszane przez radnych PiS. Pierwsza mówiła o całkowitym wykreśleniu z programu znakowania, druga pozwalała tylko na czipowanie psów trafiających do schroniska. Dokument zakłada też, że wszystkie psy i koty trafiające do miejskiego schroniska będą sterylizowane, a opiekunowie dzikich kotów dostaną skierowania na bezpłatną sterylizację czworonogów.

Schronisko ma też zapewnić całodobowy dyżur weterynaryjny na wypadek wypadków drogowych z udziałem zwierząt, przy czym usługa ta zostanie najprawdopodobniej zlecona klinice uniwersyteckiej.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
rawicz
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

rawicz
rawicz (27 kwietnia 2012 o 11:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Można tą czynność określić jednym słowem - czipsowanie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!