poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Drogowy bubel. Na przejeździe dla rowerów można wpaść w studzienkę

Dodano: 6 sierpnia 2015, 09:00
Autor: Dominik Smaga

Bezpiecznie da się przejechać rowerem górskim albo miejskim. Ale jadący na kolarzówce może przelecieć nad kierownicą na jezdnię
Bezpiecznie da się przejechać rowerem górskim albo miejskim. Ale jadący na kolarzówce może przelecieć nad kierownicą na jezdnię

Śmiertelne niebezpieczeństwo ściągnęli na część rowerzystów ci, którzy przeoczyli drogowy bubel na przejeździe rowerowym przez ul. Krochmalną. Dokładnie w miejscu, gdzie jadą jednoślady zamontowano studzienkę, w której może zaklinować się koło z węższą oponą

- Niewiele brakowało a bym się złapał w tę pułapkę – skarży się nasz Czytelnik, który wczoraj rano zwrócił nam uwagę na feralny przejazd. Do pełnego emocji maila załączył zdjęcie pokazujące koło roweru i studzienkę. Zdjęcie wykonane było nocą, gdy łatwiej przeoczyć pułapkę czyhającą na cyklistów jadących rowerem z wąskimi oponami, np. kolarzówką.

Problem dotyczy przejazdu dla rowerów, który biegnie tuż obok przejścia dla pieszych przez ul. Krochmalną. Dokładnie na tym pasie jezdni, którym w Krochmalną skręcają samochody wyjeżdżające z ul. Diamentowej znajduje się studzienka kanalizacji burzowej. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, jak wygląda krata tej studzienki zwana przez drogowców rusztem.

Szczeliny do których ma wpływać woda ustawione są równolegle do osi jazdy rowerów. A przez to może się w nich zaklinować koło jednośladu. O ile da się tędy bezpiecznie przejechać mającym szerokie opony rowerem górskim, jak też (sprawdzaliśmy osobiście) rowerem miejskim, o tyle koło kolarzówki może już wpaść między elementy „rusztu”. Nietrudno sobie wyobrazić, że w takiej sytuacji cyklista przelatuje przez kierownicę i ląduje na jezdni.

– Miasto zafundowało nam, rowerzystom wąskooponowym, nic innego jak uliczną gilotynę – podkreśla Czytelnik.

Ratusz przyznaje, że tak być nie powinno. – Przepraszamy rowerzystów. Ruszt studzienki zostanie wymieniony na inny – mówi Karol Kieliszek z Urzędu Miasta. O ile jednak nie ma problemu z przeprosinami, o tyle gorzej jest z wyjaśnieniami, dlaczego urzędnicy zaakceptowali takie rozwiązanie podczas przeprowadzonej cztery lata temu budowy dróg dla rowerów wraz z feralnym przejazdem. – Musiało dojść do jakiegoś przeoczenia – stwierdza Kieliszek.

To nie jest pierwsze takie przeoczenie. Kratkę-pułapkę zaprojektowano również na przejeździe rowerowym w budowanej niedawno ul. Kasztelańskiej. Jednak w tym przypadku błąd został zauważony, a kratka wymieniona na taką, przez którą można bezpiecznie przejechać jednośladem.

Czytaj więcej o: Lublin krochmalna
Gość
Gość
Gość
(23) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (7 sierpnia 2015 o 11:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
takich studzienek jest maasa w załej Polsce, w chodnikach, w ścieżkach rowerowych,na ulicach, a tu nagle wielka afera o jedną studzienkę że ojeju. Tu akurat koło głęboko by nie wpadło i możliwe nie spowodowało by to wypadku, aczkolwiek zgadzam się z innymi że takich przypadków po prostu nie powinnio być.
Rozwiń
Gość
Gość (6 sierpnia 2015 o 20:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zuk zrobił etat w Ratuszu dla eksperta od ścieżek-rowerów. Pytam za co pieniądze bierze ten fachowiec, chyba Wiącek sie nazywa???
Rozwiń
Gość
Gość (6 sierpnia 2015 o 20:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ktory z urzednikow Ratusza dostal nagrode za taki bubel- nie nie to nie bubel to innowacyjnosc myslenia i tworzenia lansowana przez Ratusz.A teraz klapa rasia buzka godzik i koperta z okolicznoscowa nagroda pieniezna- a co tam a by nam sie w Ratuszu dobrze wiodlo
Rozwiń
Gość
Gość (6 sierpnia 2015 o 16:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Urzędnicy nie jeżdżą do pracy na rowerach tylko swoimi samochodami. Dlatego nie widzą takich istotnych szczegółów.
Rozwiń
Gość
Gość (6 sierpnia 2015 o 13:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ręce i nie powiem co jeszcze opadają! Niektórzy z Was biją pianę, że aż przykro! Każdy, podkreślam, każdy jest równoprawnym uczestnikiem życia w tym i każdym innym mieście. A wytykajmy błędy tym, którzy projektują a nie użytkują. No momentami paranoja! Co przeszkadza jednemu z drugim, że biega jeździ na rowerze. Już niedługo oddychać nie będzie można, albo co drugi raz. Dlaczego niektórzy z Was sądzą, że ich prawa są ważniejsze niż innych. I nie mówię tu o skrajnościach, tylko o zwykłych codziennych sprawach. Więcej empatii, AMEN!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (23)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!