środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Duża kasa ich nie kusi

Autor: Ewa Stępień

Kilka tysięcy złotych co miesiąc to interesująca propozycja. Lubelski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia szuka lekarzy do pracy w dziale kontroli. Chociaż pensja urzędnika NFZ jest większa od lekarskiej w publicznej służbie zdrowia, chętnych nie ma.

- Lekarze skarżą się, że zarabiają po tysiąc złotych. A gdy my proponujemy 2-3 tys. zł to nie chcą przyjść do pracy - dziwi się Elżbieta Lasota, rzecznik NFZ w Lublinie. - Rekrutacja osób z wykształceniem medycznym ciągnie się już mniej więcej od maja. Zatrudniliśmy kilku lekarzy, ale potrzebujemy jeszcze kilku. A chętnych nie ma.
Ale praca w funduszu wymaga ograniczeń. Lekarz, który się na to zdecyduje, nie może dorobić w swoim zawodzie. Obowiązuje go zakaz pracy w szpitalach i przychodniach mających kontrakt z NFZ. A także zakaz prowadzenia działalności gospodarczej, czyli prywatnych gabinetów. A właśnie z prywatnej praktyki wielu lekarzy żyje, zarabiając w nich niemałe pieniądze. - Na etacie w szpitalu to ja mam około 1500 zł - mówi ginekolog z lubelskiego szpitala. - Żyję z prywatnego gabinetu. Przyjmuję trzy razy w tygodniu. Wizyta kosztuje u mnie 70 złotych.
Zakazy wprowadziła ustawa, która weszła w życie w ubiegłym roku. Lekarze dotychczas pracujący w NFZ musieli wybierać: albo lekarz albo urzędnik. Większość postawiła na zawód medyka i odeszła z funduszu. A z uzupełnieniem braków kadrowych NFZ ma teraz problem.
Co na to samorząd lekarski? - Przepisy mówiące o tym, kto może pracować w funduszu zdrowia są nieżyciowe - uważa Jerzy Jakubowicz, rzecznik Okręgowej Izby Lekarskiej w Lublinie. - Jeżeli lekarz popracuje w funduszu 5 lat, traci prawo wykonywania zawodu. Musi od nowa się o nie starać. To jedna przeszkoda. Druga to brak możliwości dorobienia w praktykach lekarskich, z których lekarze nie chcą rezygnować.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!