poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Dopadła go toksyczna chmura

Dodano: 18 lipca 2007, 20:29

Polski kierowca jest prawdopodobnie jedną z ofiar pożaru toksycznego fosforu na Ukrainie. Wczoraj zgłosił się do szpitala im. Jana Bożego w Lublinie.

Ma uszkodzoną wątrobę.

W poniedziałek w pobliżu wioski Ożydiw w rejonie lwowskim na Ukrainie wykoleił się pociąg z silnie toksycznym fosforem. Z torów wypadło 15 cystern, a sześć z nich stanęło w płomieniach. Ogień uwolnił do atmosfery trujące substancje. Ewakuowano ludność. Wczoraj zgłosił się do szpitala przy ul. Biernackiego w Lublinie Polak, który pracuje na Ukrainie jako kierowca. Przyjechał na kilka dni do Polski.

- Mówi, że był 30 kilometrów od wybuchu - informuje dr Hanna Lewandowska-Stanek, ordynator toksykologii. - Dolegliwości nie miał, ale zrobiliśmy mu badania. Miał uszkodzoną wątrobę. Wszystko wskazuje na związek z wybuchem. Fosfor powoduje obrzęk płuc, a także uszkodzenia wątroby, serca, kości. Nie chciał zostać w szpitalu. Dostał leki oraz zalecenie, by zgłosił się do lekarza tam, dokąd jechał.
Władze Lwowa twierdzą, że trująca chmura, która utworzyła się w wyniku spalania się fosforu, nie zagraża miastu, gdyż przemieszcza się w przeciwnym kierunku. Oznacza to, że najprawdopodobniej nie dojdzie ona do Polski. Służby wojewody lubelskiego i podkarpackiego monitorują sytuację.

- Obserwujemy wodę w Bugu oraz stan powietrza - przekazała nam Małgorzata Trąbka, rzecznik prasowy wojewody lubelskiego. - Nie ma zagrożenia dla naszych rejonów.

Dziś w tej sprawie odbędzie się posiedzenie komitetu zarządzania kryzysowego.
Dawka śmiertelna fosforu wynosi 0,10 grama. Żółty fosfor powoduje m.in. marskość wątroby. W ukraińskich wioskach Angeliwka i Lesnoje zanotowano wczoraj wielokrotne zwiększenie toksycznych oparów do 3,5 mg na metr sześcienny przy normie 0,15 mg. (step)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!