czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Lublin: Dyrektor okradał swój bank?

Dodano: 1 lipca 2015, 20:10

Akt oskarżenia przeciwko Pawłowi N. i 13 innym osobom trafił właśnie do Sądu Okręgowego w Lublinie
Akt oskarżenia przeciwko Pawłowi N. i 13 innym osobom trafił właśnie do Sądu Okręgowego w Lublinie

Jest akt oskarżenia w sprawie grupy wyłudzającej kredyty na dużą skalę. Oszuści mieli ukraść w sumie ok. 1,5 mln zł. W nielegalnym procederze miał uczestniczyć m.in. były dyrektor oddziału Banku Zachodniego WBK.

Chodzi o 30-letniego Pawła N. z Lublina. Mężczyzna wpadł w lipcu ubiegłego roku. Był wówczas świeżo po awansie na stanowisko dyrektora oddziału BZ WBK. Policjanci wyprowadzili go z pracy w kajdankach.

– Pawłowi N. zarzucono wyłudzenia 2 kredytów bankowych po 200 tys. zł każdy przy użyciu sfałszowanych dokumentów oraz przedłożenie nierzetelnych dokumentów odnośne trzeciego kredytu – wylicza Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Akt oskarżenia przeciwko Pawłowi N. i 13 innym osobom trafił właśnie do Sądu Okręgowego w Lublinie. Śledczy uznali, że oskarżeni w zorganizowany sposób wyłudzali kredyty. Oprócz 30-latka na ławie oskarżonych zasiądą m.in. Damian P. – 23-letni student z Chełma, były pracownik BZ WBK 30-letni Robert R. oraz 51-letnia bezrobotna z Chełma Bożena Ł.

Tym trzem osobom zarzucono, że od lipca do listopada 2013 roku brały udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Dodatkowo Bożena Ł. odpowie za wyłudzenie 200 tys. zł kredytu.

Damianowi P. zarzucono wyłudzenie trzech kredytów na kwotę 595 tys. zł. Z kolei Piotr R. miał wyłudzić aż sześć kredytów, w sumie na 395 tys. zł. We wszystkich przypadkach oszuści mieli posługiwać się podrobionymi dokumentami.

Według śledczych, grupa wyłudzała kredyty głównie na działalność rolniczą. Oszuści poszukiwali tzw. słupów: ludzi z marginesu bez historii kredytowej. Wpisywali ich dane do sfabrykowanych dokumentów i przelewali kredyty na ich konta. Właściciele rachunków dostawali po kilkaset złotych za usługę. Członkowie grupy mieli zaś dzielić się tysiącami.

– Bożena Ł. i Damian P. zajmowali się wyszukiwaniem osób zainteresowanych otrzymaniem kredytu na podstawie nierzetelnych dokumentów – wyjaśnia Syk-Jankowska. – Damian P. uzyskiwał sfałszowane dokumenty niezbędne do zawarcia umów kredytowych. Z kolei Piotr R. przyjmował nierzetelne dokumenty, nie sprawdzał tożsamości klientów i zawierał w imieniu banku umowy kredytowe.

Za oszustwo grozi do 8 lat więzienia. Kara za udział w zorganizowanej grupie przestępczej to maksymalnie 5 lat pozbawienia wolności.

Czytaj więcej o: Lublin sąd prawo BZ WBK
Gość
Gość
Gość
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (20 lipca 2015 o 16:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

jak w Vabank...

Rozwiń
Gość
Gość (20 lipca 2015 o 15:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
...Jak ludzie opisuja informacje to może laskawie sprawdziliby podstawowe informacje. Damian P. nie był nigdy pracownikiem BZWBK
Rozwiń
Gość
Gość (2 lipca 2015 o 00:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Chodzi o 30-letniego Pawła N. z Lublina. Mężczyzna wpadł w lipcu ubiegłego roku. Był wówczas świeżo po awansie na stanowisko dyrektora oddziału BZ WBK." ... konkretnie chodziło o 3 Oddział BZ WBK w Lublinie, ul. Zwycięska 6 a. Ten szary bunkier (tam gdzie jest Luxmed) znajdujący się między OBI, a Tesco. Tam dostał robotę ten wtedy 29-letni dyrektor.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!