czwartek, 23 listopada 2017 r.

Lublin

Działka dla prokuratora i dziennikarza

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 listopada 2001, 21:24
Autor: (er)

Nazwiska dziennikarza Kuriera Lubelskiego, wysokiej rangi prokuratora i policjanta z lubelskiego Centralnego Biura Śledczego padały najczęściej w wyjaśnieniach Andrzeja G., byłego dyrektora wydziału UM w Lublinie, oskarżonego o utrudnianie śledztwa.
Wczoraj przed Sądem Rejonowym w Lublinie odbyła się druga rozprawa w tym procesie. Przypomnijmy, że na ławie oskarżonych zasiada ponadto adwokat Adam K., Maciej S., prokurator z prokuratury w Lubartowie, oraz trzej inni mężczyźni. Zarzucono im utrudnianie śledztwa, które Prokuratura Rejonowa w Lubartowie prowadziła w sprawie napadu w Trzcińcu. Oskarżeni chcieli pomóc dwóm podejrzanym – synowi urzędnika oraz klientowi mecenasa – w uniknięciu kary.
Wczoraj Andrzej G. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Potwierdził jednak, że skontaktował się z ofiarą napadu, której przekazał pieniądze. Urzędnik opowiadał w prokuraturze, jaką rolę odegrał w sprawie dziennikarz Kuriera Lubelskiego, który zajmuje się tematyką kryminalną. – Wiedziałem, że ma kontakty w prokuraturze i chciałem, żeby rozeznał się w sytuacji mojego syna – utrzymywał urzędnik.
Dziennikarz pomógł mu się skontaktować z jednym z szefów Centralnego Biura Śledczego w Lublinie. Ten z kolei umożliwił urzędnikowi spotkanie z aresztowanym synem. Andrzej G. utrzymywał, że tylko namawiał syna do powiedzenia prawdy.
Krakowska prokuratura, która prowadziła w tej sprawie śledztwo, zainteresowała się tym, że urzędnik podarował dziennikarzowi oraz wysoko postawionemu prokuratorowi z Prokuratury Okręgowej w Lublinie (już nie pracuje w prokuraturze) swój udział w działce budowlanej w centrum Lublina. Urzędnik tłumaczył, że kupił działkę na spółkę z dziennikarzem i prokuratorem. Nie wyłożył na to pieniędzy, więc potem zrezygnował ze swojego udziału.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!