czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Dostaną po 15 tysięcy za nic

Dodano: 27 listopada 2002, 21:58

 (rys. Tomek Wilczkiewicz)
(rys. Tomek Wilczkiewicz)

Byli wiceprezydentami, teraz są zastępcami prezydenta.
Nie zmienili nawet gabinetów i telefonów. Ale za zmianę nazwy stanowiska przysługuje im po 15 tys. złotych odprawy.

Dziś do kasy lubelskiego ratusza zgłoszą się po wypłaty Janusz Mazurek i Wiesław Perdeus. W Białej Podlaskiej pieniądze mają dostać Jan Polkowski i Henryk Chmiel, a w Puławach Zbigniew Słomka.
Wszystkie te osoby nie miały praktycznie ani jednego dnia przerwy w pracy na zajmowanym stanowisku. Zasiadają w tych samych fotelach, korzystają z tych samych telefonów, niewiele zmienił się zakres ich działania. Dlaczego w takim razie byłym wiceprezydentom, a obecnie zastępcom prezydenta, należą się odprawy?
- Skończyła się ich kadencja, a to automatycznie powoduje rozwiązanie umowy o pracę - tłumaczy Ryszard Gajewski, dyrektor Wydziału Organizacyjnego w UM w Lublinie. - Zastępcy prezydentów zostali zatrudnieni na nowych warunkach i nowych stanowiskach. Dlatego pieniądze im się należą.
Odprawy to równowartość trzech miesięcznych pensji. W przypadku byłych wiceprezydentów Lublina powinno to być 30,6 tys. zł (dla każdego). - Jednak odprawy nie mogą przekroczyć 20-krotności najniższego miesięcznego wynagrodzenia, które wynosi 760 zł - wyjaśnia Danuta Serwinowska z Państwowej Inspekcji Pracy w Lublinie. Z tego powodu "odchodzący” dostaną nie więcej niż 15200 zł brutto. Na rękę - 9120 zł.
Czy to w porządku, że za zmianę nazwy stanowiska należy się taka rekompensata? Zdania na ten temat są podzielone. - Wszystko jest zgodnie z przepisami. Dlatego wezmę te pieniądze - mówi Janusz Mazurek, do niedawna wiceprezydent, a obecnie zastępca prezydenta Lublina.
Odprawę, która zostanie wypłacona dziś, weźmie także Wiesław Perdeus, zastępca prezydenta Lublina: - Z formalnego punktu widzenia nie widzę podstaw do zrzeczenia się takiego świadczenia - tłumaczy. Perdeus zadeklarował jednocześnie, że część tej kwoty przeznaczy na cele społeczne.
Odpraw nie zamierzają wziąć bialscy samorządowcy. - Podobno się nam należą, ale ich nie przyjmiemy. Jeżeli będziemy zmuszeni, przekażemy pieniądze na cele społeczne - zapewnia Henryk Chmiel, zastępca prezydenta Białej Podlaskiej. Podobnie postąpi Jan Polkowski.
Nie wiadomo, jak rozstrzygnie się sprawa z odprawą dla Zbigniewa Słomki, byłego wiceprezydenta, a obecnie zastępcy prezydenta Puław. - Naszym zdaniem istnieje luka prawna, jeśli chodzi o wypłacenie takiej odprawy - twierdzi Zofia Łukiewicz, skarbnik miasta. - Decyzję podejmiemy po wyjaśnieniu wszelkich wątpliwości prawnych - zapewnia.
Odprawy nie przysługują prezydentom, burmistrzom i wójtom ponownie wybranym na urząd. I dlatego np. prezydent Lublina Andrzej Pruszkowski, który został na stanowisku, nie dostanie rekompensaty jak wiceprezydenci Mazurek i Perdeus.

Wisła Surażska, szef Centrum Badań Regionalnych w Warszawie

Nie widzę powodu, aby pozostający na swoich stanowiskach byli wiceprezydenci mieli rezygnować z odpraw. Nie można mieć pretensji do ludzi, którzy korzystają ze swojego prawa. Odprawy dla odchodzących z pracy są rzeczą normalną, choć dla wielu gmin, szczególnie tych mniejszych lub w trudnej sytuacji finansowej, z pewnością będą ogromnym obciążeniem. Dlatego
o wysokości rekompensat powinna decydować społeczność lokalna. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!