wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Dopalacze w sklepie przy ul. Furmańskiej. Świadkowie: wiedzieli co sprzedają

Dodano: 16 lutego 2016, 18:04
Autor: jsz

Oskarżeni doskonale wiedzieli co sprzedają. Taki wniosek płynie z relacji świadków zeznających w procesie Patrycji M. i Jakuba G. Odpowiadają oni za handel dopalaczami w sklepie przy ul. Furmańskiej w Lublinie.

W poniedziałek na ławie oskarżonych zasiadła jedynie Patrycja M. Jej były przełożony trafił do aresztu w związku ze śledztwem prowadzonym przez prokuraturę w Piotrkowie Trybunalskim. Tamtejsi śledczy również zarzucając Jakubowi G. handel dopalaczami.

Lubelski proces dotyczy działalności sklepu Hindupoint przy ul. Furmańskiej. Prowadzeniem placówki zajmował się Jakub B., Patrycja M. była ekspedientką.

– Pytałam jej, jak by się czuła, gdyby ktoś sprzedawał dopalacze jej dzieciom – wspominała w sądzie inspektor sanepidu, która kontrolowała sklep. – Patrycja M. odpowiedziała, że nie ma pracy i jest jej wszystko jedno co sprzedaje. Podczas kontroli była obojętna. Nie tłumaczyła się.

Inspektorzy odwiedzali sklep w latach 2013-2014. Hindupoint kilka razy był zamykany. Na miejscu zabezpieczono setki porcji dopalaczy, w tym tzw. „Cząstki Boga”. Z relacji inspektorów wynika, że po kontrolach Jakub G. zmieniał nazwę spółki prowadzącej sklep i wznawiał działalność. W międzyczasie do sklepu dowożono nowy towar na miejsce tego zarekwirowanego przez sanepid.

Sprawą zajęła się prokuratura ponieważ dla dwóch osób spożycie produktów kupionych w Hindupoint zakończyło się hospitalizacją. Jakub G. i Patrycja M. zostali oskarżeni o sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób. Nie przyznali się do winy, domagając się umorzenia sprawy.

W pierwszym procesie Sąd Rejonowy Lublin-Zachód podzielił argumenty ich obrońcy. Uznał, że handel tzw. dopalaczami nie jest przestępstwem. Na opakowaniach widniało bowiem ostrzeżenie, że substancje te nie nadają się do spożycia. Poza tym zatruły się tylko dwie osoby, więc nie można mówić o masowym zagrożeniu.

Wyrok skutecznie zaskarżyła prokuratura. Sąd Okręgowy w Lublinie uchylił rozstrzygnięcie z pierwszej instancji i skierował sprawę do ponownego rozpoznania. Patrycji M. i Jakubowi G. grozi do 8 lat więzienia.

Czytaj więcej o: Lublin dopalacze furmańska narkotyki
Gość
Gość
yik9
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (18 lutego 2016 o 01:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

mieli matafedron???

Rozwiń
Gość
Gość (17 lutego 2016 o 08:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kogo to obchodzi ? Niech sprzedają co chcą.
Rozwiń
yik9
yik9 (16 lutego 2016 o 20:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

SĄD Lublin- Zachód: " był napis, że te substancje nie nadają się do spożycia " A do CZEGO ? Do prania? Do palenia w piecu? Przecież to MYDLENIE OCZU, czy SĄD tego NIE ROZUMIE !!

Może Sąd i rozumie ale mamy tak klarowne prawo ,

że wszyscy boją się z niego skorzystać bo "papugi" zaraz zinterpretują i z rozprowadzacza narkotyków zrobią cudotwórcę.

W Tajlandii już by "wisiał" a w RP szukają świadków jakby protokoły kontrolerów były nic nie warte.

Ot prawo?!

Rozwiń
Gość
Gość (16 lutego 2016 o 20:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
SĄD Lublin- Zachód: " był napis, że te substancje nie nadają się do spożycia " A do CZEGO ? Do prania? Do palenia w piecu? Przecież to MYDLENIE OCZU, czy SĄD tego NIE ROZUMIE !!
Rozwiń
Gość
Gość (16 lutego 2016 o 19:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Polscy intelektualiści i politycy to zdrajcy narodowości polskiej i Polaków, a więc więcej, niż zdrajcy RP. Dla takich kanalii czapa nie istnieje, oprócz słusznej śmierci naturalnej. Nauralnie zajmę się tymi ścierwami w innej rzeczywistości, w której będę trzeci po Bogu. Dajmy szanse PIS.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!