wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Działkowcy: Stracimy nasze ogródki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 lipca 2012, 20:29

W naszym regionie jest ponad 33 tys. działkowców. W samym Lublinie ponad 15 tysięcy. Jeden z nich to
W naszym regionie jest ponad 33 tys. działkowców. W samym Lublinie ponad 15 tysięcy. Jeden z nich to

Po dzisiejszej decyzji Trybunału Konstytucyjnego koszty utrzymania ogródków działkowych mogą wzrosnąć nawet kilkukrotnie. – Nikogo nie będzie na to stać – obawiają się ich użytkownicy.

Trybunał uznał, że ponad połowa przepisów ustawy o ogródkach działkowych jest sprzeczna z konstytucją. Sędziowie stwierdzili, że działkowcy – tak jak wszyscy – powinni płacić gminie za użytkowaną nieruchomość. Chodzi np. o podatek od nieruchomości oraz za użytkowanie wieczyste. W tej chwili odprowadzają tylko niewielkie składki na rzecz Polskiego Związku Działkowców.

– Jest pewne, że zostanie wprowadzona opłata za użytkowanie gruntów – ocenia Bartosz Turek, analityk Home Broker. – Gdyby przyjąć niekorzystny dla działkowców scenariusz, to mogą się obawiać sporych kosztów.

Według ekspertów, sięgnęłyby one ok. 400 zł rocznie w przeliczeniu na działkowca. Obecnie za 300-metrową działkę w centrum Lublina działkowiec płaci swojemu związkowi cztery razy mniej.

Można sobie wyobrazić jeszcze gorszy scenariusz dla członków Polskiego Związku Działkowców, czyli likwidację ogródków albo przynajmniej ich części i przejęcie atrakcyjnych terenów znajdujących się często blisko centrów miast przez samorządy. Analitycy szacują, że tereny działkowe w całym kraju warte są ok. 20 mld zł. Kiedy wrócą do samorządów, te będą mogły je sprzedać.

Na jakie rozwiązania zdecydują się posłowie, dowiemy się w najbliższych miesiącach. Na opracowanie nowych przepisów Trybunał dał parlamentarzystom maksymalnie półtora roku. Ale już wiadomo, że na pewno ziemia pod nowe ogródki nie będzie przekazywana związkowi za darmo. Dzisiejsze orzeczenie Trybunału na to nie pozwala.

Na razie jednak największym problemem jest niepewność. – W zasadzie nie mamy możliwości działania – mówi Stanisław Chodak, prezes Okręgowego Zarządu PZD w Lublinie. – Z ogrodami jako miejscem wypoczynku i uprawy warzyw chyba już skończyliśmy.

– Nic dobrego nie wymyślą. Wszystko przez to, że Tusk rządzi – wtóruje mu Marian Kozak, działkowiec z Lublina. – Przez dziesiątki lat wszystko było zgodne z prawem, a teraz nie jest? Pewnie ktoś przyjdzie i każe nam się wynosić. Na większe opłaty nikogo nie będzie stać.

Jeśli dojdzie do przejęcia gruntów przez gminy, to samorządy mogą na późniejszej ich sprzedaży zarobić krocie. – W Lublinie, blisko centrum miasta, stawki mogłyby sięgnąć 400 zł za mkw. – ocenia Tomasz Iwan z biura Nieruchomości Kleczkowski w Lublinie. – Na peryferiach ok. 200 zł. To bardzo atrakcyjne tereny, bo większość gruntów na terenie miast została już wykupiona.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
tomek
deuter
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (12 lipca 2012 o 14:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[url="http://g2.gangsters.pl/index.php?ref=2712"]http://g2.gangsters....ex.php?ref=2712[/url]
Rozwiń
tomek
tomek (12 lipca 2012 o 12:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mialem na podzamczu,ale mi ją zabrali ,to jest komuna 1 klasy.
Zostala prawdziwa chałupa na parterze pokój i kuchnia na piętrze pokój z tarasem.
Zobaczymy co będzie,płaciłem regularnie,ten wlaściciel pzd jest też naczelnym tygodnika dzialkowiec.
Jego rodzina też tam pracuje.
Nie jestem pieniaczem,ale przez tyle lat tak to trwało.
Tą działkę miałem od 80 roku 25 lat.
Kupułem chałupę na wsi.A mieszkam na deptaku.
Pozdrawi8am.
Rozwiń
deuter
deuter (12 lipca 2012 o 08:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
...a ja czekam kiedy TK powie "PKWN" przestaje być prwaem ; ROLNIKU ODDAJ MORGI JAKIE DOSTAŁ TWÓJ DZIADEK Z REFORMY...albo zapłać 399 zł za m2 ....
Rozwiń
siomik
siomik (12 lipca 2012 o 07:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='ja' timestamp='1342039498' post='648048']
wyprzedali wszystko to teraz będą zabierać działki i sprzedawać bo im mało i nie mają co, banda oszustów!!!
[/quote]ŁATWIEJ OBECNYM KOMUCHOM WALCZYĆ Z DZIAŁKOWCAMI,NIŻ Z LATEM I LISTKIEWICZEM ORAZ Z CAŁYM PZPN.TAM JEST DOPIERO PAŃSTWO W PAŃSTWIE,I NIE MA KOZAKA KTÓRY IM PODSKOCZY.ŁATWIEJSZY DO BICIA JEST EMERYT-DZIAŁKOWIEC.
Rozwiń
Losio
Losio (11 lipca 2012 o 23:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nigdy nie miałem działki w ROD, pewnie dlatego tak wygląda tak moja opinia.

Po pierwsze: czy "właściciele" tych działek mają do nich jakiekolwiek prawo, czy jest to tak, że gmina jest właścicielem, dzierżawi na 99 lat "związkowi", a "związek" przydziela działkowcom? O ile mi wiadomo najpewniejszą formą własności jest odrębna własność z aktem notarialnym i księgą wieczystą. Czy ktokolwiek ma taki dokument do "działki w ogródkach"? Albo chociaż udział w prawie własności/użytkowaniu wieczystym? Nie? To czemu się dziwić - co było "przydzielone" będzie kiedyś odebrane. A że ludzie inwestowali na nie swojej ziemi (lub myśleli, że mają do niej większe prawo niż w rzeczywistości) to już ich sprawa - trzeba się dobrze zorientować zanim się wyda kasę - osobiście nie włożę w coś grosza, jeśli nie mam do tego silnego prawa własności (teraz chcę przekształcić spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu w odrębną własność lokalu - opłaty miesięczne wzrosną mi o 5 złotych, ale nikt nie będzie się czepiał, że otwieram biuro/magazyn/szkołę/agencję w mieszkaniu; ciekawa tylko będzie kwestia komórki w piwnicy iykwim)

Po drugie: Jak to wygląda?! Ogromny obszar ziemi ogrodzony starą siatką/okropnym zardzewiałym płotem. Utrudnia komunikację - nie masz klucza, nie przejdziesz (a po miedzy pola już tak). Tragiczne budki z dykty, o pozwoleniu na budowę nie wspominając. Lokalizacja do bani. Rozumiem, że tereny te były wyznaczanie kilkadziesiąt lat temu i wtedy były to przedmieścia, ale teraz już nie są. Unii Lubelskiej, Piłsudskiego, JP2, Kraśnicka, Nałęczowska, Warszawska, Smorawińskiego, Zawilcowa, Mełgiewska - tam powinno być MIASTO, a nie amatorskie uprawy zieleni ogródkowej. Janowska, Osmolicka, Wilcza, Zimna - te lokalizacje są OK, nie zaburzają układu urbanistycznego, są "plombami" lub w dobrej lokalizacji. Nie można utrudniać rozwoju miasta i budowy infrastruktury, "bo ktoś marchewkę uprawia", ludziom zabiera się ziemię, domy, a ROD nie ruszysz, bo nie wiadomo komu i ile odszkodowania wypłacić. A wygląd ogródków - tragiczny, jak wioska Borata albo gorzej...

Czyli w skrócie: zrobić z tym porządek, wyrzucić poza centrum miasta (bo to już nie tylko śródmieście jest centrum) na obrzeża albo ładnie wkomponować tam gdzie juz nic innego nie można zbudować (np. z powodu złych warunków hydrogeotechniczno-inżynierskich, czy innych) i zmusić właścicieli do dbania o wygląd - dlaczego straż miejska może wypisac mandat za bałagan przed domem, a ROD już to nie dotyczy? Niech to będą ogrody, a nie syfiaste ogródki.
A że często właścicielami są ludzie niezamożni, to jeśli naprawdę jest to ich jedyna rozrywka, to spokojnie powinni być w stanie to udowodnić i ewentualnie uzyskać zwolnienia z opłat lub nawet dofinansowanie na sprzątanie terenu/nasadzenia. Inni powinni słono* płacić, a szczególnie jeśli się działką nie zajmują.
*słono - w porównaniu do tego co jest teraz; powinni normalnie płacić podatki i opłaty eksploatacyjne tak jak ja za działkę rekreacyjną nad Zagłęboczem na pojezierzu Łęcz-Włod.

Pozdro dla myślących i idę po kolejne piwko.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!