poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Dorośli pili, dzieci płakały


Matka dzieci słabnie i potrzebuje pomocy – z taką informacją zadzwonił na policję w Bełżycach 40-letni mężczyzna. W czwartkowy wieczór 26-letnia kobieta wróciła do domu kompletnie pijana. W domu czekała na nią trójka dzieci, w tym najmłodsze – trzyletnie. Zostały pod okiem Henryka W., konkubenta matki. To właśnie on zadzwonił najpierw po pogotowie, a potem na policję, informując, że kobieta źle się poczuła.

Na miejscu policjanci zobaczyli kompletnie zapłakane, przerażone dzieci. Okazało się, że ich matki, Doroty B., przez cały dzień nie było w domu. – Mężczyzna był na tyle trzeźwy, że nie było obaw co do jego możliwości opiekowania się dziećmi – mówi Witold Laskowski z biura prasowego lubelskiej policji. – Dzieci były ubrane, bez żadnych śladów wskazujących na znęcanie się fizyczne, dlatego policjanci poprzestali na pouczeniu.
Ale ok. godz. 21 Henryk W. znów zadzwonił po policję. Powiedział, że matka leży pijana w rowie. Tym razem funkcjonariusze zastali Dorotę B. i Henryka W. kompletnie pijanych. Mieli
po 1,4 promila alkoholu.
Na miejsce przyjechał lekarz, który zauważył, że maluchy mają siniaki i otarcia naskórka. Pogotowie zabrało je
do szpitala w Bełżycach na badania i obserwację. – Najpewniej zajmie się nimi ich biologiczny ojciec – mówi Laskowski.
Dorośli zostali zatrzymani i będą odpowiadać przed prokuratorem. O losie dzieci zdecyduje sąd rodzinny. (atj)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!