sobota, 10 grudnia 2016 r.

Lublin

Do ugody nie doszło

Dodano: 4 listopada 2003, 16:48

Helena Pietraszkiewicz poszłaby na ugodę gdyby Sławomir Janicki opublikował w prasie oświadczenie z przeprosinami. Janicki uważa, że to warunek nie do przyjęcia. Wczorajsza rozprawa pojednawcza zakończyła się fiaskiem. Będą się procesować.

Prywatny akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Lublinie skierowała Pietraszkiewicz. Zarzuca Janickiemu zniesławienie. Wczoraj obie strony stawiły się w sądzie ze swoimi adwokatami. I to wyłącznie prawnicy zabierali głos na rozprawie.
Zaraz po wejściu na salę rozpraw adwokat Heleny Pietraszkiewicz wniósł, żeby proces był jawny. Dzięki temu rozprawa nie została utajniona. Zwykle procesy dotyczące zniesławienia toczą się za drzwiami zamkniętymi.
– Sąd wzywa strony do pojednania – powiedział przewodniczący składu orzekającego.
– Ze strony pana Janickiego padły złe słowa. Ale widzimy możliwość pogodzenia się jeśli w trzech lubelskich dziennikach złoży oświadczenie z przeprosinami za wypowiedz, która padła na jego konferencji prasowej oraz wpłaci 5 tys. zł na rzecz lubelskiego hospicjum pomocy dzieciom – mówił mecenas Mirosław Kuchnicki, prawnik Pietraszkiewicz.
– Pan Janicki nie czuje się winny, ale chce ugodowego zakończenia sprawy. Uważa, że ona nic dobrego dla obu stron nie przyniesie –odpowiedziała jego obrońca mecenas Seweryna Sajna. – Takie warunki są jednak nie do zaakceptowania.
Sąd zarządził kilkuminutową przerwę licząc, że być może obie strony dogadają się na sądowym korytarzu. Negocjacje nic jednak nie przyniosły.
– Chodzi nam o opublikowanie oświadczenia w prasie – upierał się adwokat oskarżycielki. – Z tego nie zrezygnujemy. Sformułowanie „trefne dokumenty”, które wypowiedział pan Janicki słyszałem ostatnio na filmach takich jak „Kryminalnaja Rossija”.
Publikację oświadczenia Janicki uznał za warunek nie do przyjęcia. Sąd wyznaczył więc następny termin rozprawy na początek stycznia. Wówczas ruszy postępowanie dowodowe.
Prawdopodobnie na tym spór sądowy się nie skończy. Janicki zapowiada wniesienie do sądu własnego aktu oskarżenia przeciw Pietraszkiewicz za sformułowania, których użyła wobec niego.

Co zrobił Janicki

Pietraszkiewicz uważa, że Janicki upowszechniał treści, które ją zniesławiały. Obejmując po niej stanowisko przewodniczącego Rady Miasta otworzył sejf, w którym po swej poprzedniczce znalazł – jak publicznie powiedział – trefne dokumenty, które mogły być użyte na szkodę radnych poprzedniej kadencji. Pietraszkiewicz nazwała otwarcie sejfu włamaniem.

Helena Pietraszkiewicz

Była przewodniczącą Rady Miejskiej w Lublinie w latach 1998–2002. Teraz jest radną z ramienia Prawa i Rodziny.

Sławomir Janicki

Był przewodniczącym Rady Miasta Lublina od końca 2002 do lata 2003. Jest radnym z listy Lubelskiej Centroprawicy
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO