środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Dopalacze w woj. lubelskim: gdzie najwięcej przypadków zatruć? Statystyki sanepidu

Dodano: 14 grudnia 2015, 13:52

Fot. archiwum
Fot. archiwum

Najczęściej dopalaczami trują się młodzi chłopcy. Z 210 hospitalizowanych w tym roku pacjentów tylko 26 to dziewczyny. – Ostatnio mieliśmy 19-latka z zawałem. Na szczęście udało się go uratować – mówi ordynator oddziału toksykologiczno-kardiologicznego w szpitalu wojewódzkim w Lublinie.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Lublinie statystyki zatruć dopalaczami prowadzi na bieżąco. Ze zgromadzonych przez inspektorów danych wynika, że od początku roku hospitalizowanych z tego powodu było 210 osób, w tym 26 dziewczyn i kobiet. Zwykle to młodzi mężczyźni w wieku 16-24 lata, ale na izby przyjęć trafiają też 14-latkowie.

– Z zatruciami dopalaczami czas mamy do czynienia cały czas – przyznaje Jarosław Szponar, ordynator oddziału toksykologiczno-kardiologicznego w szpitalu wojewódzkim przy al. Kraśnickiej w Lublinie. – Z tego powodu trafia do nas kilka osób tygodniowo. To przeważnie młodzi ludzie, w wieku 14-23 lata. Niektórzy są w bardzo ciężkim stanie.

Jak ciężkim? – Ostatnio mieliśmy przypadek 19-latka z zawałem. Na szczęście udało się go uratować, cały czas przebywa na oddziale – dodaje Szponar.

Ze statystyk sanepidu wynika, że najwięcej zatruć dopalaczami było w Lublinie i powiecie lubelskim (od stycznia 45 przypadków). Na drugim miejscu jest powiat tomaszowski (25), a na trzecim puławski (24). Znacznie rzadziej po dopalacze sięgają nastolatki z powiatu świdnickiego. W tym roku zatruło się nimi tylko dwóch mieszkańców tego terenu.

Inspektorzy sanepidu przeliczyli też liczbę zatruć na 100 tysięcy mieszkańców. W tych statystykach przoduje powiat włodawski z wynikiem 48,15.

– Mimo tak wysokiego wyniku, nie możemy stwierdzić, że to masowe zjawisko. Trafiają do nas ciągle te same osoby i to one zawyżają statystyki – tłumaczy Andrzej Pawłowski ze szpitalnego oddziału ratunkowego we Włodawie. – Dobrze znamy te osoby, a nawet w niektórych przypadkach ich sytuację rodzinną – dodaje lekarz.

Najwięcej młodych ludzi po zażyciu dopalaczy trafia na włodawski SOR w czasie wakacji. – Bardzo blisko naszego szpitala jest jezioro Białe. W lecie bawi się tam bardzo dużo młodych ludzi, stąd takie statystyki – mówi dr Pawłowski. – Zdarza się, że co drugi dzień mamy przypadki zatruć dopalaczami, potem jest kilka dni przerwy i znowu. To przeważnie osoby w wieku 20-30 lat.
Walka z właścicielami sklepów z dopalaczami to często walka z wiatrakami. Zamojskiemu sanepidowi udało się zamknąć punkt przy ul. Partyzantów handlujący m.in. „Cząstką Boga”, ale walka o to trwała prawie rok.

– 20 września założyliśmy plomby. W międzyczasie umowę wynajmu wypowiedziała właścicielka lokalu. W związku z tym 30 października sklep przestał działać – mówi Genowefa Nowak, kierownik oddziału nadzoru sanitarnego w PSSE w Zamościu. – Od tego czasu sytuacja w mieście bardzo się poprawiła. Notujemy tylko pojedyncze przypadki zatruć.

Śpiączka albo agresja

Zatrucie dopalaczami może mieć różne objawy. Cześć pacjentów zapada w śpiączkę i przestaje oddychać, inni są skrajnie pobudzeni i agresywni. Do szpitala przy ul. Kraśnickiej w tym roku trafił pacjent, który był tak agresywny, że przywiozło go aż sześciu policjantów. Inni wymagali dializoterapii, mieli ciężkie uszkodzenia wielonarządowe, zaburzenia rytmu serca.

Liczba zatruć/podejrzeń zatruć z podziałem na wiek

Wiek

Liczba zatruć

14

6

15

5

16

18

17

29

18

12

19

20

20

16

21

17

22

12

23

9

24

15

25

7

26

5

27

5

28

3

29

4

30

3

31

4

32

3

33

3

34

2

35

2

36

1

37

1

40

1

43

1

46

1

47

1

Brak danych

4

Razem

210

Statystyka z podziałem na powiaty:

  • Biała Podlaska – 14 przypadków
  • Biłgoraj – 12 przypadków
  • Chełm – 3 przypadki
  • Hrubieszów – 4 przypadki
  • Janów Lubelski – 7 przypadków
  • Krasnystaw – 3 przypadki
  • Kraśnik – 7 przypadki
  • Lubartów – 1 przypadek
  • Lublin– 45 przypadków
  • Łuków – 10 przypadków
  • Opole Lubelskie – 7 przypadków
  • Parczew – 4 przypadki
  • Puławy – 24 przypadków
  • Ryki – 3 przypadki
  • Świdnik – 2 przypadek
  • Włodawa – 19 przypadków
  • Tomaszów Lubelski –25 przypadków
  • Zamość – 17 przypadków

Podejrzenia zatruć/zatrucia w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców:

  • Biała Podlaska – 8,22
  • Biłgoraj – 11,66
  • Chełm – 2,08
  • Hrubieszów – 6,01
  • Janów Lubelski – 14,86
  • Krasnystaw – 4,55
  • Kraśnik – 7,13
  • Lubartów – 1,12
  • Lublin– 9,14
  • Łuków – 8,26
  • Opole Lubelskie – 11,38
  • Parczew – 11,17
  • Puławy – 20,73
  • Ryki – 5,20
  • Świdnik – 2,75
  • Włodawa – 48,15
  • Tomaszów Lubelski – 25,47
  • Zamość – 9,78
Gość
Gość
Guestt
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (8 stycznia 2016 o 01:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ta... oddział intensywnej terapii.... ja tez mialem epizod, ze wzialem przypadkowo x10 wieksza dawke niz zwykle bralem i tak mnie wystrzelilo, ze wyszedlem na miasto nie majac swiadomosci za bardzo, i ochrona sie mna zainteresowala bo bylem pobudzony i jakby zagubiony, zadzwonili po karetke, i wzieli mnie wlasie na oddzial intensywnej terapii. I wiecie co tam mi zrobiono: WSADZILI MI CEWNIK! Strasznie to boli. Żadnej kroplówki nawet nie dostałem! Lezalem tam kilka godzin, az w koncu zaczałem odzyskiwac swiadomosc. WIec kazalem zeby mi to wyciagneli bo strasznie bolało! Ustali na moj APEL dopiero po 2 godzinach! I wyciagnela to kurestwo, poczulem straszna ulge. Zapytala jak sie czuje powiedzialem ze dobrze, tylko strasznie mnie suszy i zeby mi dala cos do picia, bylem przykuty pasami do łózka. Po kolejnych 4 godzinach udalo mi sie rozpiac te pasy i poszedlem do ubikacji napic sie wody, pilnowalo mnie w tym czasie 2 ochroniarzy - byłem spokojny jak baranek, przez caly czas! Jedynie na poczatku jak trafilem do szpitala to bylem pobudzony, niewiele pamietam. Ale pamietam, ze lekarze sie ze mnie smiali i mowilki, ze 'on nie kontaktuje', 'o przypomina sobie', 'o zaraz znowu urwie mu sie film', 'juz to mowiles nie powtarzaj sie'. I ogolnie poleżałem na tym oddziale do okolo 21:00, poczulem sie juz na siłach i skierowalem sie do ochrony by ich poinformować ze wychodze ze szpitala na własne rządanie. Zaczeli sie smiac! A ja stalem i patrzylem na nich jak na debili, ani mi sie nie myslało zmieniac zdania. Naciskalem i naciskalem i ustępili. Wrocilem do domu. Wszystko było ok. Substancje te bralem pozniej jeszcze kilka razy, nic sie nie dzialo bo tym razem NORMALNA DAWKE bralem.
Rozwiń
Gość
Gość (14 grudnia 2015 o 20:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A wszyscy w wieku 19 lat z dziwnymi objawami odrazu sa podejrzewani w szpitalu o branie dopalaczy lub robi sie z nich narkomanow i pijakow. Wiem to z doswiadczenia a przyjechalem z atakiem astmy oskrzelowej.Malo brakowalo a zszedlbym na izbie bo lekarz musial czekac na toksykologie bo mi nie wierzyl. Cholera 19 latkowie normalnie choruja nie musza koniecznie brac dopalaczy,poprostu maja astme oskrzelowa stwierdzona i leczona od 10 lat. Troche wiary w pacjentow. Nie wszyscy klamia
Rozwiń
Guestt
Guestt (14 grudnia 2015 o 20:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co to w ogole za przelicZnik na 1

100tys mieszkanców w powiatach,w ktorych rzeczywiscie nie ma takiej liczby mieszkancow. W ten sposob zawyzono taka Wlodawe.
Rozwiń
Gość
Gość (14 grudnia 2015 o 20:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
och jej, straszne. a ile jest zatruc dopalaczem o nazwie ALKOHOL w tym smiertelnych??????? moze tym sie w koncu ktos zajmie, bo po dopalaczach ludzie sie nie morduja i nie jezdza samochodami, a po alkoholu tak i gina tysiace osob rocznie. ale nie, marginalny problem dopalaczy najwazniejszy...........
Rozwiń
Gość
Gość (14 grudnia 2015 o 16:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
widać że gówniarze chcą zaszpanować niestety za głupotę trzeba płacic to może zajaraj sobie trawki na pewno pomoze!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!