wtorek, 26 września 2017 r.

Lublin

Dyrektor MUP: Pracownicy nie zawsze mogą sobie poradzić z trudnym klientem

Autor: MM Lublin

Po opublikowaniu na naszych łamach listu, w którym Czytelnik opisał swoje wizyty w lubelskim MUP, na Miejski Urząd Pracy w Lublinie posypały się gromy. Powolna obsługa, opryskliwi urzędnicy i zła organizacja pracy – to wszystko wytknął lubelskiemu pośredniakowi nasz Czytelnik.

Przeczytaj, co na ten temat sądzi dyrektor MUP w wywiadzie Dyrektor Miejskiego Urzędu Pracy w Lublinie: Po drugiej stronie biurka też siedzi człowiek na MM Lublin
Czytaj więcej o:
gość
renia
gosc
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gość
gość (22 października 2010 o 16:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Może się zajmiecie Urzędem Pracy w Świdniku. Panuje tam chamstwo i brak tolerancji. Pracownicy się wywyższają. Urząd niby otwarty od 7:30, ale przyjmują od 8. Więcej tam plot niż pracy!!!
Rozwiń
renia
renia (21 października 2010 o 09:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
O to chodzi że zawsze.
Rozwiń
gosc
gosc (20 października 2010 o 10:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
urzednicy sami sa sobie winni.przez 6 lat bylam bezrobotna i nie otrzymalam ,ani jednej oferty pracy z urzedu.po tym okresie bezrobocia sama znalazlam prace i pracuje do dzis.zaden urzednik nie poinformowal mnie ,ze z tego tytulu naleza mi sie pieniadze ,ze sama znalazlam zatrudnienie ,bo poco.a przeciez po tak dlugim okresie nie mialam nawet za co dojechac do pracy nie wspomne o sniadaniu.chodzilam caly miesiac na piechote i w czasie kiedy inni pracownicy jedli sniadanie przelykalam sline .i co powinnam im podziekowac za to ,ze tyle lat nie wykazali jakiegokolwiek zainteresowania moja osoba.co ich to obchodzi jak nie bierzesz zasilku to maja cie gdzies .tylko jak musza wyplacac swiadczenia to wynajduja takie oferty ,ktore dla wielu osob sa nie do przyjecia ,a robia to poto ,zeby zabrac zasilek bo czym wiecej zabiora tym maja za to wieksze premie i nagrody .i to jest ich filozofia.dotyczy to rowniez mopr .pomimo,ze sa decyzje podjete pieniedzy ludziom nie wysylaja i tym samym wprowadzaja nerwowa atmosfere ,a pozniej sie dziwia ze ludziom puszczaja nerwy.trudno sie dziwic tam nie chodza ludzie majetni tylko ci najbiedniejsi ,ktorym trzeba pomoc i ta pomoc jest zagwarantowana przez panstwo,a urzednicy maja to daleko gdzies ,bo oni maja na utrzymanie rodzin ,a duza czesc spoleczenstwa nie .wiec troszke pokory ,a napewno wszystkim bedzie latwiej .obie te instytucje maja w swim statucie pomoc i opieke nad najslabszymi ,a nie upokarzanie tych i tak biednych ludzi.
Rozwiń
Wojtek
Wojtek (20 października 2010 o 09:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To naprawdę żałosne żeby ludzi potrzebujących pomocy i wsparcia nazywać trudnymi klientami. Życzę pani dyrektor żeby kiedyś została bez pieniędzy do życia i musiała stać w urzędzie przez przynajmniej kilka dni żeby się zarejestrować.
Rozwiń
Peter
Peter (20 października 2010 o 08:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dyrektor MUP: Pracownicy nie zawsze mogą sobie poradzić z trudnym klientem. Według słów Pani dyrektor każdy interesant jest trudny skoro trzeba poświecić mu tyle czasu, a może jednak zatrudnia Pani niekompetentną kadrę do obsługi petentów?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!