środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Dziecko zmarło w szpitalu. Lekarka przed sądem: "Opinie biegłych nieobiektywne"

Dodano: 13 stycznia 2016, 19:31

Proces lekarki ze szpitala przy al. Kraśnickiej potrwa dłużej, niż się spodziewano. Wszystko przez kontrowersje wokół opinii biegłych, którzy badali sprawę. Elżbieta Ł.-K. zarzuca im stronniczość i brak fachowości

Nie zgadzam się z ocenami biegłych. Ich opinie są tendencyjne i pozbawione obiektywizmu – oświadczyła wczoraj w sądzie Elżbieta Ł.-K. – Pomijają oni moje wyjaśnienia.

Opinie biegłych i oskarżonej konfrontowano w grudniu, podczas specjalnej telekonferencji.
– Ich wypowiedzi były wówczas aroganckie, agresywne i złośliwe – oceniła Elżbieta Ł.-K. – Biegli deprecjonowali moją wiedzę i doświadczenie. Tymczasem pracuję na oddziale pediatrycznym od 17 lat, mam drugi stopień specjalizacji i sama mogłabym być biegłą w takim procesie.

Wczoraj Elżbieta Ł.-K. kwestionowała ustalenia specjalistów. Swoje wyjaśnienia ma kontynuować na następnej rozprawie. Wtedy również ma przedstawić sądowi listę szczegółowych pytań do biegłych. Ci będą musieli się do nich odnieść. Dopiero wtedy sąd będzie mógł zająć się wnioskiem obrony o powołanie nowego zespołu biegłych. Miałby on przedstawić kolejną opinię w sprawie. To oznacza przedłużenie postępowania co najmniej o kilka miesięcy.

Proces dotyczy tragicznych wydarzeń, które rozegrały się w grudniu 2011 roku. Do szpitala przy al. Kraśnickiej w Lublinie trafiła wówczas 6-letnia Ola. U dziewczynki zdiagnozowano zapalenia płuc. Ola trafiła na oddział pediatryczny. Kilka godzin później jej stan znacznie się pogorszył. Lekarze musieli ją reanimować. Później zaintubowana dziewczynka została przewieziona do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie. Nie udało się jej uratować. Ola zmarła z końcem roku.

Wyjaśnianiem przyczyn tragedii zajęli się śledczy. Skończyło się na oskarżeniu lekarki, która zajmowała się dziewczynką w szpitalu przy al. Kraśnickiej. Prokuratura zarzuciła Elżbiecie Ł.-K. nieumyślne narażenie pacjentki na utratę życia. Powołani w sprawie biegli ocenili, że 6-latka została właściwie zdiagnozowana, lecz była niewłaściwie leczona. Nie przeprowadzono u niej odpowiednich badań krwi oraz konsultacji specjalistycznych. Zdaniem biegłych, Ola nie dostała w porę niezbędnego antybiotyku.

Stan dziewczynki pogarszał się bardzo szybko i co zaznaczyli biegli, nawet idealnie podręcznikowo przeprowadzona terapia nie dawała gwarancji na uratowanie dziecka. Dlatego lekarka nie odpowiada za nieumyślne spowodowanie śmierci, a za narażenie życia Oli. Grozi za to do roku więzienia.

Czytaj więcej o: Lublin zdrowie szpital dziecko
Gość
Gość
Gość
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (20 stycznia 2016 o 13:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeżeli masz dość: - marnować cały dzień na wizytę u lekarza – zamiast umawiać się na określona godzinę - czekać kilka (czasem kilkanaście!) miesięcy na wizytę u lekarza specjalisty – zamiast otrzymać dostęp w ciągu kilku dni - prosić o skierowanie na badania lekarskie, na które i tak czekasz kilka miesięcy (czasem nawet lat!) - dowiadywać się o chorobach gdy są one w fazie zaawansowanej - zamiast profilaktycznie się badać. lub - płacić za każdą wizytę i każde badanie od stu do kilkuset złotych bit.ly/1V80fUd
Rozwiń
Gość
Gość (19 stycznia 2016 o 17:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeżeli masz dość: - marnować cały dzień na wizytę u lekarza – zamiast umawiać się na określona godzinę - czekać kilka (czasem kilkanaście!) miesięcy na wizytę u lekarza specjalisty – zamiast otrzymać dostęp w ciągu kilku dni - prosić o skierowanie na badania lekarskie, na które i tak czekasz kilka miesięcy (czasem nawet lat!) - dowiadywać się o chorobach gdy są one w fazie zaawansowanej - zamiast profilaktycznie się badać. lub - płacić za każdą wizytę i każde badanie od stu do kilkuset złotych lekarz-na-abonament.pl
Rozwiń
Gość
Gość (14 stycznia 2016 o 08:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Miałam do czynienia z ta panią doktor. Potraktowała mnie i moje dziecko na izbie przyjęć tak, ze nigdy tego nie zapomnimy. Napisałam skargę do dyrekcji szpitala. Zostaliśmy przeproszeni i zapewnieni, że w stosunku do Pani Doktor zostaną wyciągnięte konsekwencje. Widocznie na pani doktor to nie robi wrażenia......
Rozwiń
Gość
Gość (14 stycznia 2016 o 07:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jak informują norweskie media, trzyletni chłopiec został zgwałcony w ośrodku dla uchodźców Forus Akuttinnkvartering w mieście Stavanger. Policja szuka winnych napaści.
Do tego niewyobrażalnego przestępstwa doszło 6 stycznia w ośrodku przejściowym dla migrantów, w którym przebywa obecnie około 800 osób. Jednak dopiero teraz media informują o sprawie.
Policja poinformowała, że nie ma jeszcze podejrzanych, ale trwa poszukiwanie winnych napaści

telewizjarepublika.pl/trzylatek-zgwalcony-w-norweskim-obozie-dla-uchodzcow,28362.html

 

Ja bym tych wszystkich uchodźców odesłał skąd przybyli. Rosłe osiłki. Zamiast walczyć o swój kraj to spieprzyli (przybyli) gwałcić nasze dzieci. Zwyrodniałe bydło....

Rozwiń
Gość
Gość (14 stycznia 2016 o 07:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Proszę bardzo..... powołani w sprawie biegli ocenili, że 6-latka została właściwie zdiagnozowana, lecz była niewłaściwie leczona. Nie przeprowadzono u niej odpowiednich badań krwi oraz konsultacji specjalistycznych. Zdaniem biegłych, Ola nie dostała w porę niezbędnego antybiotyku i co? Rok więzienia za ŚWIADOME OLANIE tego, co TRZEBA BYŁO WYKONAĆ????????
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!