poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Dyrektor ściśle jawny

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 listopada 2004, 20:35

Zenon Kuźma został szefem Wydziału Zarządzania Kryzysowego w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim, mimo że lubelska Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego odebrała mu uprawnienia do wglądu w tajne dokumenty. Efekt jest taki, że dyrektor nie zna wszystkich spraw dotyczących swego wydziału.

W Wydziale Zarządzania Kryzysowego podejmuje się najważniejsze decyzje dotyczące naszego bezpieczeństwa. To tutaj powstają m.in. plany operacyjne na wypadek zamachów terrorystycznych lub wybuchu wojny. Wiele z nich jest objętych ścisłą tajemnicą, do których dostępu nie ma... szef tego wydziału. W marcu ub. roku lubelska delegatura ABW odmówiła Kuźmie wydania tzw. poświadczenia bezpieczeństwa z klauzulą "ściśle tajne” i jednocześnie odebrała mu certyfikat klazuli "tajne”.
- Prowadziliśmy postępowanie w sprawie naruszenia tajemnicy państwowej m.in. przez urzędników Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego - tłumaczy Jacek Górny z lubelskiej delegatury ABW. Agencja sprawdzała, czy doszło do wycieku tajnych dokumentów dotyczących planów operacyjnych Lubelszczyzny sporządzanych na wypadek zagrożenia bezpieczeństwa państwa. Miały one trafić w ręce urzędników, którzy nie powinni mieć do nich dostępu. Kuźma, ówczesny p.o. szef wydziału, był w grupie osób, które przesłuchiwali funkcjonariusze ABW.
Prokuratura - ze względu na niską szkodliwość społeczną - sprawę umorzyła. Jednak najprawdopodobniej prowadzone postępowanie było powodem, dla którego Kuźma nie otrzymał od ABW certyfikatu bezpieczeństwa. Mimo braku tego dokumentu, bez problemu wygrał konkurs. 1 listopada objął stanowisko dyrektora wydziału.
Dlaczego Kuźma mógł w ogóle stanąć do konkursu? Okazuje się, że posiadanie certyfikatu było tylko dodatkowym warunkiem przy ubieganiu się o tę posadę. Tymczasem we wcześniejszym konkursie na zastępcę dyrektora tego wydziału był to warunek konieczny. Rzecznik Urzędu Służby Cywilnej, który prowadzi konkursy, powiedziała nam, że warunki konkursu ustala wojewoda, a USC je akceptuje.
Kuźma urzęduje, ale wciąż nie ma dostępu do tajnych informacji. O grożących nam niebezpieczeństwach wie natomiast jego zastępca. Ale tą wiedzą nie może się podzielić ze swoim przełożonym, bo złamałby tajemnicę.
• Jak pan się czuje w takiej sytuacji? - zapytaliśmy Kuźmę.
- Jest to z pewnością niezręczne - przyznaje dyrektor. - Ale w marcu złożę ponownie wniosek do ABW. Nie widzę powodów, dla których nie miałbym dostać poświadczenia.
Procedura sprawdzająca może potrwać około trzech miesięcy. Najwcześniej Kuźma może otrzymać certyfikat w czerwcu przyszłego roku.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!