sobota, 18 listopada 2017 r.

Lublin

Dzieci będą miały gdzie pójść

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 listopada 2002, 17:58

Dom Kultury Kolejarza będzie nadal działać w Lublinie. – Jesteśmy w stanie natychmiast zająć się pracą z dziećmi i młodzieżą. Czekamy tylko na sygnał – mówi Irena Rajchert, była dyrektorka tej placówki.

Wcześniej miasto musi się jednak stać właścicielem obiektu. – Może do tego dojść bardzo szybko. To może być kwestia najbliższych kilku dni – zapewnia Ryszard Gajewski, dyrektor Wydziału Organizacyjnego Urzędu Miejskiego. – Do przejęcia budynku wystarczy zgoda wojewody. Zakończyłoby to nasze ponadroczne starania o przejęcie budynku.
Budynek przy ul. Kunickiego był własnością Zakładu Nieruchomości PKP. Kolej od dawna chciała się go pozbyć. W czerwcu ub. roku próbowała sprzedać wyceniony na 3,6 mln zł obiekt. Jednak nie znalazł się nabywca.
PKP dogadały się więc z miastem, zobowiązały się przekazać budynek w zamian za umorzenie zaległych podatków. Na takie rozstrzygnięcie zgodził się kilka miesięcy później Drugi Urząd Skarbowy w Warszawie obsługujący PKP, a ostatnio Ministerstwo Infrastruktury. – Teraz do przejęcia potrzeba tylko podpisu wojewody. Jesteśmy u celu naszych starań o ponowne włączenie „Kolejarza” do sieci placówek kulturalno-oświatowych w naszym mieście – zapewnia Gajewski.
Mniej optymistycznie sprawę przejęcia obiektu oceniają pracownicy Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. – To trochę potrwa, najwcześniej do przekazania budynku miastu może dojść na początku przyszłego roku – twierdzi Stanisław Kochański, dyr. Wydz. Rozwoju Regionalnego LUW.
Kochański nie wyklucza jednak krótszego terminu. Miasto zapewnia, że nie zmieni się charakter prowadzanej w „Kolejarzu” działalności. Cały obiekt będzie przeznaczony na działalność kulturalną i oświatową. – A to może przyśpieszyć sprawę – dodaje Kochański.
Na rozstrzygnięcie z nadzieją oczekują mieszkańcy. – W okolicy nie ma żadnej placówki tego typu. Dzieci z dzielnicy nie mają praktycznie żadnej możliwości uczestniczenia w życiu kulturalnym – tłumaczy Irena Rajchert, była dyrektorka Domu Kultury Kolejarza.
Teraz w „Kolejarzu” praktycznie nic się nie dzieje. W budynku działa tylko biblioteka publiczna oraz prywatna szkoła tańca i ognisko muzyczne. Ostatnia duża impreza odbyła się tu ponad rok temu. Było to pięćdziesięciolecie działalności DKK. – Budynek potrzebuje gospodarza, w przeciwnym razie nastąpi jego całkowita degradacja – martwi się Rajchert.
Aby ratować obiekt, osoby związane z DKK powołały kilka miesięcy temu Stowarzyszenie Kulturalno-Oświatowe „Za tunelem”. – Jesteśmy w stanie natychmiast rozpocząć działalność. Czekamy tylko na sygnał – zapewnia Rajchert.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!