poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Dlaczego go zabiliście?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 czerwca 2004, 21:59

W miejscu, gdzie zginął 21-letni Radek, studenci zapalali znicze, składali kwiaty. Lubelskie akademiki okryły się żałobą. Chłopak został bestialsko zamordowany w nocy z soboty na niedzielę.

Wczoraj prokurator postawił pięciu bandytom zarzut "udziału w bójce ze skutkiem śmiertelnym”. Grozi im za to do 15 lat więzienia. Po odsiedzeniu połowy wyroku mogliby starać się o warunkowe zwolnienie. Słysząc o takim zarzucie, przyznali się do winy. Zostali zatrzymani. Prokurator wystąpił o ich aresztowanie na trzy miesiące.
- Tylko 7,5 roku za skatowanie chłopaka?! - oburza się Artur, student II roku UMCS. - Powinni wisieć!
Prawdziwa burza przetoczyła się na internetowych forach każdego portalu, który opublikował informację o śmierci studenta. Już dawno nic tak nie poruszyło internautów: "Śmierć za śmierć”, "Powiesić ich”, "Przywrócić karę śmierci”, "Zwierzęta” - to najczęściej pojawiające się głosy oburzenia.
Jest jednak szansa, że mordercy nie wykpią się tylko kilkuletnim więzieniem. - Badamy różne wątki tej sprawy. Być może zmienimy kwalifikację prawną czynu - zdradził nam Andrzej Jeżyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że w grę wchodzi zarzut zabójstwa. A to jest zagrożone dożywociem.
Jeżyński nie wyklucza, że napastników było więcej. Świadkowie mówią nawet o kilkunastu. - Ustalamy, jaki udział w pobiciu miał każdy z nich - dodaje prokurator.
Przypomnijmy. Bandyci napadli trójkę studentów w nocy z soboty na niedzielę w pobliżu Hotelu Studenta Zaocznego w Lublinie. Bili ich drewnianymi kijami i kostką brukową. Zabrali im pieniądze. Kiedy pobici usiłowali wezwać pomoc, bandyci wrócili. I znowu bili. 21-letni Radek z Łukowa, student I roku lubelskiej Akademii Rolniczej nie przeżył.
"Skroiliśmy studentów” -  takimi słowami pochwalili się napastnicy swoim kolegom kilkanaście minut po tragedii. - Za zrabowane pieniądze kupili wódkę, piwo i papierosy - mówi nadkomisarz Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji. - Pusty portfel wrzucili do studzienki kanalizacyjnej. Policja tuż po napadzie zatrzymała dziesięć osób. Pięć po przesłuchaniu zwolniono.
Jutro w Lublinie odbędzie się marsz milczenia przeciwko przemocy. Poprzedzi go msza święta o godz. 17 w kościele akademickim KUL. Studenci, mieszkańcy miasta i władze Lublina przejdą trasą od uniwersytetu do placu Litewskiego. - Mamy dosyć bandytyzmu - mówi Andrzej, student KUL. - Niech nas wreszcie ktoś wysłucha.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!