niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Dźgali nożem, bo chcieli pieniędzy (wideo i zdjęcia)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 sierpnia 2008, 12:18

Banda złożona z trzech nastolatek i ich kompana atakowała nocą nożami przechodniów. Dwóch poranili. Trzeciego skopali.

Przy każdym z młodych bandytów policjanci znaleźli nóż. Niemal wszyscy byli pijani. 15-letni Adrian Z. miał 1,36 promila, 17-letnia Joanna Z. - 0,8 promila, a 16-letnia Patrycja Z. odmówiła poddania się badaniu. Trzeźwa była tylko 14-letnia Justyna Z.

Pierwszy został zaatakowany Krzysztof B., który około godziny 22.40 przechodził w rejonie ronda przy ul. Fabrycznej w Lublinie.

- 37-letni przechodzień został zaczepiony przez trzy młode dziewczyny i chłopaka, którzy zażądali, aby oddał im pieniądze - mówi Magdalena Jędrejek, z biura prasowego KMP w Lublinie. - Próbował ich ominąć. Wówczas napastnicy dogonili go i zadali kilka ciosów nożem w plecy. Potem uciekli.

Ranny mężczyzna dotarł na dworzec PKP. Zauważyli go funkcjonariusze SOK, który wezwali pogotowie i zawiadomili policję.

Policja wysłała w rejon napadu patrole. A dyżurny komendy zaczął odbierać kolejne zawiadomienia o napadach dokonanych przez tą samą bandę.

Około godziny 23, na moście przy ul. Zamojskiej, ta sama grupa zażądała papierosów od 51-letniego Tadeusza G.

- Przechodzień odpowiedział, że nie pali - relacjonuje Jędrejek. - Wówczas został uderzony i przewrócony na ziemię. Młody mężczyzna przeszukał mu kieszenie i zabrał 20 zł.

Trzeci z napadniętych przechodniów - Grzegorz G. został zaatakowany na ul. Wodopojnej. Rabusie chcieli, aby dał im 5 zł, a potem telefon komórkowy. Gonili go w kierunku ul. Lubartowskiej. Zadali mu kilka ciosów nożem w ramię i bark. Odpuścili na widok nadjeżdżających samochodów.

Postawiona na nogi policja zauważyła bandytów w pobliżu stacji paliw przy ul. Unii Lubelskiej. Nastolatki i ich kompan zostali zatrzymani. Teraz trzeźwieją w izbie zatrzymań.

Pierwsza z ich ofiar nadal przebywa w szpitalu. Grzegorz G., po opatrzeniu ran, wrócił do domu.
(er)


Materiały policji

.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
cyga
arietta
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (19 sierpnia 2008 o 01:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wstyd po porstu za takie gowniary... fakt- to jest ich wina, ale przede wszystkim wina rodzicow! na pewno mamy i ojcowie tych dzieci to pijaki, zwykla patologiczna rodzina, co widac nawet po nich. gdyby rodzice umieli w domu utrzymac porzadek i stosowac kary, troche rygoru, bylo by inaczej.. ale to juz za poźno.. od początku wychowywania trzeba brac takie rzeczy pod uwagę.. szok!
Rozwiń
cyga
cyga (13 sierpnia 2008 o 18:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
abi napisał:
Pewnie tego nie wiesz, ale Nina to nie jest zwyczajna nieletnia bandytka. Ani w sprawie koleżanki w studni, ani w sprawie studenta ona nie zrobiła właściwie nic, jedynie umiejętnie podjudzała kolegów. Trudno zarzucić komuś usiłowanie zabójstwa, skoro tylko stał i patrzył, a nawet próbował nieco załagodzić sprawę.
Ona jest bardzo, ale to bardzo sprytna. Teraz rżnie przykładną uczennicę, ale to tylko po to, żeby za chwilę znowu kogoś podpuścić, a potem stać i tyllko patrzeć na efekty.

Żaden z poszkodowanych nie jest rodziną żadnego z sędziów wyrokujących w sądzie rodzinnym. Rozczarowany? Pewnie tak, bo w końcu jesteś niewiele lepszy od tych nielatów.

Ciekawe skąd tak dobrze jesteś zorientowana w sprawie tej gówniary Niny? Fakt jest sprytna , ale nie jest bez winy.W tych obu przypadkach brała czynny udział ,a wiec jest BANDYTKĄ i po tych wybrykach powinna całkowicie zostać odizolowana od społeczeństwa.Tej gówniarze już nic nie pomoże ,bo jest doszczętnie zdemoralizowana.,a takie chwasty trzeba wyrywać.....
Rozwiń
arietta
arietta (13 sierpnia 2008 o 18:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
niestety napisał:
Te dzieci chodziły do szkoły, gdzie nasłuchały się o asertywności, o prawie do godności własnej i o tym, że żaden dorosły nie może niczego im nakazać, niczego zabronić ani ukarać, bo są nieletni. Mają prawa. I doskonale o tym wiedzą. Przerabiali już w szkole, że nauczyciela można mieć w pogardzie, bo jest bezsilny, nie ma możliwości wpływania na nich i w razie czego zawsze jest pod ręką pedagog, który wymyśli im lub wmówi ADHD lub inne zamienniki dobrego wychowania. To się nazywa pajdokracja i to dopiero początek klęski systemu wychowania.

Zgadzam się w 100%.Dzisiaj młodzież ma TYLKO PRAWA, ŻADNYCH OBOWIĄZKÓW,do tego dochodzi bezstresowe wychowanie .....Mamy tego efekty. Jak coś tutaj nie pęknie--to będzie jeszcze gorzej niż do tej pory.
Rozwiń
abi
abi (13 sierpnia 2008 o 17:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
c2h5oh napisał:
Nina P. brała udział w dwóch próbach morderstwa i za pierwsze miała przeprosić a za drugie też jej nic nie zrobiono - chodzi na wolności, więc dzieciaki stwierdziły, że to nic złego wsadzić komuś kosę pod żebro jeśli nie da 5 złotych.
Mam tylko nadzieję, że ktoś z poszkodowanych to rodzina sędziego, który wyrokował w sprawie Niny P. siostry Aleksandry Pietraszak.



Pewnie tego nie wiesz, ale Nina to nie jest zwyczajna nieletnia bandytka. Ani w sprawie koleżanki w studni, ani w sprawie studenta ona nie zrobiła właściwie nic, jedynie umiejętnie podjudzała kolegów. Trudno zarzucić komuś usiłowanie zabójstwa, skoro tylko stał i patrzył, a nawet próbował nieco załagodzić sprawę.
Ona jest bardzo, ale to bardzo sprytna. Teraz rżnie przykładną uczennicę, ale to tylko po to, żeby za chwilę znowu kogoś podpuścić, a potem stać i tyllko patrzeć na efekty.

Żaden z poszkodowanych nie jest rodziną żadnego z sędziów wyrokujących w sądzie rodzinnym. Rozczarowany? Pewnie tak, bo w końcu jesteś niewiele lepszy od tych nielatów.
Rozwiń
Pedagog
Pedagog (12 sierpnia 2008 o 21:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
niestety napisał:
Te dzieci chodziły do szkoły, gdzie nasłuchały się o asertywności, o prawie do godności własnej i o tym, że żaden dorosły nie może niczego im nakazać, niczego zabronić ani ukarać, bo są nieletni. Mają prawa. I doskonale o tym wiedzą. Przerabiali już w szkole, że nauczyciela można mieć w pogardzie, bo jest bezsilny, nie ma możliwości wpływania na nich i w razie czego zawsze jest pod ręką pedagog, który wymyśli im lub wmówi ADHD lub inne zamienniki dobrego wychowania. To się nazywa pajdokracja i to dopiero początek klęski systemu wychowania.



Popieram każde slowo. To są skutki pseudo wychowania, kiedy to reforma oświaty wprowadziła priorytet w szkołach WYCHOWANIE. uCZEŃ ZOSTAŁ OBDAROWANY PRAWAMI, RODZIC TAKŻE, BO TO PRZECIEŻ KLIENCI SZKOŁY. Nadzór pytał o odczucia, czy pani w szkole miła, czy się dobrzeczują, a oni czul;i się dobrze, bo nie wolno było im zwrócić uwagi, nae uczyli się - wina nauczyciela, głodne - gdzie był wychowawca, i.t.p.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!