poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Dzieci płacą życiem za błędy dorosłych

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 sierpnia 2006, 20:07

Lekarzom nie udało się uratować 2-letniego Krystiana. W ubiegłym tygodniu wpadł do Bystrzycy. Zmarł w środę
w szpitalu. Powiększył liczbę ofiar tragedii, do których doszło przez nieudolną opiekę rodziców.

Krystian mieszkał w domku przy ul. Dzierżawnej w Lublinie, położonym zaledwie kilkadziesiąt metrów od rzeki. Wystarczyło, że nikt nie interesował się nim przez kilka chwil. Chłopiec pobiegł nad brzeg rzeki. Nachylił się i wpadł do wody. Rzeka niosła go przez blisko 400 metrów. Lekarze reanimował chłopczyka około 40 minut. Przywrócili akcję serca. Dziecko w krytycznym stanie trafiło do szpitala.
Jego matka na przesłuchaniu tłumaczyła, że tylko na moment spuściła synka z oczu. Weszła do domu, żeby się przebrać. Gdy wyszła dziecka już nie było. Pobiegła nad rzekę. Zobaczyła, że unosi je nurt rzeki. Kobieta wydobyła chłopca z wody. Prokuratura postawiła jej zarzut niewłaściwej opieki nad dzieckiem i narażenia go na utratę życia.
- Bardzo przeżywa to, co się stało - mówi Mirosława Czuba, prokurator rejonowy w Lublinie. - Teraz czeka ją jeszcze sprawa w sądzie.
Lato to pora, podczas której szczególnie często ofiarami wypadków są dzieci. Pokazują to policyjne statystyki.
- Dzieci więcej czasu spędzają na świeżym powietrzu. I głównie od dorosłych zależy, czy będą bezpieczne - mówi Janusz Wojtowicz, rzecznik lubelskiej policji. - Pamiętajmy, żeby miejsce ich zabaw było położone z dala od dróg i nawet najmniejszych zbiorników wodnych.
Tego lata na Lubelszczyźnie doszło do wielu wypadków z udziałem dzieci. Na szczęście nie wszystkie skończyły się tak tragicznie, jak dla malutkiego Krystiana. Na początku lipca 2,5-letni Kacperek spod Radzynia Podlaskiego wpadł do zbiornika z gnojowicą. Wyciągnął go ojciec, a matka przeprowadziła udaną reanimację. Tylko na chwilę stracili dziecko z oczu. Do szpitala trafił 11-letni Kamil, który jadąc na rowerze środkiem drogi, wpadł pod samochód. Auto potrąciło też 11-
letnią Olę. Z kolei 13-
letnia Ola poważnie potłukła się po upadku na motorowerze. 7-letniego Mateusza i 5-letnią Sylwię pogryzły psy. Niestety, 8-letni Rafał utonął w stawie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!