czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Dziecko nie żyje. Lekarka ze szpitala przy al. Kraśnickiej skazana za zaniedbania

Dodano: 18 lutego 2016, 15:35

Dziesięć miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata. To kara dla lekarki ze szpitala przy al. Kraśnickiej w Lublinie. Sąd uznał, że Elżbieta Ł. – K. niewłaściwie leczyła małą pacjentkę. 6-letnia Ola zmarła na sepsę.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

– Beztroska i optymistyczne myślenie nie były na miejscu – oceniła postępowanie lekarki sędzia Danuta Zarek – Ligęza, z Sądu Rejonowego Lublin - Zachód. – Należało się spodziewać czarnego scenariusza. Już podczas przyjęcia do szpitala, oskarżona opisała przecież stan pacjentki, jako ciężki.

Proces dotyczył wydarzeń z grudnia 2011 roku. Do szpitala wojewódzkiego w Lublinie trafiła wówczas 6-letnia Ola. Dziewczynka miała silne zapalenie płuc. – Dwie lekarki z przychodni dostrzegły powagę sytuacji. Wysłały dziewczynkę karetką do szpitala – przypomniała sędzia Zarek – Ligęza.

Ola została przyjęta na oddział pediatryczny. Pacjentką zajmowała się Elżbieta Ł. – K. Po kilku godzinach stan 6-latki drastycznie się pogorszył. Dziewczynkę trzeba było reanimować. – Oskarżona nie rozpoznała szybkiego narastania niewydolności oddechowej. Nie rozpoznała sepsy, która rozwijała się u pacjentki – dodała w uzasadnieniu wyroku sędzia Zarek – Ligęza.

Śmierć

Zaintubowana 6-latka została przewieziona do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie. Tamtejszym lekarzom nie udało się jej uratować. Ola zmarła z końcem roku. Sprawą zajęła się prokuratura. Śledczy po zasięgnięciu opinii biegłych doszli do wniosku, że do śmierci dziewczynki przyczyniły się zaniedbania popełnione Elżbietę Ł.-K. Kobieta została oskarżona o nieumyślne narażenie pacjentki na utratę życia.

Biegli uznali, że 6-latka była niewłaściwie leczona. Nie przeprowadzono u niej odpowiednich badań krwi oraz konsultacji specjalistycznych. O parę godzin za późno dostała również niezbędny antybiotyk. – Biegli zaznaczyli, że gdyby wszystkie podobne przypadki leczono w ten sposób, to śmiertelność na oddziale wynosiłaby 100 procent – dodała sędzia Zarek – Ligęza. – Skoro dziecko było w ciężkim stanie to należało wnioskować, że dotychczasowe leczenie było nieskuteczne. Antybiotyk należało podać podczas przyjęcia na oddział. Rozpoznawanie sepsy natomiast to podstawowa wiedza studentów medycyny.

Zdaniem sądu, w działaniu lekarki zawiodły dwa elementy: leczenie niewydolności oddechowej i brak odpowiedniego nawodnienia pacjentki. – Oskarżona tego nie dopilnowała – skwitowała sędzia Zarek – Ligęza.

Może nadal leczyć

Elżbieta Ł. – K. została skazana na 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Musi też pokryć ponad 11 tys. zł kosztów postępowania. Wyrok jest nieprawomocny. Lekarki nie było na sali rozpraw. Prokuratura nie wyklucza jego zaskarżenia. – Wnosiliśmy o pięcioletni zakaz wykonywania zawodu. Sąd tego nie orzekł – mówi prokurator Mateusz Gajos.

Śledczy wystąpią z wnioskiem o pisemne uzasadnienie wyroku. Po jego analizie zapadnie decyzja dotyczącą apelacji.

justa
Gość
Gość
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

justa
justa (20 lutego 2016 o 10:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Coś mi tu nie pasuje... Z dokumentacji wynika że rozpoznała stan jako ciężki ale nie udzieliła właściwej pomocy. Hmmm
Rozwiń
Gość
Gość (19 lutego 2016 o 16:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
brawo prokuratura!
Rozwiń
Gość
Gość (18 lutego 2016 o 21:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
znam przypadek że doświadczony lekarz z kilkunastoletnim stażem pracy, specjalista chorób płucnych nie rozpoznal sepsy tez u dziecka nieco starszego, na szczęście inny się poznał i wszystko się skończyło pomyślnie.
Rozwiń
Gość
Gość (18 lutego 2016 o 18:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na początku stycznia miałem tą przyjemność kontaktu z Panią doktor. Bardzo nieprzyjemna zadufana w sobie osoba. Tylko ona wie najlepiej i tylko jej opinia jest znacząca. Całe szczęście że po dobie przejął nas inny lekarz. Na szczęście dziecko wyzdrowiało i czuje się dobrze.
Rozwiń
Gość
Gość (18 lutego 2016 o 17:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Powinna pójśc do więzienia a nie kara w zawieszeniu
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!