sobota, 10 grudnia 2016 r.

Lublin

Douczą za kasę

Dodano: 7 lutego 2002, 19:59

Rodzice posyłający dzieci na kursy uważają, że uczniowie dzięki temu lepiej wypadną podczas testu. Inni pytają: dlaczego mamy płacić za coś, co nasze dzieci powinny dostać za darmo w publicznej szkole od tych samych nauczycieli?

Lubelska gimnazjalistka Kasia dobrze wypadła na próbnym egzaminie. Rodzice postanowili jednak, że powinna skorzystać z kursów przygotowujących do majowych egzaminów gimnazjalnych. Muszą jeszcze wybrać firmę, a to zupełnie nowa oferta niepublicznego rynku edukacyjnego.
Ale nie wszyscy mogą pozwolić sobie na dodatkowy wydatek. – Uważam za nieetyczne, żeby płacić za przekazanie umiejętności, które powinna wpajać publiczna szkoła. Zresztą nie stać mnie na to – mówi ojciec ucznia, prosząc o zachowanie danych do wiadomości redakcji.
Ogólnopolski Akademicki Instytut Naukowy pod koniec lutego rozpoczyna w Lublinie drugą edycję kursów dla gimnazjalistów. Zajęcia prowadzone są w dwóch blokach: matematyczno-przyrodniczym i humanistycznym. Wybierając jeden trzeba zapłacić 430 zł, jeśli korzysta się również z drugiego – płaci się już tylko 390.
Jak zapewniają organizatorzy, zajęcia o wysokim standardzie prowadzą najlepsi nauczyciele z lubelskich gimnazjów. Nie potrafią powiedzieć, kto konkretnie będzie nauczał podczas kursu rozpoczynającego się za dwa tygodnie. Lubelska firma „Por” ma ofertę nieco droższą. Tu zajęcia prowadzić będą nauczyciele trzech najlepszych lubelskich liceów.
Rodzice decydujący się na spory wydatek muszą więc wybrać, czy lepsze przygotowanie zapewni dziecku nauczyciel gimnazjum (który być może uczy go do tej pory), czy nauczyciel liceum (który być może będzie go uczył za kilka miesięcy). Jedno jest pewne. Pedagodzy oceniający testy w gimnazjach zajmą się pracami uczniów z innych miast, więc nie zetkną się ze swoimi uczniami ze szkoły czy z kursu.
A co na to nauczyciele?
– Kursy przygotowujące do egzaminu gimnazjalnego są nie tylko zbędne, ale burzą całą ideę powołania gimnazjów – mówi Adam Szymala, dyrektor 15 Gimnazjum w Lublinie, egzaminator. – W założeniu miały to być szkoły wyrównujące wiedzę i umiejętności dzieci pochodzących z różnych środowisk. Uważam, że nauczyciele gimnazjów mogą to zapewnić swoim uczniom, natomiast absolutnie nie wyobrażam sobie, że ci z nich, którzy zostali egzaminatorami po bezpłatnym przeszkoleniu przez Okręgową Komisję Egzaminacyjną mogliby sobie dorabiać na prowadzeniu takich kursów. To po prostu niemoralne.

Dr Maria Sobczak - ekspert Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej

Jest tyle testów i poradników, że korzystanie z kursów nie wydaje się potrzebne. Zwłaszcza że po próbnych egzaminach gimnazjalnych uczniowie wiedzą już nad czym powinni szczególnie pracować. Nie chcę oceniać nauczycieli. Zwłaszcza że prawo pracy pozwala każdemu dorabiać, im także.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO