sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Dzieciaki czekają na przeprowadzkę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 września 2006, 19:10
Autor: Dominik Smaga

Zamiast wielkiego domu dziecka, mają być trzy wielodzietne rodziny. Pod koniec roku "bidul” przy ul. Narutowicza przestanie istnieć. Stary gmach prawdopodobnie zostanie sprzedany.

Wychowankowie z ul. Narutowicza przeniosą się do trzech domków jednorodzinnych na Sławinie i Sławinku. Budynki kupiły władze miasta. Dyrekcja prosi, by nie podawać konkretnych adresów. Dlaczego? Wcześniej miasto chciało kupić domy na Poczekajce. Ale mieszkańcy zorganizowali protest, gdy tylko dowiedzieli się, że w ich sąsiedztwie mają zamieszkać podopieczni domu dziecka. I z transakcji nic nie wyszło. - Chcemy, by dzieci spokojnie zamieszkały w domkach, jako rodziny wielodzietne. A nie pogardliwie określany bidul - mówi Bożena Skowrońska, dyrektorka placówki.
W każdym domu zamieszka czternaścioro dzieci. Będą żyć tak, jak normalna rodzina. Będą prać i pomagać przy gotowaniu posiłków. Teraz zajmują się tym praczki i kucharki. Tak, jak w instytucji, a nie rodzinie. I to właśnie chęć stworzenia dzieciom warunków jak najbardziej zbliżonych do domowych była głównym powodem przeprowadzki. Powodów jest więcej. Remont starego gmachu przy ul. Narutowicza byłby nieopłacalny.
Urzędnicy nie są pewni, kiedy dzieci powinny przenieść się do nowych budynków. - Trzeba pamiętać, że taka przeprowadzka oznacza dla podopiecznych również konieczność zmiany szkoły. Nie wiemy jeszcze, czy zdecydować się na to w trakcie semestru, czy nie lepiej by było, gdyby dzieci trafiły do nowych szkół dopiero po feriach zimowych - mówi Antoni Rudnik, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie.
Ale dzieci zdecydowały same. Nie mogą doczekać się przeprowadzki. Właśnie dlatego do nowych domów wprowadzą się tuż przed Bożym Narodzeniem. Co będzie ze szkołą? - Nie chcemy rozbijać zawiązanych już przyjaźni. Dlatego każde dziecko będzie mogło pozostać w swojej obecnej szkole. A do nowych szkół pójdą tylko ci podopieczni, którzy tego zechcą - mówi Skowrońska. Teraz trwają ostatnie przygotowania do przystosowania budynków na potrzeby wychowanków i zakupu niezbędnego wyposażenia.
Co będzie ze starym budynkiem przy ul. Narutowicza? - To zależy od prezydenta Lublina - mówi Mirosław Bielawski, zastępca dyrektora Wydziału Geodezji i Gospodarki Nieruchomościami w lubelskim Urzędzie Miasta. - Jest bardzo prawdopodobne, że obiekt zostanie wystawiony na sprzedaż. Rada Miasta wyraziła zgodę na taką transakcję.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!