piątek, 21 lipca 2017 r.

Lublin

Dymisja po imprezie

Dodano: 1 sierpnia 2003, 20:39

Stefan Szaruga, komendant powiatowy policji w Puławach, poprosił o pozwolenie przejścia na emeryturę. Od kilku dni komenda wojewódzka bada okoliczności, w jakich znalazł się na imieninach u puławskiego biznesmena Czesława Bickiego.

– Decyzję podjąłem z powodu nagonki prasowej na mnie – powiedział nam wczoraj rozgoryczony Szaruga. Wczoraj Marek Hebda, komendant wojewódzki policji w Lublinie przychylił się do jego wniosku. Szaruga przestanie pełnić swoje obowiązki od poniedziałku.
Od kilku dni lubelska prasa rozpisywała się, kto był na imieninach u Bickiego. Zdarzenie nabrało rozgłosu, bo po pobycie na tej uroczystości, śmiertelnemu wypadkowi uległ poseł Józef Żywiec. Wyrzucił z samochodu towarzyszące mu osoby, po czym pijamy usiadł za kierownicą auta, którym uderzył w drzewo.
Lubelska Komenda Wojewódzka Policji prowadzi postępowanie mające wyjaśnić związki komendanta z biznesmenem. Podobne działania prowadzi Prokuratura Okręgowa w Lublinie wobec Małgorzaty Szyszki, zastępcy prokuratora rejonowego w Puławach, która również była na imieninach. Dlaczego? W ubiegłym roku puławskie organy ścigania umorzyły postępowanie dotyczące niepłacenia przez Bickiego składek na ZUS za swoich pracowników i na fundusz zdrowotny. Postępowanie służbowe ma wyjaśnić, czy prokurator Szyszka będąc na imieninach nie postąpiła wbrew etyce zawodowej. Prokurator tłumaczyła zwierzchnikom, że nie wiedziała o umorzeniu dochodzenia. – Postępowanie służbowe jest dopiero na wstępnym etapie – informuje Jerzy Krawczuk, prokurator okręgowy w Lublinie.
Prokurator Krawczuk dodaje, że prokuratura zarządziła przeprowadzenie dokładniejszych badań samochodu, którym jechał Żywiec. Nie wyklucza przeprowadzenia obdukcji u osób, które tuż przed wypadkiem towarzyszyły posłowi. Żona posła w piśmie do prokuratury sugeruje, że Żywiec nie jechał samochodem sam.
Tłumaczyć się swoim zwierzchnikom z pobytu na imieninach u Bickiego musi też sędzia Zenon Szymanek, przewodniczący wydziału rodzinnego w Sądzie Rejonowym w Puławach, a w przeszłości były szef tego sądu. Bicki miał w tym sądzie kilka spraw cywilnych i dotyczących wykroczeń. Ich wykazu zażądał prezes lubelskiego Sądu Okręgowego.
– Żadnej z nich nie prowadziłem – tłumaczy Szymanek. – Bicki nigdy nie zwracał się do mnie o jakąkolwiek pomoc. Znam go od wielu lat. Nie uważam, żeby obecność na jego imieninach przynosiła ujmę.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!