wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

Deckert będzie sądzony

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 czerwca 2005, 20:07

Sędzia Barbara Bończoszek-Wołoszun z Sądu Rejonowego w Lublinie uznała bez procesu, że Mariusz Deckert tylko żartował, a nie proponował łapówkę. Sędziowie Sądu Okręgowego mieli mniejsze poczucie humoru. Wczoraj kazali Deckerta sądzić.

Na tym etapie postępowania nie można stwierdzić, że oskarżony nie popełnił przestępstwa. Do takich wniosków doszli sędziowie Dariusz Woźniak, Jacek Janiszek i Artur Makuch z Sądu Okręgowego w Lublinie. I uchylili decyzję Sądu Rejonowego, który umorzył sprawę. Deckerta czeka normalny proces.
Szef kancelarii prezydenta Lublina był oskarżony o złożenie korupcyjnej propozycji. Zdaniem prokuratury, przed rokiem zaproponował związanemu z Ligą Polskich Rodzin Arkadiuszowi Robaczewskiemu 100 tys. zł łapówki. Robaczewski miał w zamian nakłonić jednego z radnych LPR do głosowania za umożliwieniem wybudowania hipermarketu na górkach czechowskich.
Akta sprawy dotarły do Sądu Rejonowego w Lublinie. Po ich przeczytaniu sędzia Barbara Bończoszek-Wołoszun doszła do wniosku, że słowa Deckerta zostały „opacznie zrozumiane jako propozycja korupcji”. Uznała, że były żartem. – Nie bez znaczenia jest fakt zbliżających się wyborów – napisała. Obaj rozmówcy są związani z rywalizującymi ze sobą partiami (Robaczewski – LPR, Deckert – PiS) i zdaniem sędzi cała historia mogła wziąć się z politycznej walki o wpływy.
Prokuratura odwołała się od takiej decyzji. I Sąd Okręgowy przyznał jej rację. Stanowisko Sądu Rejonowego określił jako niekonsekwentne, jednostronne i bezkrytycznie powtarzające argumenty obrońcy Deckerta. Dopiero przesłuchanie świadków przed sądem, przeprowadzenie całego procesu pozwoli na rozwianie wątpliwości i stwierdzenie, czy Decket jest winny, czy też nie – uznał Sąd Okręgowy.
Deckert utrzymuje, że jest niewinny. – Wolałbym mieć już to za sobą – powiedział nam wczoraj. – Plusem tej decyzji jest to, że wszyscy się przekonają, że nie było żadnej propozycji łapówki. Tylko trochę szkoda czasu na to wszystko.
W niewinność swojego podwładnego i bliskiego współpracownika nie wątpi prezydent Lublina Andrzej Pruszkowski. – Może to nawet lepiej, że będzie jawny proces i Deckert będzie mógł dowieść swej niewinności – stwierdził.
Akta sprawy wrócą teraz do Sądu Rejonowego w Lublinie, który prawdopodobnie dopiero jesienią wyznaczy termin pierwszej rozprawy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!