poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Drogie limuzyny dla lubelskich urzędników

Dodano: 26 września 2013, 18:57
Autor: red

W styczniu br. luksusowe audi stało już przed rektoratem Uniwersytetu Przyrodniczego. (Maciej Kaczan
W styczniu br. luksusowe audi stało już przed rektoratem Uniwersytetu Przyrodniczego. (Maciej Kaczan

Zamówienie luksusowej limuzyny dla lubelskiego fiskusa wywołało wiele kontrowersji. Ale to nie jedyny przetarg na samochody, który wzbudził tak wielkie emocje

Spośród 12 samochodów, jakie Ministerstwo Finansów zamówiło dla fiskusa w całej Polsce, uwagę zwróciło auto dla Urzędu Kontroli Skarbowej w Lublinie. A to dlatego, że resort zamówił limuzynę z silnikiem benzynowym o pojemności co najmniej 2451 cm3 i o mocy nie mniejszej niż 250 KM z automatyczną skrzynią biegów, napędem na cztery koła itd.

Limuzyna dla fiskusa

Ceny takich aut – audi, mercedesów, BMW, volvo, volkswagenów – zaczynają się od niemal 200 tys. zł, ale na ogół trzeba za nie zapłacić ok. ćwierć miliona złotych. Droższych samochodów fiskus nie brałby raczej pod uwagę, gdyż o wyborze decyduje w tym przypadku cena.
– W segmencie premium, a o taki tu chodzi, już silniki 2-litrowe mają bardzo dobre parametry, a samochody wyposażone w takie jednostki są tańsze. Tak duże silniki nie są potrzebne urzędnikom fiskusa, chyba że chcą ścigać przestępców skarbowych – powiedział nam Wojciech Drzewiecki, szef Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar.

Marek Kostyła, rzecznik Urzędu Kontroli Skarbowej w Lublinie, poinformował nas, że samochód będzie użytkowany jako oznakowany radiowóz do szukania przemycanych towarów. "W związku z powyższym (...) samochód powinien posiadać parametry odpowiednie do wykonywanych przez pracowników oddziału realizacyjnego zadań (np. pościgi)” – czytamy w piśmie od rzecznika, który dodaje, że samochód będzie koloru białego z oznaczeniami "Kontrola Skarbowa”.

Nikt nie zarzuca fiskusowi złamania prawa, ale na prasowe doniesienia o tym samochodzie zareagował wczoraj poseł Michał Kabaciński z Ruchu Palikota. Rozesłał do mediów list, jaki skierował do ministra finansów Jacka Rostowskiego. Czytamy w nim m.in.:

"Jako Minister przyzwyczaja Pan urzędników do wysokich standardów, co za tym idzie wydatków. Polityka Ministerstwa obejmuje jedynie podnoszenie obciążeń podatkowych nakładanych na obywateli – wbrew wszystkim pozorom Polacy nie chcą płacić jak najwięcej. Ja nie wyrażam zgody, jako obywatel, reprezentant Lubelszczyzny i podatnik na opłacanie bezużytecznych, co więcej bezzwrotnych inwestycji. W dobie kryzysu, który ponoć jedynie puka do granic naszego państwa, zwłaszcza Ministerstwo Finansów powinno zająć się optymalizowaniem wydatków, oszczędzaniem, prowadzeniem zbilansowanej, ostrożnej polityki skarbowej, zamiast trwonić ponad 200 tysięcy złotych w perłowe wymagania lubelskiego fiskusa (...). Proszę poszukać wydatków na luksusy we własnej kieszeni, bez sięgania do portfela obywatela, lub zacząć poważnie zajmować się problemami finansowymi, z jakimi boryka się nasze państwo (...).

Volvo dla lotniska

W 2011 roku głośna była sprawa zakupu samochodu służbowego dla spółki Port Lotniczy Lublin. Port tak ustalił warunki publicznego zamówienia, że tylko volvo S80 (ok. 140 tys. zł) mogło je spełnić. Inne sprawdzone przez nas marki nie miały szans.

Po wielu naszych publikacjach PLL ostatecznie nie kupił volvo. Anita Wichniak-Olczak, rzecznik Urzędu Zamówień Publicznych w Warszawie powiedziała nam: Nie można mówić o zachowaniu zasady uczciwej konkurencji w sytuacji, gdy przedmiot zamówienia określany jest w sposób wskazujący na konkretny produkt. Przy czym produkt ten nie musi być nazwany przez zamawiającego, wystarczy, że wymogi i parametry określone są tak, że aby je spełnić, oferent musi dostarczyć jeden konkretny produkt (wyrok Zespołu Arbitrów z 20 kwietnia 2004 r.). Ponadto w wyroku z 11 stycznia 2008 r. Krajowa Izba Odwoławcza stwierdziła, że zamawiającemu wolno określić przedmiot zamówienia w sposób odpowiadający jego potrzebom, pod warunkiem, że określenie przedmiotu zamówienia nie spowoduje wyeliminowania konkurencji poprzez wskazanie na konkretne rozwiązania techniczne, które oferuje tylko jeden dostawca.

Audi dla uniwersytetu

W 2012 roku Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie ogłosił przetarg, w którym mógł wygrać dostawca tylko jednego modelu samochodu. – Parametry przetargu wskazują jedną konkretną konfigurację audi A6 – mówił nam Łukasz Michalski z Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar.

Zgłosił się jeden dostawca. Uczelnia zdecydowała się kupić zaproponowane auto. To audi A6 (za blisko 210 tys. zł brutto). – Samochód miał być duży, rektorski. Tym się kierowałem. Ale nie parametrami audi – tłumaczył się pracownik uczelni, który przygotowywał zamówienie.

Radiowozy dla Straży Miejskiej

Również w ubiegłym roku przetarg na nowe radiowozy dla Straży Miejskiej w Lublinie został ustawiony pod konkretny model – ustalili kontrolerzy z Ratusza.

Za cztery skody octavie kierowana przez Waldemara Wieprzowskiego SM zapłaciła ponad 220 tys. złotych. Komendant stracił stanowisko.
Czytaj więcej o:
adolf
Andy
antyk
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

adolf
adolf (27 września 2013 o 21:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

POsrana hołota w doborowym towarzystwie na czele z Żukiem nie odmawia sobie niczego bo to są ich dni a nienażarte i pazerne gęby wiedzą że zadłużanie miasta będzie trwało tylko jeszcze przez 2 lata a co będzie póżniej to ich nie obchodzi tylko te nasze mordy żeby żyły w dostatku i kilka następnych pokoleń tych złodziei oraz skorumpowanych szubrawców

Rozwiń
Andy
Andy (27 września 2013 o 17:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Gdzie ten kryzys ??  którym żyd kaszubski i całe to czerwone,konfidenckie bydło tyle straszy.

Rozwiń
antyk
antyk (27 września 2013 o 17:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

polecam artykuł 

http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090430/KRASNIK/124687216

artykuł, z którym powinni zapoznać się wszyscy piszący komentarze jak i autor dzisiejszego artykułu.

Rozwiń
Dariusz
Dariusz (27 września 2013 o 15:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

facet przeczytaj ustawe o kontroli skarbowej potem naucz sie odrozniac uks od us i dopiero pisz cos.

Literówka po prostu a i tak nawet tuman zorientuje się o jaką instytucję lubelską chodzi. A głupawe kontrteksty świadczą tylko o tym, że zainteresowany albo w UKS pracuje albo nie potrafi analizować słowa pisanego ze zrozumieniem. Odnośnie natomiast rzeczonej Ustawy to gratuluję dobrego samopoczucia taką jej interpretacją, że wydaje się potworne pieniądze podatników na spełnianie kretyńskich zachcianek. No ale cóż? Zamojską firmę Nexa od 3 lat rżnie sie na 30 baniek nie mogąc zakończyć postępowania to co to za pieniądz te 250 tys. na gablotkę na aluskach, zpodłokietnikiem, klimatronikiem itp. itd. Przecież trzeba miec czym "ścigać" przestępców. Polaka już wszyscy maja mprawo ścigać i kontrolować. Policja, ŻW, ITD, SM, UKS, listonosz w/s abonamentu. Jeszcze tylko z SOK-u i PSP oraz z gajowych brygady pościgowe zrobić i zafundowac im gablotki po 250 tysiaków. PARANOJA.

Rozwiń
jj
jj (27 września 2013 o 15:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

facet przeczytaj ustawe o kontroli skarbowej potem naucz sie odrozniac uks od us i dopiero pisz cos.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!