piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lublin

Dzieci nie pojechały na wakacje, bo urzędnik nie przeczytał maila

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 lipca 2014, 10:45

Rozczarowanie, smutek i łzy - te emocje towarzyszyły wczoraj 24 dzieciom z okolic Lublina, kiedy okazało się, że nie jadą na kolonie nad morzem. Ich rodzice dowiedzieli się o tym tuż przed wyjazdem autokaru. A wszystko przez urzędnika, który nie odczytał maila

- Moja córka pierwszy raz miała jechać nad morze - mówi Wioletta Krawczyk z gminy Wysokie, matka 12-letniej Natalii. - Nie dość, że okazało się, że córka nie jedzie, to jeszcze mandat dostałam, bo tylko na godzinę wykupiłam bilet parkingowy.

Wczoraj o godzinie 9.45 grupa 27 dzieci z rodzin korzystających z pomocy opieki społecznej w powiecie lubelskim miała wyjechać na kolonie do Kątów Rybackich. Darmowy wyjazd finansuje Kuratorium Oświaty w Lublinie, zaś dzieci - w sumie 330 - wskazały poszczególne ośrodki pomocy rodzinie z województwa lubelskiego.

Rodzice dzieci z powiatu lubelskiego, z walizkami, prowiantem zjawili się o wyznaczonej godzinie, wskazanej przez Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Lublinie. Autokar miał zabrać kolonistów z pl. Zamkowego. Okazało się jednak, że dzieci na wypoczynek nie pojadą.

- Nikt nas nie o tym nie poinformował - denerwuje się Zbigniew Saganowski, ojciec 13-letniego Jacka. - Syn od tygodnia się szykował. Cieszył. Teraz jest zawiedziony i smutny. - Myślałem, że już dzisiaj będą nad morzem - mówi ze łzami w oczach chłopiec.

W autokarze były już dzieci z Kraśnika. Dosiadły się te z Lublina. - Opiekunka dzieci, która była w autokarze stwierdziła, że z naszej grupy może jechać tylko trójka i zapytała, kto się zgłasza - dodaje Agata Matlakowska, mieszkanka Niedrzwicy Dużej.

Sprawę wyjaśnia Kuratorium Oświaty w Lublinie. - Z informacji od organizatora wypoczynku w Kątach Rybackich wynika, że 24 czerwca wysłał do PCPR-u w Lublinie e-maila, że troje dzieci jedzie 28 lipca, zaś pozostałe 24 dzieci - 9 sierpnia - mówi Sebastian Płonka z Kuratorium Oświaty.

Tyle że takiej informacji nikt z rodziców nie dostał. - Jak głupki czekaliśmy na ten autokar, niektórzy już od godziny 7 - denerwuje się Matlakowska.

- Wyjaśniamy tę sytuację, bo nie ulega wątpliwości, że ktoś zawinił - dodaje Płonka.

I winny się znalazł. - Rzeczywiście wpłynął ten e-mail - potwierdza Aneta Łońska, dyrektorka PCPR w Lublinie, która przeprasza rodziców i dzieci. - Pracownik, na którego pocztę przyszła wiadomość, nie zauważył jej.

Dyrektorka PCPR w Lublinie nie była wczoraj w stanie odpowiedzieć, czy osoba ta poniesie jakieś służbowe konsekwencje.

Dzieci będą mogły pojechać na wakacje w drugim terminie, 9 sierpnia.

- Ja mam wyznaczony termin operacji. 3 sierpnia mam być już w szpitalu - żali się Magdalena Wójcik z gminy Strzyżewice, której trójka dzieci miała wypoczywać przez 12 dni w ośrodku w Kątach Rybackich. - Moje dzieci na pewno w tym drugim terminie nie pojadą. Teraz też nie wiem, kto się nimi zajmie, jak ja znajdę się w szpitalu - załamuje ręce.

WIDEO

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin wakacje
Gość
ola
eastwood
(74) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (31 lipca 2014 o 18:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jest mi tych ludzi po prostu szkoda. Nie wiem, co było przyczyna przeoczenia przez urzędnika! Arogancja, głupota, czy zwykle przemęczenie? Tym jednak powinni się zająć przełożeni tej ofiary losu i dobrze dać mu po uszach. Praca z ludźmi w szczególnych warunkach socjalnych wymaga  nie tylko umiejętności pisania i czytania, ale także powinna nieść w sobie element posłannictwa...

jak ci szkoda to weź sobie na utrzymanie tych próżniaków

Rozwiń
ola
ola (30 lipca 2014 o 23:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przeciez to auto to jakis zgniot a wy wypowiadacie sie jakby to byl conajmniej mercedes czy jakas inna gruba fura haha
Rozwiń
eastwood
eastwood (30 lipca 2014 o 23:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ukarać urzędnika? Przecież to syn/brat/znajomy etc. kogoś kto jest wyżej w hierarchii, to jak oczekiwać zasp śnieżnych na słońcu... Macie to zatrudnianie po znajomości, garnitury się cieszą a dzieci płaczą

Rozwiń
tolerancyjny
tolerancyjny (30 lipca 2014 o 21:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Całkowicie się zgadzam. Jeżeli potrzebuję "pomocy" to znaczy, że mam naprawdę biednie. I o samochodzie (benzyna, OC, serwis...) nawet nie myslę

Jestes pewna, ze to Jej samochod? Moze od kogos pozyczyla, aby jakos dziecko do miejsca zbiorki dowiezc?  Nigdzie nie jest napisane, ze auto bylo Jej wlasnoscia..  Trzeba czasem czytac troche wiecej, nizli pismaki podaja.. Mozna tez troche pomyslec przy czytaniu. No o ile myslenie nie sprawia nadmiernego bolu..

Rozwiń
Pani
Pani (30 lipca 2014 o 18:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jak rozumiem ten urzędnik nie zapomnizajrzeć na konto,czy wpłynęła mu pensja za niekompetencje !!!!!!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (74)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!