czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Dlaczego zmarła przy porodzie? Trwa wyjaśnianie przyczyn tragedii w SPSK4

Dodano: 11 listopada 2015, 06:32

Szpital SPSK4 w Lublinie przy ul. Jaczewskiego
Szpital SPSK4 w Lublinie przy ul. Jaczewskiego

Biegli będą ustalać, co było przyczyną śmierci kobiety, która dwa tygodnie temu zmarła na porodówce w SPSK 4 w Lublinie.

– Sekcja zwłok nie dała podstaw do jednoznacznego stwierdzenia, co było przyczyną śmierci. Biegli z Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego muszą skonfrontować dokumentację medyczną ze szpitali w Lublinie i Biłgoraju z obrazem autopsji – informuje Maciej Maćkowski, szef Prokuratury Rejonowej Lublin-Północ. – Na tej podstawie wydadzą opinię. Może to zająć nawet kilka tygodni.

O tej sprawie jako pierwszy poinformował Dziennik Wschodni pod koniec października. Kobieta trafiła na porodówkę SPSK4 w Lublinie po przewiezieniu ze szpitala w Biłgoraju.

Marta Podgórska, rzeczniczka SPSK4 w Lublinie tłumaczyła wówczas, że ze względu na prowadzone postępowanie prokuratorskie szpital nie będzie udzielał żadnych informacji. – Mogę tylko potwierdzić, że zgon rzeczywiście nastąpił 25 października. Dziecko przeżyło, jest w naszym szpitalu. To wcześniak, musi więc przebywać w inkubatorze – zaznaczyła Podgórska. – W naszym szpitalu zgony podczas porodu zdarzają się bardzo rzadko. W ciągu ostatnich kilkunastu lat nie mieliśmy takich przypadków.

Prokuraturę zawiadomił mąż kobiety. – Wszczęto postępowanie w kierunku art. 160 i 155 kodeksu karnego, czyli narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia oraz nieumyślne spowodowanie śmierci w związku z podejmowanymi działaniami medycznymi – informował wówczas Maćkowski. – Zabezpieczyliśmy dokumentację medyczną, która w połączeniu z zeznaniami personelu będzie podstawą do dalszych ustaleń – stwierdził.

Gość
Gość
Gość
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (12 listopada 2015 o 20:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bo to mogło być tak ,albo tak ,lub tak.Kto to wie jak i dlaczego ? Lekarze byli tak bardzo zaangażowani tak jak i cały personel.Więc dlaczego ? Nikt nie winny. Co by tu jakby tu. Nic nie wiadomo co i jak ? No bo co ?
Rozwiń
Gość
Gość (11 listopada 2015 o 12:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gmatwa się sprawę aby tylko nie było winnych strach przed lekarzami ogromny strach przed zemstą. Zakazać lekarzom pracy poza szpitalem.
Rozwiń
Gość
Gość (11 listopada 2015 o 10:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
no cóż, taki szpital...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!