środa, 28 czerwca 2017 r.

Lublin

Dzieci potrzebują ciepła

Dodano: 28 grudnia 2005, 19:20

Do dziecięcego Domu Ciepła przy Alei Kraśnickiej zawitał wczoraj wysłannik Świętego Mikołaja. Co prawda spóźniony trochę, ale miał worek pełny prezentów. Przyniósł słodycze, zabawki, pledy z polaru, syropy owocowe.

- To wszystko bardzo się przyda - mówiła uradowana siostra Teresa Brzezińska, która kieruje domem.
Do ośrodka przychodzi ponad siedemdziesięcioro dzieci z najuboższych rodzin. Trafiają tu nawet roczne maluchy ale głównie te w wieku szkolnym i nastolatki. Dowiadują się o Domu Ciepła w swoich parafiach i szkołach. Przyjeżdżają z domów, gdzie często nawet nie mają światła, żeby odrobić lekcje. Znajdują tu ciepło, mogą przenocować, dostać obiad, na który często nie stać ich rodziców. Odrabiają lekcje z pomocą wolontariuszy. Rozwijają swoje talenty.
Dom utrzymuje się jedynie z darowizn i czeka na każdą pomocną dłoń, np. taką jak wczorajsze, mikołajowe prezenty ufundowane przez hurtownię farmaceutyczną "Lubfarm”.
- Liczymy na pomoc Urzędu Miasta, gdzie zwróciliśmy się o dotację do przejazdów autobusami MPK - mówi siostra Teresa. - Bo dzieci dojeżdżają do nas z odległych krańców Lublina, często bez biletów, na które ani ich, ani nas nie stać.
(at)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!