sobota, 18 listopada 2017 r.

Lublin

Dzieci przegrały z biurokracją, nie mogły pójść do przedszkola

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 września 2011, 10:23
Autor: IZI

1 września maluchy przeniosły się do Szkoły Podstawowej nr 52 (Maciej Kaczanowski)
1 września maluchy przeniosły się do Szkoły Podstawowej nr 52 (Maciej Kaczanowski)

Kilkadziesiąt dzieci zapisanych do Przedszkola nr 84 w Lublinie musiało dziś rano przenieść się do pobliskiej podstawówki. Do ostatniej chwili dyrekcja i rodzice nie wiedzieli o przenosinach.

Do ostatniej chwili wszyscy myśleli, że w tym roku zajęcia przedszkolaków będą się odbywać w salach w nowego budynku przy ul. Zygmunta Augusta 17. Blok należy do TBS.

– Wczoraj do godziny 18 czekaliśmy na decyzję z Urzędu Miasta, czy dzieci można przyprowadzić do nas, czy trzeba organizować inne miejsce – tłumaczy Edyta Mazurek, dyrektor przedszkola nr 84.

Okazuje się, że na dzień przed rozpoczęciem roku szkolnego zabrakło dokumentu, bez którego dzieci nie mogły pójść do nowej siedziby przedszkola. O jaki dokument chodzi? Tego dyrektor nie chce zdradzić. – Odsyłam do Urzędu Miasta i do TBS – mówi Edyta Mazurek.

– Wczoraj rano, około godz. 11, byłam w przedszkolu. Powiedzieli, że zapraszają jutro do nowego budynku – mówiła mama jednego z maluchów. – Dopiero kiedy koleżanka poszła do przedszkola po godzinie 18, zauważyła kartkę na drzwiach, że dzieci będą się musiały przenieść do szkoły.

1 września maluchy przeniosły się więc do Szkoły Podstawowej nr 52, gdzie jeszcze w poprzednim roku mieściło się przedszkole.

Zamieszanie zaskoczyło dużą część rodziców. - Ja wzięłam sobie na ten dzień urlop – mówi mama przedszkolaka. – Ale myślę, że jak ktoś szedł do pracy, to mógł się spóźnić.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Felinianka
lim thisTes
v1
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Felinianka
Felinianka (2 września 2011 o 05:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Piękny obiekt, dobrze wyposażony, fajna kadra (znam, bo to ta sama co była w szkole obok); nawet dojazd zdążyli zrobić ( w co wątpiłam). O co więc tu chodzi, bo nie bardzo rozumiem?
Rozwiń
lim thisTes
lim thisTes (1 września 2011 o 12:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dziś prowadziłam dziecko do innego przedszkola. Dla wielu maluchów pierwszy dzień w takim miejscu to największy dotychczasowy życiowy dramat. Wiele płacze i naprawdę ciężko przeżywa rozstanie z rodzicami. Dlatego gratuluję urzędnikom fundowania dzieciaczkom dodatkowego stresu. Brawo.
Rozwiń
v1
v1 (1 września 2011 o 11:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nadzór budowlany sie przypomniał
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!