piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Dyrektor podpisywał dokumenty, chociaż nie miał prawa. Decyzje nieważne

Dodano: 5 lutego 2012, 14:24

Uchylona została m.in. decyzja dotycząca dokończenia Teatru w Budowie i przekształcenia go w Centrum
Uchylona została m.in. decyzja dotycząca dokończenia Teatru w Budowie i przekształcenia go w Centrum

Przez rażący błąd dyrektora, Urząd Miasta musi powtórzyć 200 postępowań. Urzędnik podpisywał dokumenty nie mając do tego prawa. Dotyczyły one m.in. Teatru w Budowie, nowego gmachu komisariatu policji i budynku Uniwersytetu Medycznego.

Skandal w magistracie wybuchł pod koniec października, gdy okazało się, że dyrektor Wydziału Architektury i Budownictwa, Mirosław Hagemejer nie ma upoważnienia do podpisywania decyzji administracyjnych. Takie upoważnienie mógł mu przyznać tylko prezydent miasta w drodze zarządzenia.

Od momentu, gdy Hagemejer objął posadę dyrektora do chwili, gdy dostał stosowne upoważnienie minęły cztery miesiące, a w tym czasie podpisał 200 różnych decyzji. Gdy Ratusz zorientował się, co się stało, przesłał wszystkie decyzje do Samorządowego Kolegium Odwoławczego.

– Unieważniliśmy praktycznie wszystkie z nich – informuje Wojciech Taras, wiceprezes SKO. – Brak upoważnienia osoby podpisującej decyzję do działania w imieniu prezydenta jest rażącym naruszeniem prawa.

I tak uchylona została m.in. decyzja dotycząca dokończenia Teatru w Budowie i przekształcenia go w Centrum Spotkania Kultur oraz dobudowy nad ul. Grottgera łącznika między budynkami CSK i Lubelskiego Centrum Konferencyjnego.

Urząd Marszałkowski zapewnia, że budowa nie jest zagrożona. – Jak tylko pojawiły się wątpliwości, zwróciliśmy się do miasta z prośbą o jak najszybsze wydanie decyzji lokalizacyjnej bez wady – mówi Beata Górka, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego. I dodaje, że mimo decyzji SKO urząd może ogłosić przetarg na budowę CSK i znaleźć wykonawcę. – Nie spodziewamy się opóźnienia. Na plac budowy i tak nie wejdziemy wcześniej niż w połowie roku. Pełną dokumentacją musimy mieć w momencie rozpoczęcia prac.

Do kosza trafiła też decyzja dotycząca pl. Teatralnego z dwupoziomowym parkingiem podziemnym, niezbędnym, by CSK zostało dopuszczone do użytku. Podobnie jak sprawa nowej siedziby Komisariatu III Policji przy ul. Kunickiego 42 i nowego gmachu dydaktyczno-szkoleniowego u zbiegu ul. Radziwiłłowskiej i 3 Maja, który chce stawiać Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 1. Do tego dochodzi wiele mniejszych, prywatnych inwestycji.

Ile czasu potrwa wyprostowanie tych wszystkich spraw? – Nie odpowiem na to pytanie, bo nie umiem. To wszystko zależy od każdej sprawy – mówi Hagemejer. I szybko ucina rozmowę. – Jeśli chce pan bliższych informacji, to proszę się zwracać do rzecznika urzędu.

– Będziemy pracować na wysokich obrotach, bez zbędnych opóźnień – zapewnia Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, rzecznik prezydenta. – Istotne jest, że przy wydawaniu decyzji nie będziemy musieli już wykonywać analiz urbanistycznych, które były już sporządzone poprzednio i nadal są ważne.

Mimo całego zamieszania dyrektor Hagemejer pozostanie na stanowisku. – Musi teraz ponownie rozpatrzyć sprawy uchylone przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze – mówi Mieczkowska-Czerniak.

Czy fakt, ze dyrektor podpisywał decyzje, choć nie miał do tego prawa jest dla prezydenta wystarczającym powodem, by odwołać Hagemejera ze stanowiska? – Dyrektor ma podpisaną umowę do końca roku i po roku będzie oceniany.
Czytaj więcej o:
ktosia
Judeofon
Argus
(32) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ktosia
ktosia (29 lutego 2012 o 11:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Koszty ponownego postępowania po unieważnionych umowach powinni po połowie zapłacić z własnej kieszeni Pan Dyrektor i Pan Prezydent. Obaj zawinili - Dyrektor, bo podpisywał, choć nie mógł, zaś Prezydent, bo po przystąpieniu Pana Dyrektora nie podpisał mu odpowiedniego zarządzenia. Dodatkowo, ponowne postępowania powinny być prowadzone po godzinach pracy urzędu (czyli w nadgodzinach, za które jak wcześniej napisałam obaj panowie powinni zapłacić), żeby nie marnować czasu na sprawy bieżące. I tyle w temacie.
Rozwiń
Judeofon
Judeofon (28 lutego 2012 o 11:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='hehehe' timestamp='1330094247' post='601787']
Ten cały "Teatr w Budowie" , będzie jeszcze ze 150 lat budowany, budowany, aż się w końcu rozleci i kartofle w tym miejscu wyrosną.
[/quote]
I będziemy mieli kartoflisko im. bpa Josefa Życińskiego.
Rozwiń
Argus
Argus (28 lutego 2012 o 11:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Irytuje mnie kiedy z jednej strony mówi się o kardynalnym naruszeniu prawa a zaraz potem
sugeruje się ,że tak naprawdę to niczym to nie skutkuje.Pytam -to po jasną cholerę ustanawiać tam jakieś przepisy....jakieś prawo ? -kto raniej wstanie niech rządzi.
W liście obecności dołóżcie jeszcze jedną rubrykę - godzina stawiennictwa się do pracy.
Wtedy będzie wiadomo ,że najczęściej upoważnionym do składania podpisów będzie dozorca i od czasu do czasu sprzątaczka.
Teraz bez żartów -urzędnik nieznający prawa powinien wylecieć na zbity pysk bez żadnego ale. Bo to co dzisiaj mamy -to szarogęszonce się matolstwo z powodu którego ma się więcej strat niż zysków. Nikt tu nie zadaje pytania i nie daje odpowiedzi kto za to wszystko zapłaci ? a takie pytanie i taka odpowiedź powinna w demokratycznym państwie paść.
Rozwiń
hehehe
hehehe (24 lutego 2012 o 15:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ten cały "Teatr w Budowie" , będzie jeszcze ze 150 lat budowany, budowany, aż się w końcu rozleci i kartofle w tym miejscu wyrosną.
Rozwiń
grazyna
grazyna (7 lutego 2012 o 21:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No faktycznie to "po prostu straszne i wręcz zabójcze" dla Miasta, że dyrektor zakasał rękawy i wziął się do roboty. Od przygotowania stosownych papierów w odpowiednim terminie są przecież w urzędzie całe WYDZIAŁY i armia ludzi!
Widocznie komuś nowy dyrektor bardzo przeszkadza.
Najlepiej, gdyby siedział i nic nie robiąc - chociaż tak ze dwa lata, pobierał dyrektorską pensyjkę. Jak "urządnicy" miejskiego konserwatora zabytków nie przymierzając.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (32)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!