czwartek, 8 grudnia 2016 r.

Lublin

Dymisja po imprezie

Dodano: 1 sierpnia 2003, 20:39

Stefan Szaruga, komendant powiatowy policji w Puławach, poprosił o pozwolenie przejścia na emeryturę. Od kilku dni komenda wojewódzka bada okoliczności, w jakich znalazł się na imieninach u puławskiego biznesmena Czesława Bickiego.

– Decyzję podjąłem z powodu nagonki prasowej na mnie – powiedział nam wczoraj rozgoryczony Szaruga. Wczoraj Marek Hebda, komendant wojewódzki policji w Lublinie przychylił się do jego wniosku. Szaruga przestanie pełnić swoje obowiązki od poniedziałku.
Od kilku dni lubelska prasa rozpisywała się, kto był na imieninach u Bickiego. Zdarzenie nabrało rozgłosu, bo po pobycie na tej uroczystości, śmiertelnemu wypadkowi uległ poseł Józef Żywiec. Wyrzucił z samochodu towarzyszące mu osoby, po czym pijamy usiadł za kierownicą auta, którym uderzył w drzewo.
Lubelska Komenda Wojewódzka Policji prowadzi postępowanie mające wyjaśnić związki komendanta z biznesmenem. Podobne działania prowadzi Prokuratura Okręgowa w Lublinie wobec Małgorzaty Szyszki, zastępcy prokuratora rejonowego w Puławach, która również była na imieninach. Dlaczego? W ubiegłym roku puławskie organy ścigania umorzyły postępowanie dotyczące niepłacenia przez Bickiego składek na ZUS za swoich pracowników i na fundusz zdrowotny. Postępowanie służbowe ma wyjaśnić, czy prokurator Szyszka będąc na imieninach nie postąpiła wbrew etyce zawodowej. Prokurator tłumaczyła zwierzchnikom, że nie wiedziała o umorzeniu dochodzenia. – Postępowanie służbowe jest dopiero na wstępnym etapie – informuje Jerzy Krawczuk, prokurator okręgowy w Lublinie.
Prokurator Krawczuk dodaje, że prokuratura zarządziła przeprowadzenie dokładniejszych badań samochodu, którym jechał Żywiec. Nie wyklucza przeprowadzenia obdukcji u osób, które tuż przed wypadkiem towarzyszyły posłowi. Żona posła w piśmie do prokuratury sugeruje, że Żywiec nie jechał samochodem sam.
Tłumaczyć się swoim zwierzchnikom z pobytu na imieninach u Bickiego musi też sędzia Zenon Szymanek, przewodniczący wydziału rodzinnego w Sądzie Rejonowym w Puławach, a w przeszłości były szef tego sądu. Bicki miał w tym sądzie kilka spraw cywilnych i dotyczących wykroczeń. Ich wykazu zażądał prezes lubelskiego Sądu Okręgowego.
– Żadnej z nich nie prowadziłem – tłumaczy Szymanek. – Bicki nigdy nie zwracał się do mnie o jakąkolwiek pomoc. Znam go od wielu lat. Nie uważam, żeby obecność na jego imieninach przynosiła ujmę.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO