sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

DART nie zacznie kursować z Lublina razem z nowym rozkładem jazdy

Dodano: 4 grudnia 2015, 19:30
Autor: Dominik Smaga

Spółka PKP Intercity odebrała od producenta pierwszy z dwudziestu zamówionych pociągów typu Dart. Ale nie ma co liczyć na to, że taki pociąg zacznie kursować z Lublina wraz z wejściem w życie nowego rozkładu jazdy

Pierwszy z Dartów miał od 14 grudnia jeździć jako pociąg Roździeński z Lublina przez Warszawę do Katowic i to w kategorii InterCity. Ale zamiast niego pojawi się stary skład wagonowy, a pociąg pojedzie w kategorii TLK. Różnica jeśli chodzi o komfort jest kolosalna, ale jeśli chodzi o cenę żadna, bo bilety na TLK i IC kosztują tyle samo.

Podobnie będzie z innymi połączeniami, które zaplanowano w kolejowym rozkładzie dla nowych pojazdów. – Później będzie o tyle miło, że będziemy te składy zamieniać na Darty – mówi Beata Czemerajda z PKP Intercity.

W nocy ze środy na czwartek spółka odebrała od producenta dopiero pierwszy z zamówionych pociągów. Nie oznacza to jeszcze, że pojazd ten od razu może zacząć wozić podróżnych. – Musi być jeszcze wdrożony w nasze struktury, musimy przeszkolić ludzi, jak też nieco go „rozjeździć” – wyjaśnia Czemerajda. „Rozjeżdżanie” polega na przejechaniu określonego dystansu, który w tym przypadku wynosi około 2 tys. kilometrów.

Ale nawet to, że jeden pociąg przejdzie te procedury nie oznacza też, że od razu zostanie wysłany w trasę z pasażerami. – Żeby obsługiwać rozkład jazdy nowymi pociągami musimy mieć ich przynajmniej kilka, bo część musi być w rezerwie – przyznaje Czemerajda. Sęk w tym, ze pociąg na razie jest jeden. – Przyjęliśmy go bez uwag. W kolejnych dniach będziemy przyjmować następne. To wymagający proces, bo sprawdza się każdy zakamarek.

Jak długo potrwa wprowadzanie Dartów do ruchu? – Zakładamy, że cały proces zakończy się wiosną, kiedy dojdziemy do skali 16 pociągów w ruchu – dodaje rzeczniczka. I wyjaśnia, że chodzić może raczej o kwiecień niż marzec.

Docelowo pociągi typu Dart mają obsługiwać pięć połączeń z Lublina. Będą to kursy do Warszawy, przez Warszawę do Katowic i przez Warszawę do Wrocławia.

Składy mają wyciszone wnętrze, gniazdka elektryczne przy każdym fotelu, przedział barowy, jak też klimatyzację.

Czytaj więcej o: pociąg PESA
Gość
gs
Muffin
(25) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (8 grudnia 2015 o 08:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Czy nie ma bezpośredniego połączenia z lublina do wrocławia, katowic tylko wszystko jedzie przez warszawe? przecież to co najmniej 2-3 godziny zmarnowane na jazde okrężną drogą...

Chodzi o to, że wkrótce skasuje się odcinek Warszawa - Lublin i w ten prosty sposób stolica zyska dodatkowe połączenia ze Śląskiem

Rozwiń
gs
gs (7 grudnia 2015 o 17:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A teraz zgodnie z "tradycją" lubelscy kolejarze zmienią rozkład jazdy i podejmą strajk.Jak to w święta bywa.Później będzie Wielkanoc-też strajk.Wcześniej wyjazd na zimowiska-również kolejarze zaczną strajkować.... JUż prawie nie ma kas biletowych,polikwidowano posterunki ruchu na szlakach,nie ma zadaszonych przystanków.A jest jeszcze wiele kolejowych budynków które są zabite dechami i straszą ptrzejezdnych. Weźmy dla przykładu Rozwadów.Kiedyś byla tam spora stacja "węzłowa".Pociągów co niemiara.Była też poczciwa parowozownia i wagonownia.Był ogromny budynek stacyjny.Teraz rozwala sie,straszy podróżnych

Za to lubelscy kolejarze byli najlepszy w walce z komuną. Czy aby na pewno musisz jeżdzić pociągami?

Rozwiń
Muffin
Muffin (7 grudnia 2015 o 13:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Moja babka jechała Lubin -Jelenia Góra 12godzin ,moja matka tak samo i ja mając. prawie 60 l też będę jechać 12godz.! CIEMNOGRODZIE kiedy się skończysz ?

Rozwiązanie zagadki jest takie, że Ty razem z matką i babką jechaliście wczoraj z Lublina do Jeleniej Góry te wasze 12 godzin.

Jeśli się mylę to napisz kiedy babka jechała z Lublina do Jeleniej Góry? Pewnie przed wojną (tylko po co jechała do Hirschberg im Riesengebirge ??? i czy aby nie 112 godzin???)

Rozwiń
Gość
Gość (7 grudnia 2015 o 13:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

2 tys. km "rozjeżdzania"? Bez pasażerów? WTF? Kto zapłaci za prąd?

Rozwiń
Mmmm
Mmmm (5 grudnia 2015 o 19:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pojedzie jesli bedzie mu godzina pasowała. Sam jezdzilem nocnym Lublin Warszawa Wrocław Szklarska Poręba. Niestety przez takie kółka bilet jest droższy.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (25)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!