wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

Dzieci kręcą filmy. Po żołnierzach wyklętych pora na legendy Lublina

Dodano: 4 stycznia 2017, 15:06
Autor: ask

Wychowankowie Domu Dziecka im. Ewy Szelburg Zarembiny w Lublinie nakręcili film poświęcony żołnierzom wyklętym. Wkrótce włączą się też w obchody 700-lecia Lublina kręcąc opowieści o mieście.

– Wszystko zaczęło się podczas jednej z wieczornic poświęconej 11 listopada. Z tej okazji w ramach działającego w naszego placówce teatru „Zarembiacy” organizowaliśmy spotkanie z pieśniami żołnierskimi i historiami poszczególnych bohaterów. Dużo czasu poświęcaliśmy też żołnierzom wyklętym. I wtedy pojawił się pomysł nakręcenia kilku scenek – opowiada Piotr Rządkowski, animator kultury współpracujący z wychowankami domu dziecka.

W amatorskim obrazie dzieci opowiedziały o „Skoku”, „Orliku” i „Zaporze”. Pokazali m.in. lądowanie grupy cichociemnych w 1943 r. oraz próbę przekroczenia granicy przez mjr Dekutowskiego w 1947 r., jego aresztowanie i więzienie.

– Nie udałoby się nam to wszystko gdyby nie wsparcie członków zaprzyjaźnionych grup rekonstrukcji historycznych, którzy pożyczali nam kostiumy i repliki broni – przyznaje Andrzej Matwiejczyk, wychowawca i konsultant historyczny filmu. –Potem sami zaczęliśmy szukać potrzebnych rekwizytów na targach starości i giełdach kolekcjonerskich. Udało nam się zdobyć m.in. drewniane repliki granatów oraz repliki pistoletów TT.

W zdjęciach kręconych na terenie Lublina i w jego okolicach wzięło udział kilkunastu wychowanków Domu Dziecka oraz byli podopieczni ośrodka i wychowawcy.

– Ja sam musiałem zagrać rolę Niemca – śmieje się Matwiejczyk. – Trudno było, ale dałem radę. Kiedy teraz to oglądamy dzieci dochodzą do wniosku, że wyszedł nam bardzo dobry film o wojnie.
– Praca na planie tak bardzo spodobała się dzieciom, że planujemy już nakręcenie kolejnych filmów. Zdobyliśmy na ten cel pieniądze z Wydziału Kultury – dodaje Rządkowski.

– Nakręcimy opowieści związane z legendami naszego miasta. Opowiemy też o wydarzeniach z 1943, kiedy to Niemcy przeprowadzili przeszukanie w jednym z lubelskich mieszkań szukając ulotek. Historię tę opowiedział naszym wychowankom pan Wojciech Papież, którego ojciec walczył razem z Piłsudskim. Liczę, że podejmując taką problematyke sprawiamy dzieciom nie tylko radość, ale dajemy im także cenną wiedzę.

Czytaj więcej o: Lublin film dom dziecka
www
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

www
www (5 stycznia 2017 o 10:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tobie też mózg wyprali jak byłeś mały i jak widać skutecznie.
Rozwiń
Gość
Gość (5 stycznia 2017 o 06:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
gościu to napisz jeszcze co robił twój skok od zakończenia wojny do 1949 roku
Rozwiń
Gość
Gość (4 stycznia 2017 o 21:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
O "Skoku" nigdy nie słyszałem chociaż interesuję się tymi tematami. Domyślam się, że chodzi raczej o "Uskoka" (kpt. Zdzisława Brońskiego), który zginął pod Kijanami 21.maja 1949r. A autorowi pierwszego komentarza chciałem przypomnieć, że armia czerwona zaraz po przepędzeniu jednego okupanta natychmiast wprowadziła drugiego, który szczególnie w dziedzinie prania mózgów osiągnął wielkie i do dziś widoczne efekty.
Rozwiń
Gość
Gość (4 stycznia 2017 o 18:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ta Polska jest jak wahadło, najpierw była jedna słuszna prawda, teraz ta druga (oczywiście też jedyna słuszna). Czy wam się podoba czy nie to nie żołnierze wyklęci, zaklęci i przeklęci a armia czerwona wyzwoliła ten kraj. Pranie mózgu od małego i kolejni kombatanci się produkują po szkołach i domach dziecka.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!