piątek, 20 października 2017 r.

Lublin

Dobro pacjenta? Kogo to obchodzi

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 grudnia 2004, 22:12

Pacjenci zapisani na rehabilitację są załamani. Od stycznia na Topolowej zabraknie rehabilitantów. Nowa spółka – powstająca po likwidowanej przychodni SP ZOZ – nie przewiduje usług w tym zakresie.

– Koledzy wbili nam nóż w plecy – mówi Krystyna Wasylkiewicz, magister rehabilitacji ruchowej, która 13 lat pracowała w przychodni SP ZOZ. – Powiedzieli, że sala gimnastyczna zostanie zlikwidowana, bo dostali za niski kontrakt.
W sierpniu siedmiu pracowników rehabilitacji i fizjoterapii postanowiło utworzyć prywatną spółkę „Rehabilitacja”. Zatrudnienie w niej obiecano wszystkim pracownikom działu rehabilitacji likwidowanej przychodni publicznej. Jednak we wrześniu tylko cztery z tych siedmiu osób założyły spółkę.
– Zostałam na lodzie – ubolewa Joanna Jakóbczyk, technik fizjoterapii, pracująca w przychodni od 15 lat. – Zrobiono to za moimi plecami, bo nie opłacało im się mnie zatrudniać. Wyeliminowali jeszcze kilka osób.
Zgodnie z wytycznymi Narodowego Funduszu Zdrowia w poradni rehabilitacyjnej musi być zatrudniony lekarz i fizjoterapeuci, w tym magister rehabilitacji ruchowej lub magister fizjoterapii. Ale w nowej spółce nie ma żadnego magistra. – Zezwolenie na prowadzenie rehabilitacji zdobyli powołując się na moje kwalifikacje – twierdzi Wasylkiewicz. – Dałam swoje dokumenty. Teraz jestem niepotrzebna.
– Nie zatrudnimy ich, bo nie możemy im płacić z własnej kieszeni – twierdzi Beata Wrońska, technik fizjoterapii, współwłaścicielka nowej spółki. – I tak będziemy musieli pracować za darmo. Nie starczy nam na dojazdy do pracy. O utworzeniu sali rehabilitacyjnej nie ma mowy.
Nikt nie pomyślał o chorych. A na rehabilitację przychodzą pacjenci po operacji kręgosłupa, po wylewach, ze stwardnieniem rozsianym.
– Ta sala jest nam niezbędna – twierdzi Wiesława Kuryło, pacjentka ze stwardnieniem rozsianym. – Mieszkam w pobliżu. Nie mam zdrowia dojeżdżać na zabiegi.
Co na to właściciele nowej spółki? – Wiemy, że dla pacjentów to fatalne rozwiązanie – mówi Wrońska. – Ale sali nie będzie, bo przy tak niskim kontrakcie nie da się jej utrzymać. Wydłuży się również czas oczekiwania na zabiegi fizjoterapii.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!