sobota, 18 listopada 2017 r.

Lublin

Do połączenia Krańcowej z Wrotkowską trzeba zbudować wiadukt nad torami

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 marca 2010, 20:22
Autor: Dominik Smaga

Ratusz przejął już od wojska tajne do niedawna mapy terenów, przez które biec ma nowy odcinek ul. Krańcowej do ul. Wrotkowskiej. Teraz zabiera się za tworzenie koncepcji przebiegu nowej drogi. Okazuje się, że jest z tym sporo problemów.

Wojskowe mapy były konieczne, by magistrat w ogóle mógł zacząć prace nad przebiegiem dwupasmówki. Do jej budowy potrzebna będzie też część ziemi od wojska. Ratusz twierdzi, że podpisanie porozumienia w tej sprawie może nastąpić już w kwietniu. Rozmowy trwają. Urzędnicy zdołali przekonać wojskowych, by nie żądali od miasta budowy tunelu pod nową jezdnią. Tunel miałby łączyć dwie należące do armii nieruchomości, które znajdą się po przeciwnych stronach dwupasmówki.

– Wojsko zgodziło się jednak na to, by na obu tych posesjach znalazły się bramy z wjazdem na ulicę, które byłyby otwierane w przypadku przejazdu wojskowych kolumn pojazdów – wyjaśnia Piotr Dańko, doradca prezydenta Lublina. – Jesteśmy z tego zadowoleni.

Ale jest większa przeszkoda w budowie drogi. To bocznica kolejowa. – Według opinii kolei, nie można budować ulicy, która jest kolizyjna z torami – mówi Adam Wasilewski, prezydent Lublina. Choć ruch na bocznicy nie jest duży, to nikt nie wyobraża sobie, by tak dużą arterię przecinały szlabany.

– Tak czy inaczej budowy wiaduktu nad torami nie da się uniknąć – potwierdza Dańko. Miejscy urzędnicy zabrali się już za wstępne koncepcje takiego węzła. – Takiego, który kompleksowo rozwiązywałby komunikację samochodową i kolejową w tej części miasta i to na wiele lat do przodu – zapowiada.

Konieczność budowy wiaduktu sprawia, że budowa będzie bardziej kosztowna. – Ale niekoniecznie musi to być duża różnica, bo przy takim przejeździe kolejowym trzeba by montować specjalne systemy bezpieczeństwa, które są bardzo drogie – wyjaśnia Dańko.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
bambo75
Mario
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (15 maja 2010 o 17:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bambo75 napisał:
W amerykańskich filmach nieraz widać,że na jednej z głównych ulic miasta zamykają przejazd i przejeżdża pociąg-a tu mają problem z bocznicą-chyba zresztą coraz mniej używaną... Albo nieraz w wielkich miastach"podnoszą"most,bo statek przepływa. Jeszcze trochę i bocznica nie będzie używana-tory pordzewieją i nawet ich porozbierają-wystarczy zobaczyć ile się zmieniło na ul.Chemicznej (obok Obi)-tam było kiedyś sporo bocznic-a teraz tory są zabrane z szosy,a obok stare (jeszcze nie rozebrane)szyny trawą i krzakami porosły. To tak jakby wybudować wspaniały most nad strumieniem-a za kilka lat strumyk wysechł...


bocznica wrotkowska nie zostanie rozebrana, ponieważ EC Wrotków, składy celne i Orlen korzystają z niej regularnie i intensywnie.
Rozwiń
bambo75
bambo75 (31 marca 2010 o 10:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W amerykańskich filmach nieraz widać,że na jednej z głównych ulic miasta zamykają przejazd i przejeżdża pociąg-a tu mają problem z bocznicą-chyba zresztą coraz mniej używaną... Albo nieraz w wielkich miastach"podnoszą"most,bo statek przepływa. Jeszcze trochę i bocznica nie będzie używana-tory pordzewieją i nawet ich porozbierają-wystarczy zobaczyć ile się zmieniło na ul.Chemicznej (obok Obi)-tam było kiedyś sporo bocznic-a teraz tory są zabrane z szosy,a obok stare (jeszcze nie rozebrane)szyny trawą i krzakami porosły. To tak jakby wybudować wspaniały most nad strumieniem-a za kilka lat strumyk wysechł...
Rozwiń
Mario
Mario (30 marca 2010 o 18:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nasi "urzędnicy" to zawsze znajdą problem (kolejka linowa dla samochodów nad torami). Podam przykład Miasto Toruń - wjazd Drogą Krajową nr 1 (E75) od strony Grudziądza, Świecia, Chełmna i Chełmży - DWUPASMOWĄ ulicą Grudziądzką - i co - i przez tę ulicę "przechodzi" przejazd kolejowy dwu lub trzy torowy (nie pamiętam dobrze). Są zainstalowane "rogatki", czyli tzw. "szlabany'. Jakoś wszystko gra i ruch odbywa się płynnie. U nas w Lublinie nasi "urzędnicy" nie mogą sobie poradzić ze zwykłą bocznicą kolejową. Jeśli nie potrafią to może powinni zrezygnować z pracy w tym urzędzie, bo rozwiązywanie problemów drogowych im "nie idzie". Za to wynagrodzenie biorą . Oj nie ma dobrego gospodarza nasz Lublin.
Rozwiń
bambo75
bambo75 (30 marca 2010 o 16:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
lublin napisał:
Wcale nie rozebrać, jak nie masz pojęcia o tej bocznicy, to nie pisz głupot.

Sam jesteś głupi !-jakbyś nie wiedział i nie widział co się dzieje w kraju-że coraz więcej firm i instytucji z transportu kolejowego rezygnuje i przechodzi na kołowy.Widzisz-w takich krajach jak Austria nawet TIRy przewożą pociągami z jednego końca kraju na drugi-a w Polsce tego nie ma i chyba nie będzie-bo wszystko"przewala się"po drogach/po szosach.
Rozwiń
lublin
lublin (30 marca 2010 o 14:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bambo75 napisał:
A po chorobę wiadukt? z czasem okaże się,że tory trzeba rozebrać-jak


Wcale nie rozebrać, jak nie masz pojęcia o tej bocznicy, to nie pisz głupot.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!