poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Dostał grzywnę za kolizję. Teraz odpowie za wypadek

Dodano: 4 września 2011, 18:22

Dariusz Mazurek jechał motocyklem. Zatrzymał się za fiatem. Wtedy najechała na niego skoda fabia pro
Dariusz Mazurek jechał motocyklem. Zatrzymał się za fiatem. Wtedy najechała na niego skoda fabia pro

Prokuratura oskarżyła Krzysztofa M. o spowodowanie wypadku po pijanemu. Kierowca najechał na motocyklistę, ale przez błędy śledczych miał odpowiadać za wykroczenie.

Choć od wypadku upłynęło już 10 miesięcy, akt oskarżenia w tej sprawie dopiero teraz trafił do Sądu Rejonowego w Lublinie. – Prowadziła do tego długa droga, a już od pół roku powinno być po sprawie – uważa Dariusz Mazurek, motocyklista poszkodowany w wypadku. – Będę na procesie występował jako oskarżyciel posiłkowy.

Tak długie śledztwo to wynik błędów śledczych, którzy już dwukrotnie kierowali sprawę do sądu. Okazywało się jednak, że nie przeprowadzili podstawowych czynności i trzeba było uzupełniać materiał dowodowy.

Po raz pierwszy o dziwnych losach śledztwa pisaliśmy w kwietniu. Dotyczyło wypadku z 10 listopada ub. roku na ul. Zana w Lublinie. Dariusz Mazurek jechał motocyklem. Zatrzymał się za fiatem. Wtedy najechała na niego skoda fabia prowadzona przez Krzysztofa M. Pogotowie zabrało motocyklistę do szpitala. Kierowca skody miał w organizmie 1,8 promila alkoholu.

Nikt nie zainteresował się tym, jakie obrażenia odniósł motocyklista. A miało to podstawowe znaczenie, bo przy lżejszych sprawca odpowiada osobno za spowodowanie kolizji (wykroczenie) i jazdę po pijanemu. Tak też został potraktowany Krzysztof M.

Policja wysłała do sądu wniosek o ukaranie kierowcy skody za wykroczenie, a prokuratura akt oskarżenia za jazdę po pijanemu. W pierwszej sprawie zapadł już wyrok – 350 zł za spowodowanie kolizji. Krzysztof M. za jazdę po pijanemu chciał dobrowolnie poddać się karze.

Na tym jednak sprawa się nie skończyła. Sąd zwrócił ją prokuraturze, nakazując m.in. ocenić, jakie obrażenia odniósł motocyklista. Okazało się, że były poważne. Mazurek w szpitalu przeleżał 5 dni. Miał uszkodzony kręgosłup. Z opinii biegłego wynikało, że "prawidłowe funkcjonowanie jego organizmu było naruszone powyżej siedmiu dni”. A to oznacza, że doszło do wypadku, za który grozi do 4,5 roku więzienia. To znacznie surowsza kara niż za wykroczenie.

– Krzysztof M. został oskarżony o spowodowanie wypadku pod wpływem alkoholu: nienależycie obserwował jezdnię, nie zachował odpowiedniej odległości od motocyklisty, doprowadził do zderzenia – mówi Justyna Rutkowska-Skowronek, szefowa Prokuratury Rejonowej Lublin-Południe.

Krzysztof M. przyznał się do winy. Na przesłuchaniu stwierdził, że ponosi wyłączną winę za wypadek.

Jak już informowaliśmy, policja przeprowadziła postępowanie wyjaśniające, które miało odpowiedzieć na pytanie, dlaczego doszło do nieprawidłowości. Ustalono, że policjant zajmujący się sprawą popełnił przewinienie dyscyplinarne. Komendant przeprowadził z nim rozmowę dyscyplinującą.
Czytaj więcej o:
Ja
janosikusa
lublinianin
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Ja
Ja (5 września 2011 o 09:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='janosikusa' timestamp='1315169320' post='526247']
pijaczek dobze wladzy podsmarowal to i sprawe zlagodzilo, ale ranny motor, tego nie odpuscil bo nic nie dostal, od pijaczka, wienc do sondu go podal, gliniaza na sybir, pijaczka do kilofa, i po kzyku.
[/quote]


A Ciebie jak najszybciej do szkoły (dobrze że juz wrzesień) na lekcje j.polskiego, błędy, "byki" aż razi......
Rozwiń
janosikusa
janosikusa (4 września 2011 o 22:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pijaczek dobze wladzy podsmarowal to i sprawe zlagodzilo, ale ranny motor, tego nie odpuscil bo nic nie dostal, od pijaczka, wienc do sondu go podal, gliniaza na sybir, pijaczka do kilofa, i po kzyku.
Rozwiń
lublinianin
lublinianin (4 września 2011 o 21:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
światła na ulicach Turystyczna i kasprowicza co za dupogłow je tam postawił.zlikwidować lub w najgorszym razie włączać o 7.30.dojazd z łęcznej i okolic codziennie 5 kilometrow korek.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!