sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Dyscyplinarka dla dyrektorki po gwałcie w szkole?

Dodano: 5 grudnia 2011, 13:08
Autor: (MB)

Dyrektorka podstawówki, w której miała zostać zgwałcona 12-letnia dziewczynka, złożyła w Urzędzie Miasta dodatkowe wyjaśnienia. Tymczasem sąd rodzinny właśnie rozpoczął postępowanie wyjaśniające w całej sprawie.

Wydział Rodzinny Sądu Rejonowego Lublin-Zachód zdecydował dziś o rozpoczęciu postępowania wyjaśniającego w całej sprawie. Sąd przesłucha dziewczynkę, wskazanych przez nią chłopców, pracowników szkoły i świadków. Analizie zostaną też poddane nagrania szkolnego monitoringu.

Oddzielne postępowanie prowadzi Urząd Miasta. Jak pisaliśmy kilka dni temu, Ratusz (który o wszystkim dowiedział się z mediów) wezwał ją do przedstawienia wyjaśnień w trybie pilnym. Dyrektorka przedstawiła je w ub. tygodniu.

Napisała, że szkolny monitoring nie zarejestrował zdarzenia, o którym mówi 12-latka. Ta zeznała w prokuraturze, że do gwałtu miało dojść we wrześniu w jednej ze szkolnych toalet (miała być do niej wciągana "na siłę”). Wspomniała też o zaroślach przed szkołą. A jako sprawców gwałtu wskazała na trzech uczniów ze starszej klasy.

Tyle, że – jak napisała dyrektorka – wskazani chłopcy się nie znają (nie chodzą nawet do jednej klasy). A jednego z nich w dniu zdarzenia nie było w szkole. Zdaniem dyrektorki rozmowy z uczniami i nauczycielami oraz analiza nagrań z monitoringu nie dają podstaw, by sądzić, że do gwałtu doszło na terenie szkoły. Dlatego nie powiadomiła o sprawie ani Urzędu Miasta, ani Kuratorium Oświaty.

Wyjaśnienia dyrektorki nie zadowoliły Ratusza. Urzędnicy poprosili ją o ich uzupełnienie w pilnym trybie. Tak się stało.

Dyrektorka napisała, że nie poinformowała o sprawie urzędu, bo "nie miała formalnego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa na dziewczynce”. Za takie nie uznała nawet wizyty w szkole policjantów.
Jak udało nam się dowiedzieć, urzędnicy Ratusza uważają, że powinni być o sprawie poinformowani. Dlatego dyrektorkę czeka kara.

Wyjaśnienia dyrektorki trafią teraz na biurko wiceprezydenta miasta Włodzimierza Wysokiego. Gdy ten się z nimi zapozna, zapadnie decyzja, jakie konsekwencje poniesie ich autorka. W grę wchodzi m.in. kara dyscyplinarna, np. upomnienie.
Czytaj więcej o:
maasss
Andrzej
moni
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

maasss
maasss (6 grudnia 2011 o 15:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Andrzej' timestamp='1323117349' post='566415']
Moni.
Czy ty wiesz co piszesz?. To nauczyciel ma sprawdzać co bachor robi poza szkołą z kim się zadaje?. Gdzie do k**wy nędzy są rodzice? . To nauczyciel ma zaglądać dzieciakowi do kompa z kim i na jakie tematy pisze, na jakie portale wchodzi i jakie filmy ogląda?. POpier***IŁO CIĘ!!!
[/quote]

Nie bachor, tylko dziecko ew. uczeń. Nie sprawdzać, nauczyciel to nie ormo ani zomo. Dzieci mają prawo do prywatności i swobody, dopóki ta swoboda nie prowadzi do dramatu innego człowieka. Zło się stało. Nie nam oceniać dziewczynkę ani chłopców. Dyrektor szkoły jednak to osoba ODPOWIEDZIALNA za bezpieczeństwo. Jeżeli dziecku dzieje się krzywda, musi reagować zgodnie z przepisami, a nie własną oceną ( dobry dom, zły ojczym). Nauczyciel, który lekceważy tak drastyczny problem, nie ma prawa istnieć w tym zawodzie.
Rozwiń
Andrzej
Andrzej (5 grudnia 2011 o 21:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='moni' timestamp='1323116073' post='566410']
Przeczytaj, człowieku, co napisałeś i zastanów się głęboko nad logiką swojego myślenia. Szkoła nie jest prywatnym folwarkiem, więc obowiązek zawiadomienia Urzędu Miasta jest jak najbardziej uzasadniony w sutuacji, kiedy istnieje podejrzenie popełnienia przestępstwa na terenie szkoły. Ukrywanie takich faktów działa na niekorzyść wszystkich: kadry pedagogicznej, opinii szkoły, pokrzywdzonej i podejrzanych. Ponadto tłumaczenie pani dyrektor są cokolwiek żenujące, jak na osobę z wyższym wykształceniem i sprawującą pieczę edukacją i wychowaniem dzieci. A monitoring powinien być (jako dowód w sprawie) przeglądany w obecności policji. Ciekaw jestem, czy jeśli coś takiego spotkałoby Wasze dziecko też byście usprawiedliwiali co najmniej niefrasobliwe postępowanie pani dyrektor?
[/quote]
Moni.
Czy ty wiesz co piszesz?. To nauczyciel ma sprawdzać co bachor robi poza szkołą z kim się zadaje?. Gdzie do k**wy nędzy są rodzice? . To nauczyciel ma zaglądać dzieciakowi do kompa z kim i na jakie tematy pisze, na jakie portale wchodzi i jakie filmy ogląda?. POpier***IŁO CIĘ!!!
Rozwiń
moni
moni (5 grudnia 2011 o 21:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='MT' timestamp='1323090306' post='566249']
Dla mnie to bez sens jeśli chodzi o tą całą sprawę jeśli na nagraniach z monitoringu nie ma nic, to Dyrektorka nie musiała nikogo zawiadamiać w naszym prawie jest tak że do póki nie zostaną przedstawione oficjalne zarzuty. A teraz robi się z tego wielką aferę pewnie ktoś ma chrapkę na stołek dyrektorski albo po nowych wyborach Dyrektor nie pasuje politycznie a wsadzi się jakiegoś swojego znajomego.
[/quote]
Przeczytaj, człowieku, co napisałeś i zastanów się głęboko nad logiką swojego myślenia. Szkoła nie jest prywatnym folwarkiem, więc obowiązek zawiadomienia Urzędu Miasta jest jak najbardziej uzasadniony w sutuacji, kiedy istnieje podejrzenie popełnienia przestępstwa na terenie szkoły. Ukrywanie takich faktów działa na niekorzyść wszystkich: kadry pedagogicznej, opinii szkoły, pokrzywdzonej i podejrzanych. Ponadto tłumaczenie pani dyrektor są cokolwiek żenujące, jak na osobę z wyższym wykształceniem i sprawującą pieczę edukacją i wychowaniem dzieci. A monitoring powinien być (jako dowód w sprawie) przeglądany w obecności policji. Ciekaw jestem, czy jeśli coś takiego spotkałoby Wasze dziecko też byście usprawiedliwiali co najmniej niefrasobliwe postępowanie pani dyrektor?
Rozwiń
robi
robi (5 grudnia 2011 o 17:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1323092477' post='566262']
Ta dyrektorka, to jedyny dorosły postępujący rozsądnie w tej całej sprawie. Media rozdmuchały ją, bo jest o czym pisać i temat taki, który gwarantuje poczytność. Urzędnicy na siłę pokazują, jacy są ważni i mocni, więc muszą kogoś ukarać, żeby się dowartościować i gawiedzi udowodnić swoją siłę. Psycholog...mówi, że nie mówi...bo tyle warta jest jego opinia. Mamusia smarkatej chce pewnie coś ugrać dla siebie, a smarkata... Parę dni temu dwie 12 latki prysnęły z domu bo przygód im sie zachciało - tak niestety wygląda pokolenie wychowane na amerykańskich filmach i telewizji TVN. Najłatwiej zaszczuć człowieka, publicznie skazać na hańbę i... w razie czego, napisać, że nastąpiła pomyłka, proszę zapomnieć, bo nawet przepraszam nie przejdzie przez gardło!
Media i pedagodzy szkolni są odpowiedzialni za udostępnienie dzieciom wiedzy o narkotykach, jej rozpowszechnienie, wpojenie, że życie bez zahamowań i bez zasad jest ciekawsze, za wzbudzenie u małolatów ciekawości zasmakowania dorosłego życia. No i macie.
[/quote]
Zdaje się że Ty jesteś słuchaczem Radia Maryja i wychowankiem miejscowego proboszcza. Media są od tego aby pewnych spraw nie można było zamiatać pod dywan. Tak jak w tym przypadku. Pani dyrektor powinna na czas interweniować a nie osądzać kto jest dzieckiem kategorii A, a kto kategorii B. Teraz to inni osądzą jaką ona jest dyrektorką.
Rozwiń
beata
beata (5 grudnia 2011 o 17:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To nie wina dyrektorki, że młodzież jest zdemoralizowana. Winne jest całe społeczeństwo, które wybiera szemrane towarzystwo do Parlamentu. Przykład idzie z góry, tam nikt za nic nie odpowiada, młodzież widzi panującą prywatę i kolaborację, świńskie ryje i niemoralne parady, fałszywy przekaz w tv i promowanie zboczeń, metodyczne deprawowanie młodych ludzi, nazywanie wartości patriotycznych moherowym ciemnogrodem ... sobiesiakowo-sekułową Polskę...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!